True Detective [HBO]
(06-03-2014, 10:06)Mush Room napisał(a): Jeśli chodzi o ewentualne kontynuowanie sprawy, to chyba niepotrzebnie się martwicie .... napisał zamkniętą historię, żeby, w razie słabych wyników tego serialu, nadal to była cała, skończona opowieść.
Mogę sobie również wyobrazić sytuację, w której sprawa kryminalna nie jest zakończona w 1 sezonie i może być kontynuowana w kolejnej części, tylko przez inny skład śledczy. np. gdyby Marty i Rust polegli i nie złapali żółtego.
W sumie, w tym serialu bardziej interesują mnie układy między bohaterami, ich sposób działania, próby dochodzenia do prawdy, niż odpowiedź na pytanie - kto zabił?


(06-03-2014, 02:02)teufelsbrut napisał(a): I moze hbo wreszcie pokaze jakies penisy we wzwodzie ;p
Nie mam nic przeciwko.


Calcat iacentem vulgus

Odpowiedz
Crov napisał(a):A nie wiem.

To na kij to napisałeś? ;) To, że Rust nazywa siebie "złym", nie znaczy, że nim jest. Hart zdradza żonę, ale to już sprawa między nim a rodziną. Obydwaj piją alkohol - to chyba nie jest zło?

Odpowiedz
Napisałem to, żebyś marnował czas i pisał tutaj o tym, zamiast spedzał czas na seksie z super-modelkami. Zły człowiek piszący o złych ludziach w True Detective ścigających gorszych ludzi. Dałeś się złapać jak dziecko...

Ale dobra. Wszystko zależy od tego jak definiujesz bycie złym. Co to znaczy być "złym człowiekiem"? Z mojej strony to był rzeczywiscie skrót myslowy i uproszczenie. Bo nie zestawiłbym ich oczywiście z seryjnymi zabójcami, nawet Vic Mackey miał więcej na sumieniu, ale to nie znaczy, że są dobrzy, co nie? Ostatecznie True Detective to nie głupi serial dla dzieci, gdzie bohaterowie są albo źli, albo dobrzy. Nie są dobrzy, bo łapią złych czy coś takiego. Są szarzy - wadliwi, pełni poczucia winy i to często słusznego. Rust JEST dupkiem, Marty JEST dupkiem. Obaj okazują się być hipokrytami (Marty ogromnym, Rust mniejszym).

Cytat:Hart zdradza żonę, ale to już sprawa między nim a rodziną.
I co to zmienia w byciu złym albo dobrym? W rodiznie nie można być złym albo dobrym? :P

Odpowiedz
E tam pierdoły. Rust jest zajebisty, 100% epy, kultu zasad i sprawidliwości. Hart to mniej archetypowy glina, ale też spoko gość.

Dla mnie to serial o kultowcach ścigających psych-pedo-sekte, a nie jakieś filozoficzne blubry "źli ścigają gorszych" czy coś.

Po prostu nie pisz więcej w mojej obecności takich rzeczy :)

Odpowiedz
Ja tam czekam, aż ludzie będą pisać prace magisterskie o "True Detective".

Odpowiedz
Nie na takich rzeczach się już doktoryzowały rzesze bezrobotnych humanistów :)

Odpowiedz
Uwielbiam ogladac/czytac wywiady z tworcami, duet Pizzolatto & Fukunaga, to cholernie kumate lebki.

Nie wiem czy bylo, making-of


Na deser koncowka czwartego odcinka:
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz


Serial świetny!
Maggie Hart to jedyna irytująca mnie postać w serialu. Irytuje mnie prawie tak samo jak używanie zdrobnień imion Wojtek Smarzowski czy Małgośka Szumowska.



Odpowiedz
Bucho napisał(a):duet Pizzolatto & Fukunaga, to cholernie kumate lebki.

Tu zgoda. Właśnie szukam wywiadu z Pizzolatto, w którym mówi, że "True Detective" to nie żadna paranormalno-mistyczna historia, ale twardy kryminał oparty na mocnych charakterach. Czyli jednym słowem oldschool pełnym ryjem. Teraz żałuję, że tego sobie gdzieś nie zachowałem.

raul napisał(a):Irytuje mnie prawie tak samo jak używanie zdrobnień imion Wojtek

Ja tam czasami lubię używać zdrobnień. Np. na Orlińskiego z GW lubię mówić Wojtek (ew. Wojtek z Gazowni).

Odpowiedz
"Dobrze, ze serial trzyma sie realiow i zrobiono z tego miejscowy kult pojebanej rodzinki, a nie jakies wielkie konspiracyjne akcje." - RJ Buczkowsky.

Gdyby sie komus nie chcialo szukac, kanal HBO/TD i wuchta dobrych filmikow:
http://www.youtube.com/playlist?list=PLO79iP69FaZMXCoLJsqNhBRyzlsDw6pBO
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Pizzolato wspomina o trzech głównych postaciach w 2. sezonie.

http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,127222,15569067,Koniec__Detektywa___Przynajmniej_takiego__jakiego.html

Odpowiedz
Cytat:Maggie Hart to jedyna irytująca mnie postać w serialu. Irytuje mnie prawie tak samo jak używanie zdrobnień imion Wojtek Smarzowski czy Małgośka Szumowska.
Maggie nie jest irytująca tylko fascynująca, taka prawdziwa kobieta która dzieciarnie odchowa i zrobi zajebiste spaghetti. Irytująca była Daddario która poza jedną/dwiema scenami nie miała nic do zaoferowania :)

Odpowiedz
(06-03-2014, 20:40)Mental napisał(a): Właśnie szukam wywiadu z Pizzolatto, w którym mówi, że "True Detective" to nie żadna paranormalno-mistyczna historia, ale twardy kryminał oparty na mocnych charakterach.

Osobiscie do mistycznych wiks nic nie mam, bo w serialu jest tego pelno, chodzi o to, ze na koniec dnia sa to zwykli popaprancy, a nie wyciagniete z czelusci piekla, upadle anioly, lewitujace pojeby, czy cytate ksenomorfy z innego wymiaru. Oczywiscie chwala tworcom za takie podejscie do sprawy. Jednak gdyby to byl inny serial i mial w sobie doze tego typu wiks, to zalatwilbym sprawe tym czlowiekiem, kapitan Eigerman z "Nightbreed", po pracy czlonek okolicznej redneckiej jednostki Sons of The Free:

[Obrazek: puV1ftx.jpg]

Koles i jego eka sadza najlepsze teksty w filmie:

"Whether it's Commies, freaks or Third-World Y-chromosome mutants, we are there. Sons of the Free"

Filmowi daleko do idealu, zostal zarzniety przez studio (rez. Baker), wersja rezyserka w drodze. Przeczytaj lepiej fragment scenariusza odnosnie dozbrojenia jednostki - "the best private sector money can buy"

Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Bucho, gdzie mam Twój post przenieść? do innego działu czy do kosza? serio się pytam.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
(06-03-2014, 22:02)wujo444 napisał(a): Bucho, gdzie mam Twój post wyjebać? do innego działu czy do kosza? serio się pytam.

Ale o co chodzi? Mental wspomnial o realizmie i o kultowcach (MM), a ja o paranormalnych wiksach i kultowcach, przy okazji polecajac taki film, w ktorym jest seryjniak, jest psychol, sa demony, mitologia. Moze przyklad z dupy, bo film totalnie inna bajka, ale nie robi przeciez syfu w temacie. Zreszta Baker chcialby zrobic serial dziejacy sie w tym uniwersum, ale w przeciwienstwie do TD calkowicie w wersji horror/fantasy - czyli ugryzienie tej samej/podobnej tematyki przez innego rezysera. Fragment scenariusza jest w spoilerze i chyba nikomu nie wadzi. Serio odpowiadam.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
(06-03-2014, 16:43)Mental napisał(a): E tam pierdoły. Rust jest zajebisty, 100% epy, kultu zasad i sprawidliwości. Hart to mniej archetypowy glina, ale też spoko gość.

Dla mnie to serial o kultowcach ścigających psych-pedo-sekte, a nie jakieś filozoficzne blubry "źli ścigają gorszych" czy coś.

Po prostu nie pisz więcej w mojej obecności takich rzeczy :)
Synek, ale co ty pieprzysz? Ty chcesz ze mną dyskutować czy chciałeś sobie popieprzyć jakieś filozoficzne kul pierdoły? Jak to pierwsze to dyskutuj, a nie pieprzysz. Albo chcesz rozmowy, albo nie.

Kultowcy srultowcy. Rust ma dużo zasad, jest ekstra i ogólnie się ich trzyma, ale jak przyszło, co do czego to żona jego kolegi z pracy okazała się nie być jedną z nich. U mnie miałby w ryj za takie zachowanie (bo uważam je za złe). Marty to samo - niby żona święta, córka święta, ale dupczyć i opierdolić za byle co potrafi. "Kultowe" jest wpieprzenie kolesiom, którzy chcieli bzyknąć jego córę (za jej przyzwoleniem) czy wpieprzenie typowi bzykającemu jego kochankę, ale de facto to było zachowanie godne zaborczego skurwiela, a nie "kultowca".

Więc nie pisz mi, że to jakieś filozoficzne blurby, bo ja misiu tutaj nie piszę filozoficznych blurbów, tylko rozmawiam o bohaterach.

Odpowiedz
No i w ryj dostal, ale mimo wszystko, sad musi wziac pod uwage sytuacje w jakiej nabij zone kolegi na bolca - woda, prochy, lekkie odchyly, zapach wilgotnych majtasow zony Harelsona...nadal w ryj, ale po 10 latach wspolne piwko jak nic - kuzwa, alez ten film jest zyciowy ;)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
No ja wiem, dlatego mowie: nie postawilbym gości obok seryjnych morderców. Ale jezeli bawimy sie w dzielenie bohaterów na dobrych i złych to oni nie są dobrzy-dobrzy - w sensie postępujący dobrze, moralnie (co znaczy: przynajmniej wiernie swoim zasadom). Jest moim zdaniem dużo racji w tym, co mowi Rust, że są złymi ludźmi chroniącymi innych przed gorszymi ludźmi. Są w szarości, granicą po prostu.

Jak dla mnie Rust, podobnie jak Will Graham, stąpa tą cienką linią oddzielającą ich od ścierwa i gdyby nie obsesja detektywistyczna to mógłby łatwo stać się takim mordercą. Gdyby minimalnie inaczej postąpił gdzieś wcześniej.

Inna sprawa, że TRUE DETECTIVE prezentuje świat, gdzie trudno powiedzieć, czy ktokolwiek może być uznany za dobrego. Bo nawet Maggie musiała się skłonić do manipulacji i zdrady, a wcześniej niewinne dzieciaki wyrosły z bycia miłymi. :)

Odpowiedz
Cytat: bo ja misiu tutaj nie piszę filozoficznych blurbów, tylko rozmawiam o bohaterach.

To, co ty piszesz, sprowadza się do tego: oni są "szarzy", bo ruchają nie swoje dupy. No sorry, ale to jest dopiero pieprzenie.

Cytat: Są w szarości, granicą po prostu.

Nie są w żadnej szarości. Rust jest 100% "nieszarym" kultowcem z zasadami. A zasadę nieruchania cudzej dupy, która przychodzi do ciebie wieczorkiem z winem, to złamałby nawet Charles Bronson.

Odpowiedz
(07-03-2014, 00:15)Mental napisał(a):
Cytat: bo ja misiu tutaj nie piszę filozoficznych blurbów, tylko rozmawiam o bohaterach.

To, co ty piszesz, sprowadza się do tego: oni są "szarzy", bo ruchają nie swoje dupy. No sorry, ale to jest dopiero pieprzenie.
Nie. Rust rucha żonę kolegi, Marty zdradza żonę i jest zaborczy do tego stopnia, ze potrafi skatować typa z którym chce spać jego córka. Jeżeli to wszystko to jest dobre zachowanie no to okej, nie dogadamy się po prostu w takim wypadku, bo mamy zupełnie inny sposób odbierania dobra.

Cytat:A zasadę nieruchania cudzej dupy, która przychodzi do ciebie wieczorkiem z winem, to złamałby nawet Charles Bronson.
No to mamy w takim razie zupełnie inne zasady i zupełnie inne zasady uznajemy za dobre. Za wyruchanie mojej żony, która przyszła by do ciebie wieczorkiem z winem dostałbyś po prostu w ryj, bo to nie jest dobre zachowanie. Bo jak zachowują się prawdziwi kultowcy powiedział Wiaderny w KROLLU:




Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  True Detective - SEZON DRUGI [HBO] Bogdan 686 125,263 31-03-2018, 19:08
Ostatni post: Kuba
  Dirk Gently's Holistic Detective Agency (NETFLIX) Indroman 3 3,057 28-09-2017, 12:51
Ostatni post: Gal Anonim
  True Blood Mental 76 20,210 04-08-2013, 00:16
Ostatni post: Red



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości