Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(29-05-2011, 00:51)Motoduf napisał(a): Zapowiada się pierwszy amerykański remake zagranicznego filmu, który będzie lepszy od oryginału.
Raczej drugi, patrz: The Ring ; )
(29-05-2011, 12:57)Craven napisał(a): Łał, rzeczywiście jakby stary Fincher.
Stary? Nowy? Pamiętam że po Buttonie sam coś tam na niego wrzucałem, ale na chwilę obecną jest dla mnie po prostu David "Znakomity reżyser" Fincher : )
(29-05-2011, 13:44)simek napisał(a): Bo nie wiem czy warto przed premierą zapoznać się ze szwedzką wersją, czy sobie darować i obejrzeć nieznaną historię.
Ja bym jednak obejrzał, choćby z tego względu, że imo w takich przypadkach zawsze lepiej w pierwszej kolejności zapoznać się z oryginałem. Intryga nie jest jakoś szczególnie odkrywcza ani zaskakująca, aczkolwiek nie powiem też, że nie jest ciekawa. Jej siła nie tkwi bynajmniej w (łatwych do przewidzenia) twistach, ale bardziej w klimacie i postaciach.
Swoją drogą ten trailer to kolejny przykład na to, jakim kuriozum jest MPAA - co w nim takiego jest R-rated bo nie zauważyłem? Ułamkosekundowe ujęcie piersi? Ułamkosekundowe ujęcie krwi spływającej po nogach? Litości.
29-05-2011, 18:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-05-2011, 18:13 przez Mierzwiak.)
Stały bywalec
Liczba postów: 10,285
Liczba wątków: 5
(29-05-2011, 18:11)Mierzwiak napisał(a): Raczej drugi, patrz: The Ring ; )
Pudło.
29-05-2011, 18:17
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Ja wolę amerykański "The Ring".
29-05-2011, 18:57
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,266
Liczba wątków: 67
(29-05-2011, 18:11)Mierzwiak napisał(a): Swoją drogą ten trailer to kolejny przykład na to, jakim kuriozum jest MPAA - co w nim takiego jest R-rated bo nie zauważyłem? Ułamkosekundowe ujęcie piersi? Ułamkosekundowe ujęcie krwi spływającej po nogach? Litości.
Może nie zauważyłeś, ale cały trailer składa się z ułamkosekundowych ujęć różnego sortu, więc nie wiem na co znowu psioczysz. Ważne, że skoro cycki i juha są już w trailerze, to znaczy, że i w filmie nie zabraknie tego, co w tej historii być powinno.
29-05-2011, 19:33
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(29-05-2011, 19:33)Mefisto napisał(a): więc nie wiem na co znowu psioczysz
Na MPAA, napisałem to w zacytowanym przez ciebie zdaniu.
(29-05-2011, 19:33)Mefisto napisał(a): Ważne, że skoro cycki i juha są już w trailerze, to znaczy, że i w filmie nie zabraknie tego, co w tej historii być powinno.
To wiadomo nie od dzisiaj.
29-05-2011, 19:40
pomazaniec boga VHS-ów
Liczba postów: 2,089
Liczba wątków: 3
(29-05-2011, 18:11)Mierzwiak napisał(a): Raczej drugi, patrz: The Ring ; )
Tu akurat zgadzam się z Albertino, zdecydowanie wolę oryginał ; )
(29-05-2011, 12:57)Mierzwiak napisał(a): Stary? Nowy? Pamiętam że po Buttonie sam coś tam na niego wrzucałem, ale na chwilę obecną jest dla mnie po prostu David "Znakomity reżyser" Fincher : )
Mam podobnie, Buttona traktuję po prostu jako wypadek przy pracy.
Ale Cravenowi chodziło pewnie o to, że Fincher, po paru ładnych latach przerwy, wraca do thrillera, czyli do gatunku, z którego jest najbardziej znany : ).
Mefisto napisał(a):think harder ;)
Jeśli myślisz o Departed, to pudło ; )
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast
29-05-2011, 19:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-05-2011, 19:48 przez Motoduf.)
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Pomijając oczekiwania związane z filmem, to sam zwiastun jest przefantastyczny - oglądałem go w trochę innym stanie i wrażenie było nieziemskie : )
29-05-2011, 20:16
Stały bywalec
Liczba postów: 1,783
Liczba wątków: 0
Na miejscu Finchera, grzecznie poprosiłbym Rapace o udział w US-wersji.
Poprosiłbym też Stevena Wilsona, by w ramach projektu Bass Communion, stworzył doń oprawę muzyczną. Steve zgodziłby się z całą pewnością.
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.
29-05-2011, 20:23
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(29-05-2011, 20:23)Tomkiewicz napisał(a): Na miejscu Finchera, grzecznie poprosiłbym Rapace o udział w US-wersji.
Na miejscu Rapace bym go wyśmiał. I nie wiem co głupsze - żeby aktorka zrmijekowała swoją własną rolę, czy żeby stworzyła nową interpretację postaci, a zatem po co angażować Rapace?
29-05-2011, 20:27
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Ja wierzę w Rooney Mare. W zwiastunie trochę jej mało, ale podoba mi się to co zobaczyłem.
29-05-2011, 20:42
Stały bywalec
Liczba postów: 10,285
Liczba wątków: 5
Rapace podobno proponowali rolę w rimejku - oglądałem jakiś wywiad, w którym opowiadała o tym dlaczego odmówiła. Oczywiście powód do przewidzenia: swoją Lisbeth już zagrała i nie chce się powtarzać.
W interpretacji Mary bohaterka ma być podobno inna od oryginału i bliższa książce (nie czytałem, więc nie wiem w jaki sposób). Niemniej gdzieśtam wyczytałem kiedyś, że ma być bardziej krucha/delikatna etc.
29-05-2011, 20:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-05-2011, 20:53 przez Albertino.)
Stały bywalec
Liczba postów: 1,783
Liczba wątków: 0
Dlaczego Rapace?
Właśnie dlatego, że jest fizycznym przeciwieństwem aktorki zaproponowanej przez Finchera. Gdy pierwszy raz zobaczyłem foty Rooney, stwierdziłem, że równie dobrze mógł rolę powierzyć Wynonie czy Natalce Portmanowej.
I jak teraz widzę Rooney Mare, to się zaczynam obawiać, że wyjdzie właśnie "za miękko".
No i jak widać, Fincher myślał podobnie, bo konsultował się z Rapace. Nie zgodziła się, by nie powielać. Ok, to można było inaczej rozpisać rolę, albo podziękować i szukać wśród jakichś innych chłopaczyc.
Poza tym, gdyby Szwedka się zgodziła, chyba mielibyśmy precedens :)
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.
29-05-2011, 21:04
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Zdaje się że w amerykańskiej Klątwie grali ci sami aktorzy co w oryginale, ale w kontekście tego szajsu trudno mówić o aktorstwie ; )
29-05-2011, 21:07
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
Je je je je je, zajebisty trailer :) :) :)
I w ogóle nadal jestem zdania, że zaklasyfikowanie filmu Finchera jako remake'u jest błędem - przecież od momentu, gdy ogłoszono plany adaptacji tych książek przez Hollywood twórcy do znudzenia wręcz powtarzają, że nie mają zamiaru rimejkować szwedzkiej trylogii, tylko zrobić ją po swojemu. Siłą rzeczy niektóre sceny na pewno będą przypominać szwedzką wersję, ale na pewno nie będzie to przeróbka na modłę Let Me In gdzie pojedyncze ujęcia były dosłownie skopiowane z oryginału. Spodziewam się po prostu normalnej filmowej adaptacji powieści. I nie mam zamiaru przed premierą oglądać szwedzkich filmów, żeby się nie sugerować, mam bowiem nieodparte wrażenie, że Fincher sfilmuje tę historię lepiej od kogokolwiek innego :)
Jego film znowu wskoczył u mnie na miejsce najbardziej wyczekiwanej premiery roku.
29-05-2011, 21:13
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
W książce Lisabeth wydawała się właśnie krucha i delikatna, a nie tak twarda jak Rapace:)
29-05-2011, 21:16
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Nawet jeśli będzie delikatna i krucha to... Przypominam że na castingu u Finchera aktorki miały do odegrania scenę gwałtu analnego na pewnym panu : )
29-05-2011, 21:21
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
Cytat:Poza tym, gdyby Szwedka się zgodziła, chyba mielibyśmy precedens :)
Penelope Cruz w Otwórz Oczy i Vanilla Sky tą samą rolę zagrała i to w ten sam sposób :-)
Why are you firing wallnuts at me?
29-05-2011, 21:23
Stały bywalec
Liczba postów: 1,783
Liczba wątków: 0
Myślę tak: Lisbeth tylko z pozoru jest harda i drapieżna, bo za tym wszystkim, nawet za całą zemstą i młóceniem draba w żyć wibratorem, kryje się delikatność i wrażliwość. Jakby się nie kryła, nie doszłoby do tak spektakularnego odwetu.
I oczekiwałem powierzchownej oschłości i powierzchownej drapieżności plus skrywana delikatność. I to była Rapace. Nawet jej lesbijstwo odczytałem jako następstwo obcowania z niewłaściwymi facetami.
Rooney Mara jest - chyba - zbyt wygładzona. Nawet ten irokez na zdjęciu wydaje mi się doklejony :) Jeśli się mylę i wszystko u Davida zostanie zapięte na najważniejsze guziki, no to będzie kupa radochy i wielkie ucztowanie. I nawet zapowiadana kolaboracja z Disneyem nie zaboli.
No tak, Penelopa w "Vanilla Sky". No to nie będzie precedensu.
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.
29-05-2011, 21:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-06-2011, 01:50 przez Tomkiewicz.)
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Ja oczekuje delikatności z wyglądu i wewnętrznej drapieżności.
29-05-2011, 21:42
Stały bywalec
Liczba postów: 1,783
Liczba wątków: 0
Patyczak, ok, ale ciężkie doświadczenia ryją się w twarzy. Rapace miała ją spiętą do granic możliwości. Miała postawę: chodź, zachowuj się, patrz w ten sposób, byś była niewidoczna. Taki wkurwiony "duch".
Nie myślę, że jest to ponad możliwości mimiczne delikatnej Mary, nie wiem tego na pewno.
Zależy mi na tej wersji, bo szwedzka nie wkuła mi się w CUN, a poza tym, tęsknię - no dobra, przyznaję - za Fincherem babrającym się w ludzkim syfie.
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.
29-05-2011, 21:57
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-06-2011, 01:50 przez Tomkiewicz.)
|