Rzadko się zdarza bym był zainteresowany horrorem, a tu proszę. Co prawda ujęcie z namiotem przywołało traumatyczne wspomnienia z ostatniego Blair Witch, ale już cała reszta wygląda mega ciekawie i klimatycznie.
To byłoby świetne, gdyby w ogóle nie pokazywało scen z kataklizmem, a wszystko działoby się na zasadzie "2 gangi spotykają się w jednym banku i walczą o przetrwanie, a na zewnątrz panuje rozpierdziel związany z huraganem".
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
Dystrybucji w Polsce raczej nie będzie, sam film miał już chyba premierę w Europie (nie doczytałem, możliwe, że przekręcam), w kinach za oceanem pojawi się zaś w marcu.
Trailer zapowiada specjalność Ianucciego - czarną komedię z satyrycznym zacięciem i ostrymi jak brzytwa dialogami upstrzonymi licznymi fuckami. Faceta szanuję za świetne operowanie słowem i bluzgi, jakie mógłby pisać Szekspir, gdyby nie skupiał się tak bardzo na łzawych dramatach. Po zejściu kapitana Armanda z pokładu Veep wyraźnie obniżył loty, dlatego cieszę się, ze Szkot tak szybko wziął się za pisanie kolejnej (po rewelacyjnym In The Loop) farsy. Must see.