![[Obrazek: rush_ver2.jpg]](http://www.impawards.com/1991/posters/rush_ver2.jpg)
Bardziej rozpoznawalny od filmu jest chyba soundtrack Claptona (na którym, między innymi, pojawił się po raz pierwszy przebój Tears in Heaven) a to niezbyt fajnie. Rush jest bardzo mocno ponadprzeciętnym dramatem policyjnym o parce NARCów, która zagłębiając się w narkotykowy światek Teksasu zaczyna pogrążać się w ćpaniu.
Film ma dosłownie wszystko na miejscu. Kapitalny scenariusz, mega obsadę (Jason Patric! Sam Elliott!), rzecz jasna, nieśmiertelną oprawę muzyczną i kilka maksymalnie taranujących scen. Trochę szkoda, że brakuje w tym wszystkim jakiegoś błysku geniuszu, albo ostatecznego szlifu, bo mogłoby wyjść coś kultowego. A tak Rush przepada w otchłani serwisów torrentowych (napisów polskich nie ma).
Ciekawostki: Patric zagrał potem NARCa w ... NARCu. : ) A utwór "Will Gaines" został wykorzystany w Heat, w scenie w której DeNiro idzie zgładzić Van Zanta.
![[Obrazek: 16k6ywy.jpg]](http://i54.tinypic.com/16k6ywy.jpg)
Na zachętę, Mannowska muzyczka:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=ldF4-PSw_Cs[/youtube]
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
13-09-2011, 19:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-09-2011, 23:18 przez Glut.)






