True Detective [HBO]
Na początku byłem zachwycony, ale ostatnie odcinki też mnie rozczarowują - mam wrażenie, że twórcy sami się gubią w tych warstwach czasowych, ale największa wada: jest po prostu nudno.

Odpowiedz
Ja za to jestem rozczarowany, że znowu mamy wątek z pedofilskim kręgiem i odgrzewany kotlet z 1 sezonu. Miałem nadzieje, że będą fan service'ować klimatem i zabawą czasem, ale widzę, że już nawet musieli się pośrednio podpiąć pod pierwszy sezon. Meh
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Bo jak zrobili coś innego w drugim sezonie to ludzie narzekali. Nie dogodzisz.

Odpowiedz
No tak, to że mało interesujące są machlojki deweloperów, nie oznacza, że trzeba non stop wałkować temat pedofilii ;)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Samograj czeka - historia Rusta, gdy działał undercover przed otrzymaniem roboty w Luizjanie.

Założę się, że Matthew McConaughey przyjąłby ofertę powrotu na plan TD bez zastanowienia.

Odpowiedz
No i po finale.

Cytując klasyka, niczego nie oczekiwałem, a i tak czuje sie rozczarowany. Jedyne, co w mojej opinii różni ten sezon od poprzedniego to fakt, że ten udało mi się obejrzeć w całości. Intryga jest tutaj tak samo nieciekawa, a niezłe kreacje aktorskie giną w rozlazłej całości. Niby zmontowane i wyreżyserowane jest to na tyle znośnie, że odcinki jakoś zlatują i nie czuć żenadą, ale to raczej nie jest coś, co chciałbym przeczytać w opiniach o swoim serialu, zwłaszcza takim, który jednak wyraznie celuje w bycie czyms wiecej, niż byle jaką, kryminalną historyjką - a tym niestety po części jest.

Te wszystkie zabawy z planami czasowymi szybko nudzą, a postacie zarówno Aliego jak i Dorffa nie są na tyle ciekawe i nie mają aż takiej chemii, żeby znacząco wpłynąć na całokształt i sprawić, żeby te 8 godzin było warte oglądania. No bo umówmy się - nie było. W dawkach cotygodniowych jakoś wchodziło, ale gdyby wypuścili to w całości, pewnie dałbym sobie spokój w połowie.

Owszem, może zagadka kryminalna nie była tutaj najważniejsza - w końcu tytuł serii zobowiązuje i na pierwszym planie faktycznie jest tutaj detektyw, jego życie, przedstawione dosć kompleksowo, przyznaje, i impakt, jaki nierozwiązana sprawa w nim wywołuje również, ale nie jest to w tym wypadku ani nic odkrywczego, ani przesadnie ciekawego. Wgląd w prywatność, ukazanie wpływu pracy na życie osobiste w pierwszej serii wypadł o wiele bardziej przekonująco i intrygująco, tutaj Pizzolato się tylko nieudolnie powtarza, serwując na dodatek "nowość" w postaci zaników pamięci - co na papierze może i było dość ciekawym konceptem, ale w praktyce wywołuje jedynie wzruszenie ramion.

Odpowiedz
Jakby ten serial miał 4 odcinki i był jedynie dramatem (lepiej napisanym i pogłębionym) to sprawdziłby sie znacznie lepiej. Jako kryminał, leży. Całość sie przyjemnie i sprawnie ogląda, ale to nie wystarczy. Formalnie to głównie kopia pierszego sezonu, zdjęcia i muzyka dość nieudolnie próbują nadać produkcji groźnego klimatu i kompletnie nie pasują do opowiadanej historii. Ali jest świetny do połowy a potem kompletnie sie rozkłada i jedyne emocje pokazał w paru scenach swojej najstarszej wersji. Zdecydowanie przebił go jego partner który z odcinka na odcinek grał coraz lepiej. Obu przeskoczył McNairy ktory w 6 epizodzie zaprezentował chyba najlepsze aktorstwo ze wszystkich w tym sezonie.
Zabrakło pazura w kluczowych momentach, jakiegoś konkretnego punktu kuluminacyjnego i większej liczby emocjonalnego bagażu.

Odpowiedz
Ten sezon to był jakiś wyrafinowany trolling czy ja czegoś nie łapię?


Jeśli tak, to dlaczego jej ojciec, Tom Purcell...


Pomóżcie mi, bo zaraz krew mnie zaleje, że straciłem ponad 8 godzin na coś takiego.

Odpowiedz
Zostaje zabity aby nie wyszło na jaw zabójstwo brata i handel dziećmi.

Odpowiedz
Pierwsze wrażenie było na nie, ale im dłużej o tym myśle tym lepiej oceniam ten sezon. To nie była klasyczna intryga kryminalna na jaką się nastawiłem po pierwszym odcinku, ale to historia o budowaniu i rozpadzie rodzin. Każdy wątek w tym sezonie dotyczy rodziny i wagi jej posiadania (lub nie) na sprawę, czy to postaci Alego, czy Dorffa, czy syna Alego, który sypia z dziennikarką, czy rodziny, która straciła dzieci jak i rodziny, która zbudowała się na końcu.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Mental,

A moja opinia:

Odpowiedz
3 Sezon nawet gorszy od 2

Enviado desde mi Mi A1 mediante Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan

Odpowiedz
No tak, pierwszy sezon był wybitny, więc to nic dziwnego :D

Nie miałeś na myśli drugiego?

Odpowiedz
Corn napisał(a):to historia o budowaniu i rozpadzie rodzin

Następnym razem wolałbym jednak dostać jakieś ostrzeżenie, że będę oglądał psychodramę o "rozpadzie i budowaniu rodzin". Zaoszczędziłbym sobie 9 godzin i sporo wkurwiania się. Te 9 straconych godzin spokojnie mógłbym przeznaczyć na powtórkę drugiego sezonu.

Odpowiedz
To jest bardzo spoko pomysł i miał wielki dramatyczny potencjał. Ale żeby to sie udało całość powinna być zamknięta w kilku odcinkach i stawiać w 100% na rodzinny dramat, bez zabaw w kryminalną otoczke.

Odpowiedz
Wtedy nikt nie dałby się nabrać i oglądalność wynosiłaby kilkaset osób na odcinek.

Odpowiedz
Leżę w szpitalu to wykupiłem HBOGo i zrobiłem sobie Maraton z True Detective.

Pierwszy sezon to arcydzieło, historia, postacie, aktorzy, realizacja. Wszystko zagrało w 100%. 10/10 - uwielbiam i będę wracał nie raz.

Drugi sezon jest bardzo dobry, historia gorsza, natłok postaci o których nic nie wiemy albo pojawiają się na chwilę a okazują się najważniejsze ale aktorsko i realizacyjnie to najwyższa półka. 8/10 - genialna II połowa sezonu, na pewno wrócę.

Trzeci sezon. Gdyby nie Dorf i Ali (w tej kolejności) to bym nie zdzierżył tego Klanu od HBO. Zanudzony prawie że do limitu, kilka dobrych scen ale zakończenia domyśliłem się gdzieś tak przy 4 odcinku. Realizacyjnie jest bardzo dobrze ale mieszanie czasów to zabawa dla zabawy. 5/10 - znudzony, wrócę jak wszystkie inne rzeczy które chce obejrzeć się skończą.

Odpowiedz
1. Stephen Durff lepiej wypadł niż Ali. Do tego ma zaj#bisty glos, jakby przed pójściem na plan wypalił cygaro i wypił szklaneczkę whisky.

2. Ostatni odcinek jakaś pseudo Oda Pizzolatto do Aliego.

Co dalej?

Mental podał już przepis na samograja: Cohle w Houston jako undercover. Inne pomysły? Może MP tropiące osobę, podejrzaną o zamordowanie kilku oficerów w czasie Wojny w Wietnamie? True Detective tropiący brutalne potrójne morderstwo w samym środku LA Riots w latach 90-ych?

Lokalizacja: Alaska, Maine, Tennessee.

Enviado desde mi Mi A1 mediante Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan

Odpowiedz
Ja bym proponował żeby Pizza skupił się na detektywach i ich pracy zamiast na jakiś osobisty blurbach z ala TVP i rodzinne sprawy.

Odpowiedz
Ja do polowy ostatniego odcinka byłam pewna,
Meh. No nie wierze w to zakonczenie, masakra...

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  True Detective - SEZON DRUGI [HBO] Bogdan 686 125,053 31-03-2018, 19:08
Ostatni post: Kuba
  Dirk Gently's Holistic Detective Agency (NETFLIX) Indroman 3 3,051 28-09-2017, 12:51
Ostatni post: Gal Anonim
  True Blood Mental 76 20,126 04-08-2013, 00:16
Ostatni post: Red



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości