Początkujący
Liczba postów: 2
Liczba wątków: 0
Przeglądając forum zauważyłam, że nie powstał żaden temat traktujący o tym kontrowersyjnym, jak dla mnie, serialu. Jak wiadomo serial powstał na bazie książek Charlaine Harris, z cyklu Sookie Stackhouse. Serial opowiada o skomplikowanym ujawnieniu ludzkości informacji o istnieniu wampirów po kilkunastu stuleciach skrzętnego ukrywania tej malutkiej tajemnicy. Główna bohaterka Sookie, posiada wyjątkowy dar (według niej upośledzenie), który pozwala jej czytać ludzkie myśli. Pewnej nudnej jak każda inna nocy w barze u Merllotte zjawia się wampir Bill. Nie trudno się domyślić że tę dwójkę połączy niezwykłe uczucie. Właściwie osią serialu są kontakty Sookie z różnymi wampirami, aczkolwiek intrygi poszczególnych sezonów bardzo się różnią.
Moim zdaniem serial jest świetny, odważny i wyrazisty. Zaczynając od początku. Czołówka, dawno nie widziałam tak świetnego, profesjonalnego wstępu do serialu. Zazwyczaj są tam nudne fragmenty scen albo podobizny super zachęcających bohaterów. A tu nie. Krwawe, niepokojące zdjęcia zwierząt, wiernych, momentu chrztu. A w tle, najważniejsze, piosenka. "...I wanna do bad things with you...". Już sama muzyka zapowiada niesamowity, krwawy spektakl.
Bardzo fajna wizja świata gdzie wszystko o czym czytaliśmy w mitologii okazuje się prawdą. Fajne spojrzenie na wampiry, pokazanie przekroju ich "społeczeństwa". W końcu nie wszyscy są wygładzonymi krwiożercami, ale zdarzają się też wampiry 'niedorobione" pracujące całe życie za biurkiem. Fajna reżyseria i pomysł na scenariusz (serial jest bardzo luźno oparty na pierwowzorze literackim, szczególnie sezon drugi). Właściwie po obejrzeniu dwóch sezonów muszę stwierdzić, że mało jest tu słabych epizodów. No może drugi sezon jest troszkę gorszy niż pierwszy, ale tylko w momentach, gdy akcja dzieje się poza światem typowo wampirzym.
Aktorstwo moim zdaniem jest świetne. Wyrazisty Bill- Stephen Moyer (na początku mnie intrygował, potem poczułam nienawiść do tej postaci), Sookie- Anna Paquin, szczerze mówiąc nie wiem jak ją ocenić. Nie lubię jej postaci, ale mnie intryguje ta dziwna dziewczynka. Oraz mój numer jeden serialu- Alexander SkarsgĂĽrd jako wampira Erica. Świetna postać, nie mogę się doczekać rozwinięcia jego wątku.
Chociaż jak dla mnie najlepszy jest seks, nie ma tu słodkości. Powiem tak autorka ma wyobraźnię, a reżyserzy podniecenie. Boję się tego jak będą go pokazywać dalej, biorąc pod uwagę materiał literacki. Ale cóż, HBO za każdym razem wprawia mnie w zdziwienie, zaskakując samą siebie coraz lepszymi pomysłami i realizacjami seriali.
//wujo444: połączyłem wątki.
KinomaniakNaMaxa
21-05-2010, 21:57
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-10-2011, 00:33 przez wujo444.)
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Trochu kiepawy ten serial. Z 13 odcinków, które oglądałem może 3 były naprawdę dobre, reszta to totalne przeciętniactwo niemal pod każdym względem. Właściwie gdyby nie fajowy rednecki klimacik to rzucił bym oglądanie w cholere po pilocie. Najmniej interesujący w "True Blood" jest oczywiście wątek "cycatej cichodajki" i tego jej wampira. Reszta postaci względnie daje radę. W ogóle to Annie Paquin należy się jakieś specjalne wyróżnienie, bo o tym, że marna z niej aktorka wiedziałem od dawna, ale to co tu wyprawia przechodzi ludzkie pojęcie. Nie dość, że zazwyczaj ma do wygłaszania najdebilniejsze kwestie, to jeszcze robi to w taki sposób, że usta same układają się do klaskania... I jeszcze dostała za tę rolę Globa. Gdyby miała chociaż cień honoru odmówiła by przyjęcia go lub chociaż nie pojawiła się na gali:)
12-06-2010, 02:05
Nowy
Liczba postów: 39
Liczba wątków: 1
Artemis napisał(a):Myślę, że ten serial prędzej reklamowały wielkie krwawe usta
Swoją drogą, to nawiązanie do pierwszego plakatu Sześciu stóp pod ziemią
Jakież to było miłe zaskoczenie! :) Genialny chwyt dla fanów SFU.
Wracając jeszcze do wątku o finansach HBO i finansowaniu produkcji... Czy nie powinno być tak, że takie lokomotywy finansowe, jak True Blood, zbierają fundusze na ambitniejsze, ale słabiej się sprzedające produkcje? Czy w ogóle tak powinno być, że w przypadku HBO, czyli stacji z ekstra płatnym dostępem, jakieś produkcje mierzy się słupkami oglądalności, a nie osiągnięciami artystycznymi? Płacę te 30 zł za HBO, to czegoś oczekuję, nie? A ilu jest abonentów HBO, którzy właśnie takich produkcji, jak Carnivale czy Rzym, oczekują? Na pewno za mało, dla stacji która tak szalenie dba o zyski z każdego odcineczka...
Gra o Tron pewnie na siebie zarobi, a szanse na zyski na pewno zwiększyłoby emitowanie jej w jakiejść stacji ogólnodostępnej.
Good morning Lebanon
12-06-2010, 14:11
.
Liczba postów: 27,877
Liczba wątków: 62
Cytat:Czy nie powinno być tak, że takie lokomotywy finansowe, jak True Blood, zbierają fundusze na ambitniejsze, ale słabiej się sprzedające produkcje?
Powinno i wszystko na to wygląda, że tak po prostu jest.
Cytat:Gra o Tron pewnie na siebie zarobi, a szanse na zyski na pewno zwiększyłoby emitowanie jej w jakiejść stacji ogólnodostępnej.
Puszczą najpierw u siebie i sprzedadzą do innych płatnych stacji na całym świecie, a po paru latach zaczną sprzedawać gdzie popadnie, np do naszej publicznej, jak niedawno Rzym.
12-06-2010, 18:24
Nowy
Liczba postów: 39
Liczba wątków: 1
Tylko, że zanim puścili Rzym do ogólnodostępnych tv, zwiększając tym samym wpływy, serial zdążył już nie podołać finansom. ;)
No właśnie jak to "tak jest", skoro mamy rewelacyjne produckje (patrz dopiero co zakończony ranking film.org.pl), które zostały zarżnięte?
Good morning Lebanon
12-06-2010, 20:03
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Zabrałem sie za drugi sezon i jestem właśnie na piątym odcinku. Po przeczytaniu wcześniejszych postów spodziewałem się jakieś wielkiego spadku formy, a tymczasem to co widziałem do tej pory podoba mi się bardziej niż pierwszy sezon. Wprawdzie buracki klimacik gdzieś wyparował, ale za to historia jest dużo ciekawsza. Nawet sprawiająca wrażenie upośledzonej Suki przestała mi działać na nerwy i jakby naturalniej gra. Podoba mi się też postać Jessici. Mam nadzieję, że twórcom uda(ło) się utrzymać zwyżkową formę do końca tego sezonu.
13-06-2010, 00:18
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Perfik napisał(a):Podoba mi się też postać Jessici.
Sookie to najsłabsze ogniwo :) Jessica jest świetna, acz trochę szkoda, że nie poszli w kierunku, który zasugerowała końcówka pierwszej serii.
13-06-2010, 08:44
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Ok wszystkie odcinki zaliczone. Podtrzymuje swoją opinię z poprzedniego posta - jest lepiej niż w serii pierwszej. Cały wątek wampiryczny bardzo fajnie rozwinięto pokazując go w szerszym kontekście, a tak prawdę mówiąc to on najbardziej kulał w pierwszym sezonie (podszedłem do niego raczej jako do serialu o rednekach, bo na dobrą sprawę wampiry można było zamienić na dajmy na to homosiów i wyszło by to samo). Dwa główne wątki były bardzo ciekawe i lepiej poprowadzone niż niemrawe śledztwo z pierwszej serii. Dodatkowo podobało mi się rozwinięcie wątków kilku postaci drugoplanowych (Tara, Jessica, Eric) i wprowadzenie nowych (Maryann, Lorena, Godric, Królowa).
Najlepszy epizod obu serii - 2x9 głównie dlatego, że sentmenalna ze mnie bestia i zajebiście podobała mi się ostatnie chwile Godrica. Szkoda w ogóle tej postaci bo fajnie się zapowiadała.
Podsumowując z serialu przeciętnego "True Blood" urósł w moich oczach do dobrego i mam nadzieję, że trzeci sezon, który wczoraj ruszył podtrzyma tendencję zwyżkową.
14-06-2010, 05:40
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Pół-przypadkowo trafiłem na jakieś forum dla fanów tego serialu i ze zdziwieniem stwierdziłem, że większości bardziej podobał się sezon 1. Podobnie tutaj. Czy ktoś, kto ogląda ten serial (o ile ktoś taki się jeszcze uchował) może wyjaśnic mi w czym się przejawia wyższość pierwszej serii nad drugą? :)
BTW - Pierwszy odcinek trzeciego sezonu znowu pobił rekord oglądalności na HBO - ponad 5mln.
16-06-2010, 19:34
Stały bywalec
Liczba postów: 10,332
Liczba wątków: 5
Perfik napisał(a):w czym się przejawia wyższość pierwszej serii nad drugą? :)
Krótka piłka: pierwszy sezon był niefajny, ale oglądalny; drugi był niefajny i jednocześnie nieoglądalny. Zapewne wszystko o to się rozchodzi:) Nie chcę wiedzieć nawet co oni tam wymłodzą w trzeciej serii, generalnie ten serial staje się powoli obciachem dla tak zacnej stacji, jaką jest HBO, ale ciągną go bo przyciąga widzów, cóż...
16-06-2010, 20:52
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
E tam... co do pierwszego sezonu zgadzam się, ale drugi był i fajny i oglądalny. Podoba mi się kierunek w którym poszli twórcy w drugiej serii. Po za tym ten serial to jedyna dobra wampiryczna produkcja od czasów "Interview with the Vampire" i w sumie klimatycznie (jeśli dobrze pamiętam film) bardzo podobna. A że "IwtV" zawsze podobał mi się bardziej od przestylizowanego "Draculi" Coppoli - jestem na tak :)
Na razie cięzko odgadnąć w jakim kierunku pójdzie trzecia seria, ale mam nadzieję, że skupi sie na handlu krwią i że na dłużej w serialu zagoszczą Zeljko Ivanek i Evan Rachel Wood.
16-06-2010, 21:04
Początkujący
Liczba postów: 5
Liczba wątków: 0
Wątek ze sprzedażą wampirzej krwi ma być jednym z głównych wątków trzeciej serii. Poza tym Ball powiedział w jednym z wywiadów, że ten sezon to będzie "sezon Erica". No i myśle, że często będziemy oglądać wilkołaki.
16-06-2010, 21:09
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Eric jak Eric - dziewczynki będą się cieszyć. Mi się spodobała informacja, ze rozbudowana będzie rola Pam (jego pomagierki). Jeśli chodzi o wilkołaki, to dopóki nie będą świecić gołymi, wygolonymi klatami ala Tłajlajt mogą być.
16-06-2010, 21:12
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Cóż no Sookie jest do bani, Bill też jest taki se... Eric to fajnie pomyślana postać, choć trudno mi było się przekonać do tego aktora. Generalnie podoba mi się, że poświęcą więcej czasu jemu i Pam.
Hmm a co się stało z jego drugim przydupasem, czy aby nie było takiego indiańca?
16-06-2010, 22:08
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Drugi przydupas poszedł grać do "Glee" ;)
A co do Sookie i Anny Paquin, to obok Josepha Fiennesa we "Flash Forward", to chyba największa pomyłka obsadowa w historii TV :) Myślę, że gdyby w tę postać wcieliła się jakaś sympatyczniejsza i lepsza aktorka (a o to nietrudno) serial by na tym zyskał. W ogóle z tego co wyczytałem na forum serialu wynika, że Suka Stakhałs w książce była mniej pizdowata.
16-06-2010, 22:18
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Perfik napisał(a):A co do Sookie i Anny Paquin, to obok Josepha Fiennesa we "Flash Forward", to chyba największa pomyłka obsadowa w historii TV :) Myślę, że gdyby w tę postać wcieliła się jakaś sympatyczniejsza i lepsza aktorka (a o to nietrudno) serial by na tym zyskał.
Dwa słowa: Juliette Lewis
Nikt na tym świecie nie nadawałby się lepiej do tej roli niż ona.
16-06-2010, 22:20
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Za stara i zbyt zniszczona :) Ja bym powiedział prędzej Evan Rachel Wood, ale ta dostała ciekawszą partię.
16-06-2010, 22:25
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Dobra jest. Hollywood zdziała cuda. Byłaby idealna :)
16-06-2010, 22:32
Nowy
Liczba postów: 364
Liczba wątków: 0
Nie jestem fanem TB, ogladanie tego "hbo zaćmienia" skonczylem na pierwszym sezonie. Poza tym widzialem kilka odcinków drugiego i kiedy poziom zenady byl za wysoki, to sobie darowalem.
Ale jak ogladam takie "sick" sceny jak ta powyzej, to zastanawiam sie, czy dobrze zrobilem. Czegos tak smiesznego dawno nie widziałem :D:D To jest tak tandetne, głupie, przerysowane i fatalnie zagrane (Moyer dyszy jak jakis małpolud), że aż chce się to ogladac :)
Powiedzcie mi, jak on w nią tak blyskawicznie wszedł? To jakas tajemna wampirza technika, czy moze Bill jest po prostu froterystą?
03-07-2010, 02:51
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Wojtky, dzięki za tego klipa. Już wiem, jakiego ścierwa unikać za wszelką cenę :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
03-07-2010, 18:53
|