TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
mam takie samo zdanie co Gieferg. Choć wielbię Avatara i będę bronić tego filmu przed głupawą krytyką o kazdej porze dnia i nocy, to jeśli chodzi o efekty to te w DOTM bardziej do mnie przemawiają. W Transformers te wszystkie nie istniejące cuda, wianki są wplecione w nasz istniejący świat. O ile w Avatarze cała tam masa latających jebadeł i innych błyskotek Camerona wygląda mega dobrze to świat który oglądam nie istnieje, jak i wszystko co na nim się znajduje. I to jest ta różnica.
Czysto wizualnie i technicznie to bitka z Avatara nie umywa się do tej z TF3. Ale to tylko kwestia widowiskowości i wizualnego przepychu, bo wiadomo, że w Avatarze ładunek emocjonalny dla zwykłego widza będzie większy. Dla mnie jest po równo, gdyż takie zabiegi, jak
zdrada Sentinela, dramatyczna śmierć Ironhidea, pożegnanie Autobotów i późniejsza ich sfingowana śmierć, rozstrzeliwanie Autobotów i teksty Wheeljacka przed śmiercią oraz smutny wzrok Bombla wywołały u mnie najprawdziwsze emocje których nie doznałem przy żadnej z poprzednich części Transformers.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
03-07-2011, 23:05
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Dla mnie zdrada Sentinela była oczywistą oczywistością. Powiem więcej, już w trailerze to ujęcie z najazdem kamery na niego było dla mnie jasnym sygnałem, że to ten zły. Że to Prime nie miałem pojęcia, wybaczcie ignorancję ; )
03-07-2011, 23:14
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
A widzisz, ja wiedziałem już przed obejrzeniem filmu ze spoilerów w sieci i mimo tego ten motyw spowodował u mnie lekki opad szczęki. To jak sceny przed, po i w trakcie zostały poprowadzone to osobiste mistrzostwo świata Baya:)
Kurcze muszę jeszcze raz obejrzeć, gdyż 3D jednak nie pozwala wszystkiego dobrze dostrzec i umykają szczegóły::)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
03-07-2011, 23:20
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Hmm dla mnie jakoś roboty nawet jak gadają i umierają nie są przekonujące. Ot fajne fajerwerki, ale nigdy nie zapominam, że to rysowanki.
03-07-2011, 23:37
Stały bywalec
Liczba postów: 13,337
Liczba wątków: 77
A wiecie co? Ja już nawet nie wiem o czym były trzecie Transy, za to historię w Avku pamiętam jak swoją maturę :) - bo jest czytelna, dobrze napisana, wciąż prosta oraz uniwersalna. A Transy 3 to jakieś nasranie w jednym miejscu kilku pomysłów podlanych gagami, byle wypełnić 2,5h i dać widzom długi film, który niekoniecznie trzyma tempo i styl. Obstawiam, że dowolny fan-edit DOTM będzie 3x lepszy niż obraz kinowy Baya.
Co do efektów - Avatar to lata 2007-2009, a transy to 2010-2011 - prawie 4 lata różnicy. Avatar to gigantyczna praca włożona w finalny efekt, wiele nowatorskich rozwiązań (mo-cap ryjów). TFy to copy&paste ale podniesione ponownie do potęgi. Wygląda to świetnie, ale u mnie dalej na pierwszym miejscu jest Terminator 2.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
04-07-2011, 10:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-07-2011, 14:23 przez Danus.)
Stały bywalec
Liczba postów: 13,337
Liczba wątków: 77
Może teraz się uda:
Dla mnie problem TF3 to przede wszystkim brak mocy. To kolorowy, pusty fajerwerk, wyhodowany na hamburgerach. Seans udowodnił mi 3 tezy:
- Bay jest żenującym storytellerem
- Bay kłamie, bo nawet jeśli nie ma sikania i kopulowania to jest 20 zamienników (Malkovich i jego gilgotki - błagam, KURWA litości!).
- TFy mogły być 500x lepsze, 100x poważniejsze, a i tak byłyby świetnym towarem rozrywkowym.
Nie pamiętam już o czym to było, pamiętam tylko ostatnią, chaotyczną bitwę i odfajkowaną końcówkę. Pierwszy lepszy fan edit będzie lepszy niż obraz kinowy, przede wszystkim będzie zjadliwy i spójniejszy.
Tak jak po ROTF sflaczał mi mózg od wtłaczanych do moich szarych komórek bzdur, tak po DOTM mam tylko czkawkę i poczucie rozczarowania. To chyba jedna z najbardziej rozlazłych i koncepcyjnie przestrzelonych trylogii.
Odnośnie efektów - TF3 ma pojedyncze genialne sekwencje, ale jako całość Avatar bije go na łeb, nawet jak jest 3 lata starszy.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
04-07-2011, 15:24
Captain Skullet
Liczba postów: 20,316
Liczba wątków: 128
Snappik napisał(a):Może teraz się uda:
Nie pamiętam już o czym to było, pamiętam tylko ostatnią, chaotyczną bitwę i odfajkowaną końcówkę. Pierwszy lepszy fan edit będzie lepszy niż obraz kinowy, przede wszystkim będzie zjadliwy i spójniejszy.
Możliwe że się za to wezmę, choć jednak fakt, że kupię ten film na BD, a edytować tego nie mam możliwości, może mnie powstrzymać. Już w kinie miałem myśli o tym jakby tu się pozbyć co niektórych scen i pierwsze na liście były:
- scena w barze (a konkretnie ta część z laskami i bronią)
- możliwie największy % wszystkich scen z Deep Wangiem.
- Malkovich i Bumblebee, wiadomo.
i inne.
Gorzej że miejscami wygląda jakby brakowało scen, a to już trudniej naprawić:
Motyw z pojmaniem autobotów jest konkretnie zwalony W jednej chwili BBB ratuje Sama przed wybuchem bombvy posyłającej Starscreama w diabły, 2 sekundy później nagle jest złapany - WTF?
Cytat:u mnie dalej na pierwszym miejscu jest Terminator 2.
Efekty z T2, T1000 w szczególności zestarzały się jak dla mnie niemiłosiernie. O ile całym filmem nadal się zachwycam tak jak się zachwycałem, to te efekty conajwyżej toleruję. Oczywiście nalezy się szacunek za przełom w CGI itd. itp. ale nic nie poradzę - nie podoba mi się to już, co innego dinozaury z Jurassic Park.
04-07-2011, 15:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-07-2011, 15:46 przez Gieferg.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(04-07-2011, 15:24)Snappik napisał(a): Nie pamiętam już o czym to było, pamiętam tylko ostatnią, chaotyczną bitwę i odfajkowaną końcówkę.
Racja. Dlatego dałem pewnie zawyżone 6/10, które spadnie po kolejnym obejrzeniu, ale dzięki tym wszystkim scenom akcji to naprawdę był udany seans, w przeciwieństwie do ROTF, gdzie obok żałosnych zwykłych scen żałosna była również robo-intryga, a sceny akcji nudne, chaotyczne i męczące.
Co bym zmienił w TF3?
- Skrócił, bo chociaż nie nudziłem się, zwyczajnie czuć, że jest to zbyt rozciągnięte, to samo zresztą miałem ostatnio z jedynką, ale tam jest to bardziej zauważalne ze względu na mniej akcji.
- Wątek Sama nie powinien być jakimś osobnym, żyjącym własnym życiem tworem, tylko logiczną kontynuacją. Chłopak skończył studia i tak, powinien pracować dla rządu i od samego początku siedzieć w całej sprawie. Oszczędziłoby to całego mnóstwa czasu ekranowego zmarnowanego na tak fascynujące sceny jak szukanie pracy, szukanie pracy, praca, praca, szef, praca. UGH.
- Przywrócić Megan i dać jej robotę jednego z mechaników w siedzibie TFów : )
- Rozpocząć inwazję na Chicago wcześniej. Te sceny jakkolwiek dobre i klimatyczne były zbyt pospieszne i skrótowe, w jednym momencie roboty atakują, a w drugim widzimy krajobraz jak po trwającej kilka lat wojnie. Dziwne było też, że kilkukrotnie później, nie wiadomo skąd, nagle na ulicy materializował się pokaźny tłum statystów. Czy ci którzy przeżyli nie powinni siedzieć w ukryciu?
- Zakończyć to. To jak kończy się TF3 to jakiś kiepski dowcip, zero konkluzji, żadnej kropki nad i, nic. Będę brutalny, ale taka prawda - w dokładnie taki sam sposób kończą się produkcje Asylum.
04-07-2011, 18:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-07-2011, 18:47 przez Mierzwiak.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,271
Liczba wątków: 67
Obejrzałem 15 minut tego ścierwa i wymiękłem. Robot z brodą i wąsami, kalka tej samej sceny i dosłowne wlepienie tego samego ujęcia z innego filmu, oraz laska tak brzydka, sztuczna i tak niesamowicie niewiarygodny jej związek z Szają, że aż strach. To ma być niby ten lepszy film? Podziękuję.
04-07-2011, 19:04
Captain Skullet
Liczba postów: 20,316
Liczba wątków: 128
15 minut znaczy co? Cama jakiegoś ściągnąłeś, czy wyszedłeś z kina?
(to że naprawdę nie wiem po co w ogóle to próbowałeś oglądać już pomijam)
04-07-2011, 19:07
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
(04-07-2011, 15:32)Gieferg napisał(a): Efekty z T2, T1000 w szczególności zestarzały się jak dla mnie niemiłosiernie. O ile całym filmem nadal się zachwycam tak jak się zachwycałem, to te efekty conajwyżej toleruję. Oczywiście nalezy się szacunek za przełom w CGI itd. itp. ale nic nie poradzę - nie podoba mi się to już, co innego dinozaury z Jurassic Park.
Wow. Jak dla mnie poza T1000 wychodzącym z ognia, to wciąż perfekcja.
04-07-2011, 19:09
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Wiecie co mi się paradoksalnie podobało? Że w kilku momentach Bay zmanipulował 3D tak, by było bardziej efekciarsko. Np. początkowa bitwa w kosmosie, głębia obrazu sugeruje, że oglądamy na oko półmetrowe obiekty kręcone z dość bliska, tymczasem to gigantyczne statki i jeszcze większa struktura samej planety. Zero realizmu, ale wyglądało to świetnie.
Mefi, napisz jeszcze że efekty kiepskie
04-07-2011, 19:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-07-2011, 19:17 przez Mierzwiak.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,316
Liczba wątków: 128
W tej początkowej sekwencji widać było na powierzchni planety strzelające transformery i wyglądały jak ożywione 15 cm zabawki ale fajnie się na to patrzyło. Ciekaw jestem jak ta scena będzie wyglądała na BD w 2D.
I przy okazji zdałem sobie sprawę, że tego właśnie oczekuję od 3D - efekciarstwa, efekciarstwa i jeszcze raz efekciarstwa. Tego żeby coś, wylatywało z ekranu albo żebym sam miał wrażenie że spadam, lecę itp. Takiego bajeru właśnie. A jak 3D ma się ograniczać do samej tylko głębi obrazu, której i tak przez 3/4 filmu nie widać to ja podziękuję za takie 3D, nic mi po nim, wolę już jaśniejszy i wyraźniejszy obraz w 2D.
04-07-2011, 19:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-07-2011, 19:45 przez Gieferg.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,271
Liczba wątków: 67
(04-07-2011, 19:07)Gieferg napisał(a): 15 minut znaczy co? Cama jakiegoś ściągnąłeś, czy wyszedłeś z kina?
trzeba umić :)
Cytat:to że naprawdę nie wiem po co w ogóle to próbowałeś oglądać już pomijam)
Bo?
(04-07-2011, 19:13)Mierzwiak napisał(a): Mefi, napisz jeszcze że efekty kiepskie
Co mają efekty do rzeczy to nie wiem? Na samych efektach filmu nie pociągniesz. I tak, jeśli patrzeć na ten fakt przez pryzmat wyciętych i wklejonych scen z innego filmu, to inaczej jak fuszerką tego nazwać nie mogę. Jasne, że rozmach tego filmu robi wrażenie, ale na dobrą sprawę nie było tu nic, czego nie widzieliśmy w pierwszej części.
04-07-2011, 19:32
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Mefi, wypowiadanie się na temat filmu na podstawie kopii nagranej z kina to imo kiepski dowcip. Jeszcze gorszym dowcipem jest robienie tego na podstawie bliżej nieokreślonych 15 minut. A jeszcze gorszym określanie go ścierwem min. dlatego, że z jakichś tam powodów wykorzystano 2 (słownie: dwa) 3-sekundowe ujęcia z innego filmu reżysera. Gdybym o tym nie przeczytał, zwyczajnie bym o tym nie wiedział.
Tyle. I nie, nie chodzi o to, że by to ocenić trzeba iść do IMAXA, ale jakiś rozsądek by się przydał.
(04-07-2011, 19:32)Mefisto napisał(a): na dobrą sprawę nie było tu nic, czego nie widzieliśmy w pierwszej części.
Przypomnij jeszcze raz, ile ze 145 minut obejrzałeś?
Którakolwiek scena akcji z TF3 zjada moim zdaniem na śniadanie te z pierwszego filmu.
04-07-2011, 19:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-07-2011, 19:51 przez Mierzwiak.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,271
Liczba wątków: 67
(04-07-2011, 19:50)Mierzwiak napisał(a): Mefi, wypowiadanie się na temat filmu na podstawie kopii nagranej z kina to imo kiepski dowcip.
Nie oglądałem żadnej kopii nagranej z kina - nie wiem skąd w ogóle takie założenie. A widziałem sam finał (czyli chyba najbardziej widowiskową część filmu - przynajmniej z definicji).
04-07-2011, 19:53
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Więc dlaczego oceniasz rzeczy, których w finale nie ma?
04-07-2011, 20:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-07-2011, 20:00 przez Mierzwiak.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,271
Liczba wątków: 67
Bo widać je choćby powyżej? Nie muszę oglądać całego filmu, żeby stwierdzić iż klonowanie scen ze swoich poprzednich produkcji przy budżecie 200 mln $ to zwykła żenada po całości (reszta wymienionych przeze mnie debilizmów już w finale widnieje). Ja rozumiem, że może się Wam podobać, jak się CGI-roboty napierdalają między sobą (bo i nie powiem, pierwsza część nie była złym filmem - miała tylko złe i żenująco złe momenty, a przy okazji mogła być lepsza intelektualnie, ale mniejsza), ale niestety poziom skurwysyństwa, tandety oraz zacofania intelektualnego przekracza w tych filmach dopuszczalny poziom. Zresztą skoro nawet mega-fan Alieen pisze nega-reckę, to coś jest na rzeczy.
04-07-2011, 20:50
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
Mefisto, mega fan Alieen jedzie po części trzeciej jednocześnie chwaląc cześć drugą. I ja ma takiego gościa brać na poważnie z jego recenzją? Nigdy w życiu.
Swoją drogą Mefisto mówisz, że obejrzałeś 15 minut finału? Więc zastanówmy się:
-w finale nie było kopiowanych scen z innego filmu Baya
-jak możesz oceniać wiarygodność czyjegoś związku skoro oglądasz ostatnie sceny filmu?
-robot z wąsami, bo o zgrozo był taki, to naprawdę, aż taki problem który winduje film do poziomu ścierwa?
Nie nie oglądałeś ostatnich 15 min filmu, albo oglądałeś i strasznie gubisz się w zeznaniach.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
04-07-2011, 22:10
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(04-07-2011, 20:50)Mefisto napisał(a): Zresztą skoro nawet mega-fan Alieen pisze nega-reckę, to coś jest na rzeczy.
Opinia Alieena jak i jakiegokolwiek innego fana interesuje mnie w stopniu, niech się zastanowię, zerowym? Czego to niby ma być wyznacznik?
Swoją drogą Alieen zjechał nawet 3D, wnioskuję że zapomniał założyć na filmie okulary.
04-07-2011, 22:15
|