Intrygująca, niepokojąca mieszanka dramatu i horroru. Bo czy dobrze rozegrany dramat nie jest tak naprawdę przepisem na dobry horror?
Aktorstwo, zdjęcia, klimat - bomba. Mam tylko jeden zarzut: nie podoba mi się dosłowność zakończenia. Nie tyle to co pokazuje, ale że w ogóle to pokazuje. Osobiście skończyłbym film równe 2 minuty wcześniej w momencie gdy
Fajny klimat i do pewnego momentu nieźle się to ogląda, niestety im dalej w las tym gorzej (dosłownie ;)), a na końcu mamy wyjątkowo niezgrabny, chaotyczny i ogólnie lipny finał, po którym stwierdzam, że to generalnie strata czasu. Eggers serwuje tutaj banalne rozwiązania i skleja szereg oklepanych motywów na taśmę samoprzylepną, jak na improwizowanej sesji RPG. Może trzeba się było skupić na reżyserii, a scenariusz powierzyć komuś kompetentnemu?
Never again.
4/10
PS. podobał mi się jeden pomysł - dziewczyna wmawia młodszemu rodzeństwu że jest wiedźmą i potem to się obraca przeciwko niej. Tylko co z tego, skoro potem to niezgrabnie rozegrano.
Ogólnie tym spooktoberze nadrabiam najnowsze tytuły.
W tym miesiącu planowałem ujrzeć coś od Eggersa, więc padło na ów film.
Czemu Szatan zwykle wybiera na czarownice jakieś brzydule, którymi nawet Rubens by wzgardził :P?
Anway, chwali się odwzorowanie realiów kolonialne Ameryki. Jedyni nie-biali to rdzenni Amerykanie wchodzący do fortu, a nawet najbardziej liberalny człowiek wierzył w Chrystusa, mówią "thou" and "nay", a kozioł to jakiś okazały koziorożec. I surowe warunki. Nawet polowanie na zająca nie jest bezpieczne, bo lont może wypalić w oczy (a zając ucieknie nienaruszony). Tylko niezależnie od epoki młodsze rodzeństwo wkurza :). Klimatu sporo, zwłaszcza muzyka. Świetnie obsadzony chłopak w roli Caleba, zwłaszcza w scenie opętania. Thomasin też niczego sobie. I też w miarę podane przesłanie, że jednak najbardziej podatnymi ofiarami diaboła to paradoksalnie jakieś ultra-zabobonne wieśniaki, którym łatwo zrobić wodę z mózgu.
Całkiem solidny debiut. A teraz lecę z resztą maratonu.
7/10
31-10-2024, 20:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-10-2024, 20:36 przez OGPUEE.)
ciekawy snuj z klimatem, dobrą muzyką i świetnie oddanymi realiami. Dość "europejski", bez uciekania do tanich patentów. Jak dziecko trzeba ubić, to kamera do ostatniej chwili tkwi na obiekcie. Slow burner na pełnej, ale mam zastrzeżenie co do obrazu: jest on do porzygu mdły, z takim dimmem ciężkim do przetrawienia. Anya jest tu rewelacyjna, ale ten chłopak Caleb też odegrany świetnie. Wrócę za jakiś czas, a na te chwilę daję 7/10 choć może za drugim podejściem te gadanie, którego tutaj sporo, będzie mi przeszkadzać.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
Nie jestem lekko mówiąc wielkim fanem "The VVitch" ale ten komentarz audio będzie trzeba nadrobić :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
22-02-2026, 10:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-02-2026, 10:46 przez slepy51.)
Córa nocowała u koleżanki, postanowily obejrzeć sobie jakiś horror i padło na "Czarownicę", przychodzi dzisiaj i mówi jaki to beznadziejny film obejrzała.
Moja krew :)