Trailery filmowe.
Ktoś już widział najnowszy film Eastwooda "Problemy z Kurvami?" :D (Trouble with the Curve - przetłumaczone zajebiście "Dopóki piłka w grze?" Za wielką wodą nie zbiera przychylnych recenzji od "znanych", za to ludzikom się podoba.

loading podpis...

Odpowiedz
(01-10-2012, 11:24)Martinipl napisał(a): Najnowszy film Eastwooda "Problemy z Kurvami?" :D

Gwoli ścisłości - o dziwo, Clint jedynie zagrał w tym filmie. Nie stanął za kamerą. ;-)
Co do pytania, jeszcze nie oglądalem, pewnie poczekam na wydanie dvd.

Odpowiedz
(01-10-2012, 11:24)Martinipl napisał(a): Ktoś już widział najnowszy film Eastwooda "Problemy z Kurvami?" :D

Jakoś wyjątkowo mi się nie pali :)
- Are you an idiot?
- No, sir, I'm a dreamer.

Odpowiedz

Odpowiedz
Asana Mamoru...:)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
"Meanwhile in Japan"
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz


wyglada ok, wyglada bez szału

Odpowiedz
To robił Verbinski czy jednak Burton? Tak czy siak liczę na Hammera :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
wyglada ok, obsada ok, obejrze ok

Odpowiedz
(03-10-2012, 14:53)Persona non grata napisał(a): Silver Linings Playbook


Wszystko zapowiada się zaledwie poprawnie, a po festiwalu w Toronto takie recenzje: http://www.rottentomatoes.com/m/silver_linings_playbook/

Odpowiedz
No i w kontekście tego filmu głośno jest o pierwszej od wielu lat nominacji oscarowej dla De Niro. Sam film wg przewidywań też będzie faworytem wielu nagród.

Odpowiedz
Są oscarowe przymiarki, a ja jeszcze nie poznałem Tuckera w zwiastunie, dopiero zauważając w obsadzie. W sumie nie jestem pewnie wyjątkiem. :P

Odpowiedz
Cytat:Zaprezentowano oficjalny zwiastun thrillera "Parker" opartego na książkach Donalda E. Westlake'a. Jason Statham gra złodzieja mszczącym się na dawnym współpracowniku, którego gra Michael Chiklis ("Vegas", "Świat gliniarzy"). Reżyseruje zdobywca Oscara - Taylor Hackford ("Ray").

Statham wciela się w Parkera, zawodowego złodzieja, który żyje zgodnie z kodeksem moralnym:: nie kradnij od ludzi, których na to nie stać i nie krzywdź ludzi, którzy na to nie zasługują. Po ostatnim skoku jego ekipa oszukuje go, kradnie łup i pozostawia go na śmierć. Mija czas i Parker jest zdeterminowany, by brutalnie odpłacić im za tę zdradę. Namierza ich w PalmBeach, gdzie planują największy skok w historii. Ukrywając się pod przebraniem bogatego mieszkańca Teksasu, Parker nawiązuje współpracę z Leslie (Jennifer Lopez). Razem opracowali plan, aby dorwać łup ekipy, zabić ich wszystkich i uciec.

W obsadzie są Jason Statham, Michael Chiklis, Jennifer Lopez, Wendell Pierce i Nick Notle. Za kamerą zdobywca Oscara za filmu biograficzny "Ray" z 2004 roku. Za scenariusz odpowiada John J. McLaughin, współtwórca "Czarnego łabędzia" Darrena Aronofskiego





Może będzie chociaż zjadliwe, choć po zwiastunie mam mieszane uczucia.


Odpowiedz
Niby wygląda jak kolejny akcyjniak ze Stathamem, ale osoby reżysera i scenarzysty pozwalają sądzić inaczej. Na pewno obejrzę, choćby dla Chiklisa.

Odpowiedz
Cytat:Po ostatnim skoku jego ekipa oszukuje go, kradnie łup i pozostawia go na śmierć. Mija czas i Parker jest zdeterminowany, by brutalnie odpłacić im za tę zdradę.

Chyba jednak wolę wersję z Melem Gibsonem :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Może być dobre. Teksas, zabijanie wszystkich, którzy nabruździli, lubię to. Tylko osoba scenarzysty jakaś dziwna - koleś od popeliny Aronofkiego nie wróży dobrze, jeszcze będzie chciał jakąś głębie dodać do filmu i wyjdzie Bergman (blech)

Odpowiedz
Dobra zakończyłem swój kilkudniowy romans z Festiwalem w Toronto przyglądając się bliżej lub pobieżniej wszystkim filmom (albo przynajmniej większości z nich), które dostały się do strefy "Official Selection". Po obejrzeniu około stu pięćdziesięciu trailerów naszła mnie taka refleksja.

Zacznijmy od tego, że naprawdę ledwie garstka z tych trailerów była dobra, co daje nadzieję, że Polska nie jest najgorszym twórcą zwiastunów na świecie (aczkolwiek nasz polski "reprezentant" to dno i sto dwadzieścia cztery metry mułu i lepiej, żeby nikt na podstawie tego filmu nie oceniał całej naszej kinematografii). Druga refleksja jest taka, że naszym rodzimym kinem nikt normalny na świecie się nie zainteresuje, niezależnie jakiej jakości ono będzie, tak jak mnie w ogóle nie zainteresowały perfekcyjnie dopieszczone produkcje z Indii, Izraela, Korei, Rumunii czy cholera wie skąd jeszcze. Moje wzmożone zainteresowanie wywoływały tylko produkcje z Afryki, ale to wyłącznie dlatego, że to obrazy tak specyficzne i charakterystyczne, że mimochodem patrzy się na nie w inny sposób niż na filmy realizowane gdzie indziej. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby ktoś z podobną fascynacją traktował Polskę. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że przebicie się do szerszej publiczności np. w Stanach lub Zachodniej Europie, zdobycie czegoś więcej niż wyróżnienia w jakimś konkursie, czyli sławy i rozpoznawalności za granicą ociera się o coś niemożliwego.

Ale do rzeczy wykopałem kilka ciekawszych w moim uznaniu propozycji, które przynajmniej na tym forum nie były wcześniej proponowane w tym temacie. Może kogoś zainteresuje, kolejność przypadkowa, kompletnie nic nie znaczy:

1. "The Company You Keep" - pewnie o nim słyszeliście, najgłośniejszy w mojej stawce, ale ja np. dowiedziałem się o tej produkcji dopiero z TIFF'a pomimo, że obsada jest absolutnie NIESAMOWITA: Shia LaBeouf, Robert Redford, Susan Sarandon, Nick Nolte, Stanley Tucci, Chris Cooper, Anna Kendrick i jeszcze jacyś inni uhonorowani Oscarem aktorzy. Jeśli chodzi o fabułę to Redford gra kolesia, który w latach młodości był aktywistą nielegalnego ugrupowania i od tamtego czasu ma na pieńku z prawem i jest poszukiwanym przestępcą. Rzecz w tym, że od tamtej pory minęło już 30 lat (wątpię, by ktokolwiek przejmował się jakimś aktywistą przez 30 lat, ale kij w to), Redford cieszy się nową tożsamością i nie mógłby nawet przypuszczać, że coś jeszcze stanie na mu przeszkodzie. Tym czasem młody agresywny reporter Szyja trafia na trop, dzięki któremu może odkryć prawdę o Robercie.



2. "I declare war" - grupka chłopaków bawi się w lesie w wojnę, ale sprawa jest o tyle ciekawa, że padają prawdziwe strzały, torturują się na serio i chodzą umorusani we krwi. A sprawę dodatkowo komplikuje fakt przyłączenia się do zabawy dziewczyny przyprowadzonej przez jednego z chłopców. Wszyscy wiemy, że do pewnego wieku nic tak nie psuje zabawy, jak obecność dziewczyny.



3. "LORE" - chyba pierwszy film o relacjach żydowsko-niemieckich z okresu II Wojny Światowej, który tak bardzo przykuł moją uwagę. Tym razem mamy maj 1945, Hitler nie żyje, a Niemcy muszą uciekać, więc historia nieco odwrócona, bo uciśnieni są ci, którzy uciskali. Zapowiadają się świetne zdjęcia i muzyka, bo Max Richter to naprawdę przyzwoity niemiecki kompozytor.



4. "Blackbird" - na wyobcowanego nastolatka padają oskarżenia, jakoby był zagrożeniem dla społeczeństwa i przygotowywał się do jakiejś masowej masakry w stylu Columbine. On faktycznie, kreował się na takiego, ale "nie miał złych zamiarów". Nie zmienia to jednak faktu, że w jego chacie znajdują broń należącą do ojca i listę nazwisk z osobami do odstrzału. Chłopak trafia do zakładu dla młodocianych przestępców i będzie musiał udowodnić swoją niewinność.



5. "The Thieves" - jak zobaczyłem, jakie kino się teraz kręci w Korei byłem w szoku, po prostu koreańskie "Ocean's 11", aż chce się zobaczyć.



6. "Ill Manors" - zapowiada się na naprawdę dobry, brutalny i brudny thriller w stylu kina zemsty obsadzony w środowisku londyńskich gangsterów, dilerów i innych oprychów. Oczywiście fikcja, ale wygląda bardzo przyjemnie dla oka. Nawet slogan mi się podoba "We are all products of our environment... Some environments are just harder to survive in." Debiut reżyserski muzyka znanego niektórym jako Plan B.

"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy

Odpowiedz
(04-10-2012, 02:18)Persona non grata napisał(a): Rzecz w tym, że od tamtej pory minęło już 30 lat (wątpię, by ktokolwiek przejmował się jakimś aktywistą przez 30 lat, ale kij w to)

U nas też politycznych lustruje się po 30 latach. ;-) Zależy co Redford zwojował. Niemniej jednak opis mnie zaciekawił, jak i pozostałych.

Odpowiedz
(03-10-2012, 19:46)hanys napisał(a):

Po takich kozakach jak Lee Marvin, Chow Yun-Fat i Mel Gibson, Jason Statham jako Parker wydawał mi się słabym wyborem. Niestety zwiastun to potwierdza. Statham gra Stathama, i o komizm mogą ocierać się fragmenty, gdy udaje południowy akcent. Ale cała reszta wygląda świetnie - w tym także pozostała część obsady (No, J. Lo jako eye-candy, choć na to chyba już parę lat za późno, ale zobaczymy).


Odpowiedz
Wujek Abe vol.2:




Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Warto przeczytać, czyli polecamy filmowe artykuły Jakuzzi 191 52,259 24-12-2025, 03:16
Ostatni post: Bucho
  Vlogi filmowe smackey 127 33,637 05-10-2025, 01:14
Ostatni post: slepy51
  Ciekawe wywiady, rozmowy, wykłady filmowe Gal Anonim 50 18,392 13-09-2025, 13:48
Ostatni post: Mefisto
  Filmweb, IMDb, itp. - portale filmowe Craven 830 152,231 30-03-2024, 01:00
Ostatni post: Mefisto
  Najlepsze trailery Gal Anonim 30 5,700 16-03-2022, 16:54
Ostatni post: Snappik
  Dobre trailery złych filmów Craven 24 9,147 09-07-2015, 14:56
Ostatni post: Gal Anonim



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości