The Standoff at Sparrow Creek (reż. Henry Dunham)
#1
Ktoś otwiera ogień na policyjnym pogrzebie. Sprawcą może być członek oddziału milicji, do którego należy główny bohater - emerytowany gliniarz. W obawie przed eskalacją przemocy na szybko organizuje on w opuszczonym tartaku improwizowane przesłuchanie w celu ustalenia motywów oraz identyfikacji podejrzanego. Zegar tyka.

Zapowiada się przepysznie. Premiera na początku 2019 roku.



[Obrazek: the-standoff-at-sparrow-creek-poster.jpe...=406&h=600]

Odpowiedz
#2
Czyżby wreszcie James Badge Dale dobrze wykorzystany? W Hold The Dark tylko zrobili mi apetyt na jakiś fajny thriller z nim w roli głównej.

Odpowiedz
#3
Potwierdzam, film zapowiada sie bardzo konkretnie, uwielbiam takie skromne, oparte na prostym pomyśle, geste kryminaly, a ten zdecydowanie na taki wyglada.

No i ten tytuł. <3

Odpowiedz
#4
Super plakat, na pierwszy rzut oka (na miniaturce) myślałem że bohater otwiera garaż za którym jest skąpana w kultowej kolorystyce sceneria.

Odpowiedz
#5
Obejrzane.

Film zdecydowanie nie zawodzi. Nie traci czasu na dłuższy wstęp, kreśli bohaterów grubą, acz wiarygodną kreską no i od pierwszej sceny trzyma widza za pysk, bo atmosfera jest mocno napięta, im dalej w las, tym robi się coraz gęściej, a nieuchronna, napędzana świetnymi dialogami eskalacja coraz wyrażniej wisi w powietrzu. Dunham buduje napięcie w bardzo oszczędny, ale przemyślany i skuteczny sposób, nierzadko zdradzając potencjał na bycie kolejnym - po Saulnierze, Zahlerze i Sheridanie - reżyserskim objawieniem. Zwłaszcza mistrzowsko zainscenizowany, kopiący po jajach finał, wyrażnie wzorowany na Peckinapahu i Leone, mocno to sugeruje. Jestem bardzo ciekaw jego kolejnego filmu.

Z aktorów oczywiście najlepszy Badge Dale, bo miał najwięcej do zagrania i z zadania wywiązał się bez zarzutu, ale reszta, choć pozostaje w cieniu, również daje radę, na czele z Happym Andersonem i Robertem Armayo.

No i, jeśli dobrze zrozumiałem, całość ma też dość ponure przesłanie, mocno zaakcentowane przez ostatnią wymiane zdań i kończące film ujęcie.

Odpowiedz
#6
Mam kompletnie inne odczucia niż nawrocki.

Reżyser pewnie myślał, że kręci mniej dynamiczne i bardziej mroczne "Wściekłe psy", a ostatecznie wszystko wyszło do przesady teatralne. Z finałem włącznie, który został tak mega sztucznie zainscenizowany, że tylko brakowało na końcu monologu jednego z bohaterów, w którym ten wytłumaczyłby widzowi cały misterny plan oraz motywy stojące za jego odpaleniem.

Zaraz, czekajcie - na łopatologiczny monolog też znalazło się miejsce.

Różne ideologiczne kwestie przemilczę, bo nie chcę was zanudzać. Oddziały milicyjne w USA były wielokrotnie demonizowane w Holly i przedstawiane jako zgraja psychopatów, więc ten film niczego nowego w tej materii nie pokazuje. Jak chcecie obejrzeć coś nowatorskiego w temacie izolujących się, antyrządowych, uzbrojonych grup, to polecam "Waco": https://forumkmf.pl/Thread-Waco-2018--4851

3/10 - za chwilami świetną atmosferę horroru i jak zawsze dobrego Jamesa Badge Dale'a.

Kiepski rok się zapowiada - najpierw drugi sezon "Punishera", teraz to.

Odpowiedz
#7
Cytat:Oddziały milicyjne w USA były wielokrotnie demonizowane w Holly i przedstawiane jako zgraja psychopatów, więc ten film niczego nowego w tej materii nie pokazuje.
Ja raczej film kończyłem z poczuciem, że jedyna grupa, jaką demonizuje tutaj rezyser to
Nie wiem, może przez to, że oglądałem póżnym wieczorem i po angielsku, to sobie coś żle zinterpretowałem, ale takie miałem wrażenie po seansie.

Zarzuty co do teatralności trochę rozumiem, ale mi tam to nie przeszkadzało, bo Dunham nieżle ogrywa przestrzeń i ma ucho do dialogów.

Odpowiedz
#8
nawrocki, twoje odczytanie tego filmu jest tak zniuansowane, że obawiam się, iż 99% widzów nie będzie w stanie dostrzec tej subtelnej głębi :)

A bardziej na serio: reżyser chyba nigdy nie miał do czynienia z oddziałami milicji. Kompletną fantastyką zaleciał motyw, że w szeregi milicji przyjmują dwudziestolatka, bez żadnych powiązań towarzyskich/sąsiedzkich, który podejrzanie milczy i nie odzywa się do nikogo przez cały okres swego pobytu. Taki typ od razu zostałby posądzony o bycie policyjną wtyką albo tajniakiem i wydalony z grupy na zbity pysk.

Inna sprawa: w którym roku toczy się akcja? Oni nie mieli wtedy social mediów, ifonów, tabletów?


Odpowiedz
#9
Jeden z bohaterów używa na maksa przestarzalej komórki, więc myślę, że akcja toczy się w okolicach 2005 roku.

Odpowiedz
#10
Możliwe. Z drugiej strony, mój ojciec ciągle ma podobną komórkę i też jej używa. Poza tym prepersi korzystają z takiego sprzętu nawet dzisiaj - z wielu pragmatyczno-praktycznych powodów.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Red Sparrow (2018) reż. Francis Lawrence Snappik 29 6,593 20-02-2026, 09:58
Ostatni post: Debryk
  Hardcore Henry (reż. Ilya Naishuller) Mental 21 6,030 24-05-2024, 11:54
Ostatni post: OGPUEE
  Old Henry (2021) slepy51 13 3,012 03-09-2022, 02:53
Ostatni post: shamar
  Maggie (2015, reż. Henry Hobson) Martinipl 24 6,994 02-08-2015, 21:47
Ostatni post: Mierzwiak
  Henry: Portrait of a Serial Killer Mental 3 2,055 22-04-2010, 11:17
Ostatni post: Joe Chip



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości