The Dark Knight Rises (2012) [temat spoilerowy]
Panowie, już nie róbmy z Blake'a takiej pipy. Jasne, trzeba było go ratować, ale parę razy pokazał, że potrafi się bronić, a w scenie w której Gacek przyszedł mu z odsieczą, nie marnował czasu i szybko wziął sprawy w swoje ręce. Oprócz tego pokazał w filmie, że jest skory do działania, zaradny, trzezwo myśli i ma inicjatywę. A wszystko to w wersji Blake jako zwykły krawężnik. Nie trudno o wniosek, że z dostępem do sprzetu Wayne'a, jego spuściuzny i nowo przywdzianą tożsamością mściciela, chłopak dalej się rozwinie. Jego metody działania też mogą być inne.

Jest też możliwość, że Alfred wróci do Gotham, by chłopakowi pomóc.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon

Odpowiedz
(01-08-2012, 12:04)Mierzwiak napisał(a): Przy okazji dzięki za podanie ultimate broni dla obrońców tego filmu.

Tak swoją drogą zaczynam się zastanawiać kim jesteś w tym temacie, bo raz bronisz niczym niepodległości, żeby później atakować w złości (nawet jeśli to nieprawda, to rym się mię udał ;P)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Bronię przed atakami z dupy, a atakuję za to, za co atakować należy :)

Odpowiedz
Czyli jesteś...

[Obrazek: Anne-Hathaway-Selina-Kyle-Catwoman-Movie...-Rises.jpg]
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
http://www.nolanfans.com/2012/07/26/15-things-that-didnt-bother-us-about-the-dark-knight-rises/

I dla wszystkich nie mogących przyjąć opcji bomby neutronowej eksplodującej w okolicach miasta:

http://www.manuelsweb.com/sam_cohen.htm
http://www.thenakedscientists.com/forum/index.php?topic=6305.5;wap2

"Cohen's neutron bomb would use nuclear fusion, but in a different way. The detonation of a neutron bomb would still produce an explosion, but one much smaller than a standard nuclear weapon's. The main effect of a neutron bomb would be the release of high-energy neutrons that would take lives far beyond the blast area. The result: fewer buildings, cars, tanks, roads, highways and other structures destroyed.

And unlike standard nuclear bombs that leave long-term contamination of the soil and infrastructure, the neutron radiation quickly dissipates after the explosion."

"Neutrons have about a quarter of an hour half life, so the radiation dissipates quickly, and they were designed to not cause damage to infrastructure. The bomb got dubbed the "capitalist bomb" because you could launch one killing lots of enemy troops and then just walk in and take over their territory safely. Imagine an army just waiting a day to walk in and drive away in the enemies tanks, or live in their homes. "
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon

Odpowiedz
(01-08-2012, 22:58)freak_outXP napisał(a): Co ona tak tam stoi ?

Batman może stać przez 3 filmy, to ona może przez chwilę chociaż :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Military mocno krytycznie o "Mroczny Rycerz Powstaje"

Odpowiedz
Porównanie do TF to jedno z najgłupszych porównań na tym forum, a perełek kilka było. Wiadomo, że każdy odbiera film inaczej, ale wydaje mi się, że wojskowy oczekiwał cudów na kiju.

Odpowiedz
No nie wiem czy takie głupie. Na ostatnim Batmanie podobnie jak na ostatnim Transformers przez dłuższy czas myślałem - "zostawcie już te postacie drugoplanowe, skupcie się na tytułowej postaci".

Odpowiedz
Typowy tekst w stylu Militarego, czyli zarzuty które niby wydają sie mieć sens na papierze, ale ni jak mają się do tego w jaki sposób obraz wpływa na widza. Gdy czytam Twoje artykuły, to widze pełno "mądrości" na temat tego co należy, a czego nie należy robić w filmach, by osiągnąć taki czy inny efekt. Tylko często nie ma to jakiegokolwiek przełożenia na sposób oddziaływania obrazu. Bo to co piszesz o braku Batmana będącym przeszkodą w zaangażowaniu widza tą postacią, brzmi jakby miało sens, jednak zupełnie ignoruje fakt, że Wayne i jego podróż i tak są trzonem i sercem filmu, a Bale gra go w sposób, który angażuje widza i sprawia, że przejmuje się jego położeniem. Przynajmniej większość, bo rola Bale'a jest jednym z najczęściej chwalonych występów w recenzjach tego filmu. Piszesz, że nie sposób przejmować się postacią, która sama nie jest zaangażowana. I brzmi to sensownie tyle, że to znowu jest taka pusta gra słowna z Twojej strony, którą powtarzasz przez praktycznie cały artykuł. Bo niby dlaczego mielibyśmy się nie przejmować? Jeżeli brak zaangażowania za strony filmowej postaci, jest świadomym zabiegiem fabularnym i czymś co twórcy chcą pokazać, to chyba o to chodzi i to oglądamy, a to czy będziemy się tym przejmować czy nie, zależy tylko od sposobu przedstawienia i zagrania tego wątku. Poza tym gadanie o braku zaangażowania ze strony Wayne'a jest mocno przesadzone. Zrezygnowanym odludkiem był jedynie na początku filmu, pózniej było już widać tylko determinację.

Im dalej w tekst tym więcej tego typu kwiatków. "Ale jak mam kibicować miastu, którego nie znam? Które wizualnie zmieniło się od pierwszej części niemal nie do poznania". Nolan na przestrzeni trzech filmów nakreślił wyraźny obraz Gotham. Dużo mocniejszy niż w innych bat-filmach, gdzie miasta były jedynie zbiorem ładnych dekoracji. Jedyna wizualna różnica miedzy Gotham z BB a TDKR, to brak narrows i rezygnacja z sepiowego filtra. Bo to, że przy tej części za tło służył NY(zamiast Chicago) ma minimalne znaczenie. Tekst o tym, że Nolan popełnił błąd nie skupiając się na mieszkańcach, to kolejna pusta "zasada filmmakingu" w tym tekście. Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że Michael Mann też popełnił błąd nie skupiając się na zwykłych mieszkańcach LA i byłaby to taka sama głupota, bo przy okazji rozmów o "Gorączce" nie sposób nie natknąć się na teksty o Mannowskiej "poetyce miasta". Podobnie jak w Batmanach Nolana.

Pisząc o Catwoman popełniasz ten sam błąd co przy opisie Batmana. Bo niby co ma do tego wszystkiego nastawienie postaci do fabuły? To już niby widz nie może się interesować postacią która jest cyniczna i której interesy nie zbiegają się z działaniami reszty bohaterów? Z tego co ciągle wypisujesz wychodzi, że widz w filmach może kibicować lub interesować się jedynie bohaterami w 100% zaangażowanymi w misję głównego bohatera. Kolejny przykład dziwacznych reguł odbioru dzieła, które tak czesto widać w Twoich tekstach. Przy okazji piszesz też o jej motywacjach i ambiwalencji jakbyś wpadł na wadę scenariusza. WTF w tym momencie. Przecież o to chodzi w tej postaci. Nie widzę w jaki sposób jej postawa miała by wpłynąć negatywnie na jej odbiór u widzów.

Chciałem napisać posta w którym po kolei odnoszę się do wszystkich linijek tego artykułu, ale w sumie chyba nie ma większego sensu i już nie mam na to siły. Jestem w stanie bez spiny przyznać, że TDKR jest wadliwy i nierówny. Mało tego uważam, że to jedyny film Nolana który w tak ewidentny sposób uwidacznia jego wady jako reżysera(choć niekoniecznie jest to jego najgorszy film). Ale czytając ten artykuł miałem wrażenie, że prawie wszystkie zarzuty opierały się na czysto subiektywnych zasadach "nie powinno się w kinie robić tak czy tak, bo wyjdzie z tego to lub tamto", które przedstawiają wybrane elementy filmu z bardzo specyficznego, wąskiego punktu widzenia, często zupełnie ignorując przekaz scen. Dla mnie to trochę takie sztuczne budowanie argumentów. Prawie do każdego punktu artykułu, można podejść z drugiej strony i przedstawić element filmu w pozytywnym świetle, używając podobnych sposobów co autor. Zupełnie mnie to nie przekonało.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Cytat: prawie wszystkie zarzuty opierały się na czysto subiektywnych zasadach

Przepraszam. Następnym razem napiszę obiektywną recenzję.

Odpowiedz
Nie wiem co siedzi w głowie Wojskowego ale mam wrażenie że nie spodziewał się - jak to kolega napisał wcześniej - "cudów na kiju" tylko dobrego, angażującego filmu. Dostał bezpłciowy bzdet który składa się ze scen połączonych w jakąś tam całość, ale kiepsko, bez polotu i bez sensu.

Odpowiedz
Mimo że sam na filmie bawiłem się dobrze (ale w przeciwieństwie do poprzednich - bez rewelacji), to w wielu punktach zgodziłbym się z tym tekstem (ale już nie z oceną filmu).

Jedną z najbardziej mnie wkurzających rzeczy poza brakiem Batmana w filmie o Batmanie jest to o czym dużo (aż za dużo) mówił nostalgia critic - tzn motywacja Ligi Cieni, która w Beginsie chciała zniszczyć Gotham będące siedliskiem zła i zbrodni, a w trójce chciała zniszczyć Gotham-Raj na ziemi. Bo tak i c**j.

W każdym razie dużo lepiej mi się czytało tekst Military'ego niż "Prawdy objawione" o TDKR.

Cytat: Tekst o tym, że Nolan popełnił błąd nie skupiając się na mieszkańcach

W sumie jakby się Nolan tu bardziej skupił na mieszkańcach to nie wyszło by to filmowi na dobre. Już i tak za dużo było skupiania się na postaciach, których losy mi wisiały (Blake się do nich zalicza, tzn byłby ok, ale w filmie o Batmanie chcę oglądać przede wszystkim Batmana).

Odpowiedz
(02-08-2012, 09:53)military napisał(a): Przepraszam. Następnym razem napiszę obiektywną recenzję.
Chodziło mi o sposób w jaki konstruujesz argumenty i przedstawiasz sceny i motywy. Ukazujesz wszytko selektywnie i z wąskiego punktu widzenia, który wydaje się celowo przedstawiać sceny w negatywnym świetle. Plus jak już pisałem wcześniej, pełno tutaj dziwacznych zasad filmmakingu z gatunku "scena robi to i to, ale w filmach powinno robić sie to i sio", które nie mają żadnego przełożenia na to jak dane momenty działają. Już nawet biorąc pod uwagę subiektywny odbiór, wydaje mi się, że przy każdej okazji, interpretujesz elementy filmu w sposób negatywny, zupełnie ignorując to co dana scena chciała osiągnąć. Przedstawiasz motywacje bohaterów i przebieg scen w strasznie skrzywionej formie. Prawie żaden poruszany w tym tekście wątek, nie został przedstawiony w całości, jakbyś celowo obrabiał go z takiej strony by wyszedł w złym świetle. Do tego do większości argumentów z gatunku "postać X zrobiła to, ale nie udało jej się dokonać tego i tamtego, więc motyw nie działa", można spokojnie dopisać pominiete przez Ciebie elementy, które zmieniają wydźwięk sceny czy wątku. Jakby tego było mało, popełniasz w tekście pare "twardych" baboli, nie związanych z subiektywnym odbiorem, czyli elementy których albo w filmie nie było, albo przebiegały inaczej. Proponuje zapoznać się z jakimś camripem. Czasami też sam dopisujesz sobie pewne motywy( np. dziwiąc się, że ujawnienie prawdy o Dencie doprowadziłoby do anarchii w mieście. Nikt w TDK ani w TDKR nie mówił dosłownie o tym, że ludzie nie wytrzymaliby prawdy i doszło by z tego powodu do jakichś zamieszek. Motywacje przez które Batman podjął tę decyzję w TDK były zupełnie inne, a ich efekt w TDKR był nieprzewidziany. Natomiast anarchia na ulicach Gotham w "Rises" była bezpośrednim efektem burdelu jaki stworzył Bane i wypuszczenia przez niego kryminalistów. No ale ten temat był już wałkowany i tłumaczony na forum, jak zresztą pare innych poruszanych w Twoim tekście).

TDKR jest nierówny jak cholera i stanowi najbardziej toporny film Nolana pod względem reżyserii, ale Twoje podejście(subiektywne) uważam za totalnie chybione, a recenzję za tekst prezentujący film w strasznie wybiórczy sposób.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Cytat:Ukazujesz wszytko selektywnie i z wąskiego punktu widzenia, który wydaje się celowo przedstawiać sceny w negatywnym świetle.

Oczywiście - to jest mój punkt widzenia. Zgadzasz się albo nie. Twoje kontrargumenty są w porządku, ale zarzucanie mi, że mam własne, nieobiektywne zdanie co do tego, co w filmie nie działa, jest śmieszne.

Odpowiedz
Ale ja nie mam absolutnie nic przeciwko Twojej subiektywnej ocenie(zresztą jak mógłbym mieć, skoro nikt z nas tutaj, nie posiada dostępu do obiektywnej Prawdy Ostatecznej). Zdążyłem się już przyzwyczaić do tego, że Michał Puczyński prezentuje bardzo osobliwy gust ;)
Nie neguję Twojego prawa do subiektywnej odbioru filmu w recce(duh). Ja po prostu kwestionują sam odbiór. Chodzi mi o to w jaki sposób skonstruowałeś tą recke, opisując elementy filmu w bardzo selektywny i wybiórczy sposób. Tekst przedstawia film z bardzo wąskiej perspektywy którą łatwo obrócić na jego korzyść, jest pełen błędów i argumentów z gatunku WTF. Przyczepiasz się też do kilku kwestii, które już w tym wątku były tłumaczone. Pisząc o subiektywnych "zasadach", miałem na myśli te wszystkie dziwne reguły odbioru filmu i zagrywki z gatunku "w filmach nie powinno robić się tego i tego, bo to i to" które często nie mają przełożenia na rzeczywistość, bo siłą i celem opisywanych scen był co innego, a całość i tak działa.

Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Cytat:Tekst przedstawia film z bardzo wąskiej perspektywy

Wiedziałem, że jak długi by nie był, i tak ktoś zacznie wytykać, że o czymś nie napisałem. Ale gdybym napisał recenzję długości całej książki, wtedy ktoś machnąłby ręką i powiedział "eee, czepiasz się".

Cytat:z bardzo wąskiej perspektywy którą łatwo obrócić na jego korzyść

Ale widzisz, to, co jednym może się podobać, nie podoba się mnie. Wyjaśniłem, uargumentowałem.

Cytat: jest pełen błędów

Znaczy "błędnych opinii"? Czy moje opinie są sprzeczne z twoimi "faktami"?

Cytat:"w filmach nie powinno robić się tego i tego, bo to i to" które często nie mają przełożenia na rzeczywistość

Ale rozumiesz, że to moja OPINIA?

Serio - coraz bardziej się wkurzam, czytając twoje posty, bo z jednej strony piszesz że spoko, mogę mieć własną opinię i to ci nie przeszkadza, a po kilku linijkach dowalasz takim... stwierdzeniem.

Cytat:siłą i celem sceny był co innego

Cel nie został osiągnięty. Położył go bezsens sceny i brak odpowiedniego kontekstu.

Cytat:całość i tak działa.

TO JEST OPINIA. NIE FAKT. ZROZUM, na litość Jaruzelskiego...

Odpowiedz
http://peopledyinglikemarioncotillard.tumblr.com/

:D

Odpowiedz
http://www.youtube.com/watch?v=L5hSwnZ7FyY&feature=youtu.be
http://www.youtube.com/watch?v=3awmpoB6sP4&feature=youtu.be
Sprawdzilem screenera i mialem racje - po ataku na gieldę dzień zmienia się w noc ot tak, bez powodu. Ale Nolan jest słaby HA HA HA :)

Odpowiedz
(02-08-2012, 13:16)Crov napisał(a): Sprawdzilem screenera i mialem racje - po ataku na gieldę dzień zmienia się w noc od tak
Po pierwsze "ot tak" ;) Po drugie, recenzenci pisali o tym już 20 lipca. Ale doceniam starania :)

military, to jest dobry tekst, ale nie zgadzam się z tym całym "nie mam komu kibicować". Niezależnie od tego jak oceniasz postawę Wayne'a w tym filmie, to jego (nie)lubienie nie ma absolutnie żadnego związku z TDKR. Polubiłeś go w BB? Nie wyobrażam sobie, żebyś nagle zmienił zdanie po TDK. To samo tyczy się TDKR. I na odwrót.

Tak więc jeśli nie lubisz, czy też nie kibicujesz Wayne'owi w TDKR, to znaczy że trwa to od czasu Batman Begins. Nie przekonasz mnie, że może być inaczej.

W kwestii Catwoman - wymuszone czepialstwo.

Co do reszty mogę się mniej lub bardziej zgodzić, ale mimo wszystko potraktowałeś film strasznie po łebkach, skupiając się na tym, co uważasz za ważne, nie wątpię, ale nie najważniejsze :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Batman (temat ogólny) Mental 1,346 257,975 30-06-2026, 19:17
Ostatni post: SonnyCrockett
  Asterix (temat ogólny) Maik 126 28,843 16-06-2026, 18:57
Ostatni post: OGPUEE
  Spider-Man (temat ogólny) Pelivaron 36 2,051 31-05-2026, 07:20
Ostatni post: Rozgdz
  300 (temat ogólny) desjudi 482 138,437 01-03-2026, 00:54
Ostatni post: shamar
  Addams Family (temat ogólny) Maik 85 14,082 11-09-2025, 22:57
Ostatni post: slepy51
  The Dark Knight (2008) [wątek spoilerowy] military 945 197,859 31-08-2025, 12:34
Ostatni post: Krismeister
  Superman (temat ogólny) Ted 10 1,628 29-07-2025, 13:58
Ostatni post: shamar
  Judge Dredd (temat ogólny) military 1,176 230,265 20-07-2025, 20:54
Ostatni post: samuuel
  Fantastic Four (temat ogólny) Anonymous 421 117,471 15-07-2025, 00:26
Ostatni post: Żółte Krzesło
  Hellboy (temat ogólny) Danus 245 49,403 01-11-2024, 20:26
Ostatni post: marsgrey21



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości