Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Wiem że na forum są miłośnicy komiksów, więc mam do nich pytanie:
Chciałbym się wkręcić w czytanie Batmana, ale ten komiks ma milion serii i, zdaje się, fabułę kontynuowaną z odcinka na odcinek. Od którego numeru powinienem zacząć, żeby mieć pojęcie o co chodzi, trafić na dobre historie, a jednocześnie nie cofać się do prehistorii?
Tak w ogóle nie wydaje wam sie, że wszystkie współczesne komiksy (serie) są rysowane na jedno kopyto?
11-08-2010, 07:29
Nowy
Liczba postów: 231
Liczba wątków: 0
Zacznij od pierwszego
11-08-2010, 09:03
Stały bywalec
Liczba postów: 1,092
Liczba wątków: 7
Przecież napisał wyraźnie, że chce uniknąć wracania do prehistorii.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
11-08-2010, 09:44
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Jakby Crov nie miał bana to by pewnie odpowiedział :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
11-08-2010, 13:03
Dużo pisze
Liczba postów: 742
Liczba wątków: 3
Military,
polecam zacząć od one-shotowych historii (pojedynczych, zamkniętych całości) jak np. "Batman: Year One" Franka Millera, "Killing Joke" Moore'a, "Batman: Venom" O'Neila, "Batman: The Long Halloween"... Koniecznie również przeczytaj "The Dark Knigth Returns" Millera, jest to opowieść o tym, jak kończy się legenda Batmana.
Rozumiem, że chciałbyś czytać serię związaną z Batmanem, ale sam wiesz, że czasami postać ta wchodzi w mocne koligacje z całym światem DC, więc zastanów się, czy chcesz po prostu poczytać dobre historie o Batmanie, czy poznać tę postać dogłębnie, aby potem szpanować na konwentach komiksowych w San Diego i na Batcave.
Ja polecam:
"Gotham Central" - dobre, kryminalna historia z Batmanem w tle koncentrująca się na policji z Gotham City;
"Batman: Hush" - wyszło w wydaniu zbiorczym także u nas. To historia Batmana bardzo DC-owa, ale nieźle wprowadza w uniwersum (kto jest kto? Jakie są relacje Batman - Superman? Kim jest tyułuwy łotr, Hush?);
"Batman: Knightfall" - są to zebrane historie o upadku Batmana oraz jego walce z Bene'em (komiks świetnie pokazuje, ile potencjału tkwi w tej postaci). Może i zamierzchłe czasy, ale swojego czasu ta historia sprawiała, że sprzedaż serii "Batman" i "Detective Comics" podskoczyła do niewyobrażalnego poziomu.
Jeśli chcesz, może czytać to, co teraz wydają w serii o Batmanie, ale nie polecam - większość to bzdura mówiąca o tym, jak Batmanem został dawny Robin, Dick Grayson, a Robinem jego syn - wszystko to podlane gęstym sosem DC Universe, czasowymi paradoksami oraz nawiązywaniem ("Final Crisis") do dawnych, nawet zapomnianych już serii.
Komiksowy Batman jest w pytę, tyle że... nie zawsze.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.
11-08-2010, 14:37
I Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 992
Liczba wątków: 5
Myślę, że można jeszcze do listy EL-Kala dodać dwa tytuły - kultowy już Arkham Asylum oraz jeszcze całkiem świeżą historię pióra Gaimana - Whatever Happened to the Caped Crusader.
"Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow
"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin
11-08-2010, 14:49
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
EL-Kal napisał(a):"Batman: Year One" Franka Millera, "Killing Joke" Moore'a, "Batman: Venom" O'Neila, "Batman: The Long Halloween"... Koniecznie również przeczytaj "The Dark Knigth Returns"
Znam wszystkie oprócz Killing Joke. Knightfall też znam. Miałem na myśli tę główną, odcinkową, "telenowelową" serię - przy różnych okazjach czytam o niej takie rzeczy, że z jednej strony mnie ciekawi, a z drugiej wydaje się tak niedorzeczna, że tym bardziej chcę ją przeczytać. Dlatego pytam, od kiedy zacząć - bo szczerze mówiąc gdybym tak bez przygotowania zobaczył, że - jak powiedziałeś - Batmanem jest Robin, to chyba bym się udławił pytaniami i wątpliwościami. Po prostu potrzebuję nazwy serii i numeru, od którego można zacząć, nie obawiając się szoku.
Powiedzmy, że przygodę z odcinkowym Batmanem zakończyłem lata temu (jeszcze za TM-Semic bodajże) na numerach, w których pojawiali się Scarecrow i Anarchy. Kojarzycie może amerykański numer/serię?
11-08-2010, 15:06
Dużo pisze
Liczba postów: 742
Liczba wątków: 3
Military, od "Batman" #113 zaczyna się historia wprowadzająca do "Final Crisis" i "śmierci" Batmana. Potem leci "Battle for the Cowl" i nawet warto czytać "Batman and Robin" Morrisona. Ale ostrzegam - Batman teraz skacze po różnych czasach, ma amnezję, szuka go JLA, Grayson jest spadkobiercą peleryny, a syn Batmana - Damian Wayne - jest Robinem... Ja czytam "Batman and Robin", bo ciekawa jest relacja nowy Batman - nowy Robin, intryga też daje radę, ale nie wiem, czy mogę polecić komuś to z czystym sercem.
Ot, ja sam komiksy czytam od wielu lat, kilka serii DC, kilka Marvela, a niekoniecznie chcę "łapać" wszystko, co się dzieje obecnie w świecie Mrocznego Rycerza.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.
11-08-2010, 20:31
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Dzięki.:)
11-08-2010, 20:58
Captain Skullet
Liczba postów: 20,339
Liczba wątków: 128
Jeśli o komiksy chodzi zacząłem czytanie Batmana od Killing Joke (czyli w momencie gdy TM-Semic, cy tam Semic-Tm-system jak to na początku brzmiało) zaczął go u nas wydawać, potem z przerwami (największa - druga połowa 94 początek 95) dobrnąłem do momentu w którym Bane złamał Batmana i dalej mi się już tego czytać nie chciało, kilka lat póxniej doczytałem jeszcze do tego jak Jean Paul Valley skasował Bane'a i to by było na tyle. Po przezytaniu tu i tam co się obecnie w komiksowym Batmanie wyprawia nie chcę mieć z tym nic wspólnego :P To samo tyczy się zresztą wszystkich innych komiksowych serii.
(spośród filmów najbliższy klimatowi znanych mi komiksów jest wg mnie Begins)
14-08-2010, 08:54
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Z wiki:
"In Batman and Robin's third storyline, "Blackest Knight," it is revealed that the body left behind at the end of Final Crisis #6 was actually a clone created from a failed attempt by Darkseid to amass an army of "Batmen". Because of this, the skull that was used by the Black Lantern Corps and reanimated by Nekron was a fake. Dick Grayson, thinking it was Bruce Wayne's real body, attempted to resurrect it in a Lazarus Pit only to be met with a fierce, mindless combatant."
Kiedy "Detective Comics" zmieniło się w "Lost spotyka Marvela"? Co się stało z Batmanem, który rozpracowywał gangi Gotham? Czemu do akcji weszli jacyś kosmici, równoległe światy itp? Ile dzisiejszy Batman ma wspólnego z Batmanem?
Wyobrażacie sobie film zrobiony na podstawie współczesnych komiksów? :)
14-08-2010, 11:26
Captain Skullet
Liczba postów: 20,339
Liczba wątków: 128
Im więcej Batman ma wspólnego z całą resztą uniwersum DC tym gorzej dla niego.
14-08-2010, 12:11
Według najnowszych plotek serwisu CBM, które oparte są na źródle pracującym w Warner Bros. aż trzech aktorów z "Incepcji" rozważanych jest do roli Riddlera w nowym "Batmanie".
Najpoważniejszymi kandydatami do roli Riddlera mają być:
Joseph Gordon-Levitt,
Leonardo DiCaprio,
Tom Hardy.
źródło: batcave.stopklatka.pl
Kandydatury bardzo ciekawe, panów nr. 1 i 2 bardzo chętnie bym zobaczył w tej roli. DiCaprio - była by to fajna odskocznia od ostatnich ról i spore pole do popisu dla tego utalentowanego aktora.
14-08-2010, 16:23
Stały bywalec
Liczba postów: 3,030
Liczba wątków: 36
"Źródło pracujące w WB", taaa, ktoś po prostu skopiował z listy płac "Incepcji" jedynych męskich aktorów, jacy jeszcze nie pojawili się w Nolanowskich Batmanach.
14-08-2010, 16:37
Dużo pisze
Liczba postów: 742
Liczba wątków: 3
Cytat:Kiedy "Detective Comics" zmieniło się w "Lost spotyka Marvela"? Co się stało z Batmanem, który rozpracowywał gangi Gotham?
Żeby było jasne - Batman ZAWSZE (tj. mniej więcej od zmierzchu Golden Age) istniał w uniwersum DC. Oczywiście - chcielibyście, aby robiono z niego oddzielną serię, niezwiązaną z kryzysami, ligami sprawiedliwości etc. Ale niestety - nigdy tak nie robiono. Chyba że w ellseworldach.
Wiem, że w Polsce wybierano do TM-Semic historyjki będące średnio związane z całym światem, ale to celowy zabieg, który miał na celu przedstawienie postaci mrocznego detektywa. Pamiętajmy, że w Polsce pojawiła się tylko garstka tego, co ówcześnie opowiadano w komiksach o Batmanie.
Cytat:Im więcej Batman ma wspólnego z całą resztą uniwersum DC tym gorzej dla niego.
Piszesz o filmie? Bo ja ciągle uważam, że relację Batman - Superman (coś jak Jack - Sawyer) czy Batman-Samotnik - Reszta herosów mają potencjał. Czasami czuję, że Batman kreowany jest w umysłach polskich fanów tylko przez pryzmay filmów, ewentualniue gier, kiedy fani komiksów nie mają problemów z zaakceptowaniem faktu, że Batman to członek JLA, Robin Teen Titans, a "Final Crisis" opowiada o "śmierci" Rycerze z rąk arcyprzeciwnika Supermana.
A co do "Batmana 3" - Tom Hardy, jedyny, który grał w "Incepcji" na pełnym luzie; męski, bez kija od szczotki w dupie. Niech gra Bane'a, Srejna, Riddlera, Kisiela - whatever!
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.
14-08-2010, 18:15
Captain Skullet
Liczba postów: 20,339
Liczba wątków: 128
Cytat:(coś jak Jack - Sawyer)
?
Zestawianie Batmana z eSem było dla mnie głupim pomysłem już w momencie gdy jako 12 latek czytałem komiks TM-Semic w którym to obaj się spotkali (jeden z pierwszych numerów Supermana). Obecnie komiks mi wisi i powiewa, a w filmach chcę widzieć Batmana samotnika, takiego jakiego prezentowali do tej pory Burton i Nolan i nie tylko nie pasowałoby mi łączenie go z innymi superhero ale nawet wstawianie postaci jak Robin, Nightwing, Batgirl, czyli postaci ściśle z nim powiązanych jest czymś czego na ekranie widzieć nie chcę bo całej tej hołoty nie lubiłem nigdy (czy to w TAS, czy w komiksach, choć w tych ostatnich spotkałem się właściwie tylko z Robinem III i Nightwingiem bodaj raz w numerze 9/91). Nie znoszę telenowelowatości komiksowych serii, tego że było ze czterech Robinów, z czego jeden zginął, potem zmartwychwstał, iluś tam Batmanów poza Waynem i tym podobnych pierdół . Między innymi z powodu tego całego zamieszania dośc szybko bo po kilkunastu numerach olałem komiksowych X-Menów, bo tam to osiągało karykaturalne rozmiary, a przygodę z komiksowym Supermanem którą zacząłem od tego co zaserwował TM-Semic, czyli reboot w wydaniu Byrne'a (najlepiej wspominam pierwsze 5-6 polskich numerów eSa) zakończyłem w momencie jego śmierci w starciu z Doomsdayem stwierdzając że to idealny moment by się z tym bohaterem pożegnać i już nigdy po żaden późniejszy komiks z nim nie sięgnąłem.
W sumie to moje zainteresowanie komiksowymi superhero zostało zamordowane przez własnie tego typu kombinacje, ciągłe wskrzeszania, powroty, klonowania, nowe twarze pod starymi maskami oraz historie ciągnące się bez końca jak Knightfall-KnightQuest-KnightEnd czy Doomsday/FfaF/RoS (Spidey też miał cos w tym stylu bodajże w 1995 roku czy później) i tym podobne pierdoły (które z założenia są po to by zainteresowanie serią zwiększać). No i historie ciągnące się bez końca i do "usranej śmierci" mnie prędzej czy później przestają bawić. Aktualnie interesują mnie jedynie wersje filmowe, w których z oczywistych względów za dużo przekombinować nie sposób, bo za wolno to wszystko powstaje.
Cytat:A co do "Batmana 3" - Tom Hardy
Jak dla mnei może być. Wolę tam zobaczyć aktorów, których jeszcze za dobrze nie kojarzę. Hardy się do takich póki co zalicza.
14-08-2010, 21:09
Dużo pisze
Liczba postów: 742
Liczba wątków: 3
Gieferg napisał(a):Cytat:(coś jak Jack - Sawyer)
?
Nieustanne "docieranie się", próba rządzenia, dwa różne sposoby patrzenia na ludzką motywację, ale i darzenie się ogromnym szacunkiem... Wymieniłbym w popkulturze jeszcze kilka takich archetypów, jak np. Goku i Vegeta, Dan Evans i Ben Wade, ale po co? Nie chcę Tobie wszystkiego dopowiadać i zwalniać z uruchamiania wyobraźni.
Gieferg, Twój post sugeruje, że wszystko w komiksach się zepsuło, od kiedy w którymś tam Semicu Batman spotkał Supermana. A ja Tobie powiem, że oni spotykali się od dziesięcioleci, współpracowali prawie od początków swoich karier w DC Comics etc. Nie chcę reanimować tutaj dawno zamkniętych wątków na różnych forach komiksowych, ale jaki jest sens pisania, że komiksy crossoverowe ssą, kiedy się ich nie teraz czyta? Tj. wszystko zależy od scenarzysty: czytałem gówniane numery "Detective Comics", które z Batmanem-Detektywem nie mają nic wspólnego, czytałem również świetnie napisane numery "Batman/Superma", przedstawiające esencję komiksowego Batmana, którego nowe walory można dojrzeć właśnie w odniesieniu do Supermana.
Lepiej zostańmy więc przy tej dyskusji o filmach zamiast rzucać głodne kawałki. Postać Batmana wg Nolana i Burtona jest tą samą grubą krechą narysowana jak w komiksach. Co najlepsze pochodzi właśnie z nich. I nie ważne, czy chodzi o jakieś one-shoty czy crossovery.
Bo spójrzmy na "TDK" i wątek obsesyjnie ścigającego przestępców Wayne'a, który dopuścił się inwigilacji (nieszczęsny sonar; ale pomysł sam w sobie - spoko, dużo mówi o Batmanie) Gotham City. Jest to żywcem wzięte z O.M.A.C. Project, w którym Batman przestał ufać innym superbohaterom i zaczął przyglądać się ich prywatnemu życiu dzięki nowoczesnemu systemowi szpiegującemu. Te same rozterki moralne co w "TDK", ta sama obsesyjność, ten sam Batman.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.
14-08-2010, 22:09
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
EL-Kal napisał(a):Nieustanne "docieranie się", próba rządzenia, dwa różne sposoby patrzenia na ludzką motywację...
Gieferg pytał raczej "co to za osoby?" bo nie oglądał LOSTa : )
14-08-2010, 22:21
Dużo pisze
Liczba postów: 742
Liczba wątków: 3
Brzmi logicznie. Ciągle jednak wierzę, Mierzwiak, że to żarty. I want to believe!
Szereg różnorodnych problemów do pruszenia, pisanie o różnorakich filmach (począwszy od niemieckiego ekspresjonizmu, skończywszy na koreańskich nowościach Kim-Kim-Duka) sugerują, iż niemożliwością jest, by szanowny User nie znał serialu "Lost" ;-).
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.
14-08-2010, 22:31
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
ma czas na niemiecki ekspresjonizm i koreańskie nowości, bo nie ogląda kiepskich seriali ;P
15-08-2010, 00:11
|