CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,626
Liczba wątków: 30
(22-09-2012, 00:39)Mental napisał(a): W serialu są dwie postacie, które doprowadzają mnie do kurwicy. Jedna na szczęście już nie żyje
Dziadek "nie zabijajcie go" Dale
Nie wkurzał mnie. Nawet go lubiłem. Ktoś taki był tam potrzebny bo reszta wydaje się nie mieć zbyt wysokiego IQ.
(22-09-2012, 10:22)raven.second napisał(a): Spojler dotyczący postaci o których pisze Mental oraz Shamar. Komiksowy. By pokazać, jak serial pieprzy dobry materiał.
W komiksie Dale przetrwał bardzo długo i stanowił opokę całej grupy - taki dziadek, który pomoże i służy radą i samochodem. W końcu został ugryziony przez trupa i wiedząc, że niebawem umrze i powstanie, odszedł od grupy. Trafił na bandę kanibali, ci dali mu w łeb, ucięli nogę i zaczęli ją pożerać. Dale odzyskał przytomność, patrzy patrzy i wybucha śmiechem, twierdząc, że jedzą zarażone mięso. Mocna scena. No i w ogóle to zabija go Andrea jakiś czas później.
Lori, wnerwiająca postać pod każdym względem, umiera podczas strzelaniny. Zostaje zastrzelona razem ze swoją córką w ramionach. Koniec.
O wiele lepsze. Czyli widać, że spartaczyli serial równo.
Za to z odcinka na odc wkurzał mnie coraz bardziej ten bachor. Chyba wkrótce dogoni "odpychem" mamusie. Chociaż ona przebija tam wszystkich. W ogóle kto pisał jej postać? W komiksie też jest taką porąbaną idiotką?
Jest koniec świata, każdy powinien mieć oczy dookoła głowy
a ona niby tak dbająca o syna spuszcza go z oczu. A ten debil łazi se gdzie chce, robi co chce. Oni tak naprawdę mają go w dupie, nie?
Bo srają ciągle o tym jaki to on ważny ale nie pilnują smarka.
Przy okazji, jak kretynka zaczęła jebać focha na męża bo załatwił kumpla, który im zagrażał to miałem nadzieję, że mu odwali i ją też załatwi.
Niech oni już tą wkurzającą, tępą sukę uśmiercą.
Inna sprawa, że inne momenty to też śmich na sali. No chyba, że coś mi umknęło.
Las niby był regularnie przeczesywany a 1 zombiak, którego znalazł smark trwał tam sobie jak gdyby nic. Smark uciekł ale broń zostawił a później po nią wrócił? Kiedy? Po śmierci dziadka?
Poza tym o co chodziło z tym helikopterem?
Nagle 1 helikopter skierował całą armię zombie akurat w miejsce, gdzie oni mieszkali? Zupełnie przypadkowo?
To miał być jakiś skrót scenariuszowy bo się zorientowali, że już ostatni odcinek i trzeba szybko zakończyć sielankę? Idiotyczne.
Gdyby z tych 19 odcinków zrobili 10, bardziej dynamicznych byłoby nieżle. Tak daje 6/10.
Biorę się za to bo ponoć teraz też ma wyjśc coś takiego.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
23-09-2012, 13:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-09-2012, 13:48 przez shamar.)
Banned
Liczba postów: 3,333
Liczba wątków: 35
jeszcze tylko dwa tygodnie do rozpoczęcia 3 sezonu, ja już nie mogę się doczekać.
27-09-2012, 13:13
Fhtagn
Liczba postów: 5,364
Liczba wątków: 9
Trzeci sezon już jest i nie jest źle - od pierwszych minut odcinka trwa walka z żywymi trupami, pierdolenia bez sensu o niczym jest bardzo mało (przoduje w tym oczywiście Lori), a wszystko wygląda wprost cudownie. Opuszczone więzienie jest zajebiste, w ogóle wszystko co się dzieje w więzieniu jest bardzo dobre (wyłączając Lori, która irytuje bardziej niż zwykle, bo widać już, że w ciąży jest).
Mały Carl, który był nieporadnym dzieciakiem nie jest elementem tła - to znaczy dalej biega na drugim czy trzecim planie, ale teraz ma pistolet i strzela do trupów bez wahania. Jest progres. No i mam wrażenie, że zmieniono jego wątek... na gorsze.
W komiksie on i Sophia tworzyli uroczą, dziecinną parkę, zwłaszcza, że Sophia wskutek traumatycznych wydarzeń uważała Glenna i Maggie za swoich rodziców. W serialu Carl najprawdopodobniej będzie tworzył taki "dziecinny związek" z Beth, córką Hershela. Chyba, bo jedna scena w celi bardzo to sugeruje - chłopak się spłoszył na widok Hershela i uciekł. Rick, Daryl, Glenn, Maggie, Hershel, a nawet Carol i murzyn też nie irytują. Jest po prostu dobrze, bo widać nawet jakąś chemię między postaciami. Wielka zaleta:
Lori jest w ciąży i możliwe, że wkrótce urodzi. Jeśli będzie wszystko toczyło się zgodnie z komiksem - mniej lub bardziej dokładnie - to wkrótce umrze. Cieszy mnie to. Na tym się jednak plusy kończą. Michonne, czyli czarnoskóra dziewczyna z żywymi trupami na smyczy i kataną. Najsłabsze ogniwo póki co, wszelkie obawy dotyczące "nigger ninja" okazały się prawdziwe. To nie jest dziewczyna, która macha ostrzem jak cepem, by zabić, tylko wyszkolona morderczyni która paroma ruchami morduje kilka żywych trupów bez żadnego wysiłku.
15-10-2012, 16:09
Użytkownik
Liczba postów: 247
Liczba wątków: 1
Otwarcie sezonu lepsze niż większość odcinków 2 sezonu. Jest akcja, są zombie, klimat zrobił się mroczniejszy. Carl w końcu przestał być wrzodem na dupie i coś robi. Wszystko mi w tym epizodzie zagrało. Czekam tylko na gubernatora i Merla, którzy sporo namieszają. Trzeci sezon zapowiada się na najlepszy.
15-10-2012, 17:21
Red Crow
Liczba postów: 12,732
Liczba wątków: 50
lol, nawet nie wiedziałem, że ten serial już wystartował. Drugi sezon miał dobrą drugą połowę, liczę że tym razem cały sezon będzie na równym, mocnym poziomie. I że nie zaczną nagle trzymać się kurczowo fabuły komiksu...
15-10-2012, 19:23
Nowy
Liczba postów: 49
Liczba wątków: 0
Otwarcie sezonu zaskakująco dobre. Egzystencjalne rozkminy Lori zostały skutecznie zablokowane, chociaż wizja, jaką przedstawiła Hershelowi jest bardzo kusząca, ale skoro została wypowiedziana, to chyba nic z tego. Miejmy nadzieję, ze tego nie zepsują, bo koncept zapowiada się smakowicie.
16-10-2012, 16:59
Fhtagn
Liczba postów: 5,364
Liczba wątków: 9
Cytat:wizja, jaką przedstawiła Hershelowi jest bardzo kusząca
Coś podobnego było w remaku Dawn of the Dead i choć na papierze brzmi naprawdę dobrze, to na ekranie już nie koniecznie... no i wersja komiksowa jest tutaj po prostu idealna, ale pewnie zleją ją, tak jak resztę zajebistych patentów.
16-10-2012, 20:43
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
No a ja nie wiem, co zaskakującego jest w jakości otwarcia tego sezonu. To spoko produkcja jest od początku, więc mnie nie dziwi, że trzeci sezon również zapowiada się w pytkę. Pomijając czarną samurajkę.
Kendo i ogólnie używanie miecza w takich sytuacjach jest skrajnym debilizmem. Raczej trudno o pielęgnację broni, a jej ciągłe użytkowanie na kościach w końcu stępi ją do nieużywalności, albo nawet złamie ostrze. Zamiennika nikt nie wykuje, więc szkoda czasu i miecza. Poza tym, czy tylko ja uważam czarnoskórą mistrzynię japońskiego fechtunku, uzbrojoną w prawdziwą katanę, w samym środku Georgii za absurd?
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
16-10-2012, 20:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-10-2012, 20:50 przez Hitch.)
Nowy
Liczba postów: 49
Liczba wątków: 0
Raven w Świcie... było podobnie, ale jednak detale różne, więc mieliby szansę na ciekawsze zaprezentowanie tego motywu
(16-10-2012, 20:43)raven.second napisał(a): no i wersja komiksowa jest tutaj po prostu idealna, ale pewnie zleją ją, tak jak resztę zajebistych patentów.
Napiszesz coś więcej?
17-10-2012, 11:14
Red Crow
Liczba postów: 12,732
Liczba wątków: 50
Dobry odcinek. Na poziomie tych najlepszych z drugiej serii. Sporo akcji, mało psychologicznej tandety i mam nadzieję, że te proporcje zostaną zachowane przez cały sezon.
Ostatnie 10 minut - zajebioza.
17-10-2012, 11:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-10-2012, 11:48 przez nawrocki.)
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
(16-10-2012, 20:49)Hitch napisał(a): czy tylko ja uważam czarnoskórą mistrzynię japońskiego fechtunku, uzbrojoną w prawdziwą katanę, w samym środku Georgii za absurd?
W Ameryce kupienie katany to raczej nie problem, a do zabicia zombie z bliskiej odległości nie potrzeba wielkiej wprawy. Dodajmy do tego, że lepiej zabijać po cichu, żeby nie zwrócić uwagi zombie i fakt, że w katanie nie skończy się amunicja czyni ten motyw mało absurdalnym.
(16-10-2012, 20:49)Hitch napisał(a): Raczej trudno o pielęgnację broni, a jej ciągłe użytkowanie na kościach w końcu stępi ją do nieużywalności, albo nawet złamie ostrze. Zamiennika nikt nie wykuje, więc szkoda czasu i miecza.
Jak się zniszczy miecz weźmie sobie inną broń. To jest zombie apokalipsa nie ma co się przywiązywać do ulubionej broni :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
17-10-2012, 17:53
Fhtagn
Liczba postów: 5,364
Liczba wątków: 9
Furia, poniższy spojler dotyczy komiksu, więc czytasz na własną odpowiedzialność.
Lori w komiksie normalnie rodzi dziecko, ciąża przebiega bez problemów. Córeczka jest zdrowa, mamusia jest zdrowa, ale obie giną w trakcie zwykłej strzelaniny. Biorąc pod uwagę to, co zrobili z Hershelem i Shane'm - wspaniałe, brutalne, mocne i trzymające za serce motywy - pewnie i tutaj zrobią coś kiepskiego. Zwłaszcza, że po śmierci Lori Rick dostał pierdolca i psychika mu siadła.
@Azgaroth, ta katana akurat ma wielką wartość dla Michonne (broń jej chłopaka czy coś takiego, którego musiała zabić w obronie własnej). I odróżniajmy dobrej jakości katanę od podróbki, z którą biegają nerdy zafascynowane filmami o samurajach :) ponadto lepszą bronią jest łom. I jest bardziej przydatny, o.
17-10-2012, 17:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-10-2012, 17:57 przez raven.second.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:Poza tym, czy tylko ja uważam czarnoskórą mistrzynię japońskiego fechtunku, uzbrojoną w prawdziwą katanę, w samym środku Georgii za absurd?
W Georgii jest od chooja Murzynów, więc jeden miłośnik japońskich sztuk walki z kataną nie robi wrażenia ;)
17-10-2012, 18:08
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Cytat:W Ameryce kupienie katany to raczej nie problem
Kupienie ozdobnego gówna, którym nawet musze skrzydełek nie odetniesz, a zdobycie prawdziwej katany, która jest zdatna do obcinania głów to subtelna różnica. Sam fakt, że trenuje kendo gówno znaczy, bo tam się macha piankowymi, drewnianymi, plastikowymi egzemplarzami ćwiczebnymi. A nawet jeśli jakimś cudem se czarnulka ją wykuła w garażu, używanie jej jest podczas zombie apokalipsy idiotyzmem. Jest to broń nieporęczna, wymagająca ciągłej pielęgnacji oraz paradoksalnie nieużywania jej. Każda ścięta głowa obniża jakość ostrza, które po paru naostrzeniach jeszcze by dawało radę, ale po jakimś czasie i to by nie powstrzymało go przed nieuchronną degradacją. Zaczęło by się wyszczerbieniem, a potem stępieniem, co w tym momencie już świadczy o tym, że można wywalić, bo do bycia zastępstwem bejsbola lub siekiery się ta cieniutka, leciutka szabelka nie nadaje. Uparty by mógł czekać do złamania się miecza, ale coś czuję, że w takich warunkach by się nie doczekał.
Ergo ipso facto - jest to motyw głupi, dziecinny, efekciarski i wymyślony pewnie przez jakiegoś grubego nerda.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
17-10-2012, 18:22
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Jeszcze nie widziałem, żeby w jakimkolwiek filmie czy serialu gdzie bohaterowie posługują się katanami uwzględniono to o czym mówisz. Katana zapewne będzie niezniszczalna i w ogóle mi to nie przeszkadza.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
17-10-2012, 20:31
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
No tak, bo filmy to najlepsze źródło czerpania wiedzy o jakiejkolwiek broni. Dżizas faking krajst :)
Uproszczę - lasia z niezniszczalną kataną to ekwiwalent Rambo z M60, w którym lufa nie przegrzewa się, pomimo bardzo ciągłego ognia. Do tej pory serial posiadał znikome ilości akcji i efekciarstwa, stąd w moim mniemaniu poważnym zgrzytem jest wprowadzenie kendo-murzynki. Takie gówna niech se będą u Rodrigueza, ale w "Walking Dead" gryzie się to z przyjętą konwencją serialu (względny realizm + zombie), która nie tylko mi się podoba, ale jej zmiana na obecnym etapie jest poronionym pomysłem. Także każde pojawienie się Blade'a w spódnicy będzie ujmować punktów serialowi, no chyba że miecz jej się złamie, albo zginie próbując nim wywijać :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
17-10-2012, 20:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-10-2012, 21:34 przez Hitch.)
Fhtagn
Liczba postów: 5,364
Liczba wątków: 9
Hitch, patrząc całościowo na serial i komiks, to była to naturalna kolej rzeczy :) wywalają dobre rzeczy które stanowiły sedno komiksu, a biorą kiepskie, które raziły już na czarnobiałych kartach.
17-10-2012, 21:41
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Ależ ja patrzę całościowo na serial. Jestem jedną z nielicznych osób tutaj, którym się on bardzo PODOBAŁ od początku do teraz. Nie stwierdziłem rażąco słabszych momentów, jednostajnie świetna robota. Po jękach komiksiarzy dało się odczuć, że twórcy zręcznie omijali głupoty tylko po to, żeby trzeci sezon obdarować sztandarem upośledzenia umysłowego, co jest dla mnie totalną zagadką. No ale nie skreślam jeszcze. Choć muszę stwierdzić, że momenty z hebanową samurajką są efekciarskie bardziej niż wszystkie dotychczasowe odcinki razem wzięte.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
17-10-2012, 22:06
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
(17-10-2012, 20:38)Hitch napisał(a): No tak, bo filmy to najlepsze źródło czerpania wiedzy o jakiejkolwiek broni. Dżizas faking krajst :)
Ja nie czerpię wiedzy tylko pokazuje, że nikt się takimi rzeczami raczej nie przejmuje tworząc filmy.
(17-10-2012, 20:38)Hitch napisał(a): Także każde pojawienie się Blade'a w spódnicy będzie ujmować punktów serialowi, no chyba że miecz jej się złamie, albo zginie próbując nim wywijać :)
Ale jaki Blade, ledwie kilka machnięć mieczem z bliskiej odległości, a ty marudzisz jakby robiła fikołki z Matrixa. I nie widzę w tym nic co odbierałoby realizmu. Nie wiem jaki to problem pomachać sobie mieczem, że uważasz cały ten motyw za przegięcie. Poza tym był dopiero jeden odcinek, więc może najpierw zobaczmy co się stanie dalej :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
17-10-2012, 22:54
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Ja wiem jaki to problem i mówię ci, że to spory problem. Katana jest długim mieczem i potrzebuje dużo miejsca do nabrania rozmachu. Nie zabija magicznym dotykiem. Samuraje dlatego najczęściej chlastali po skupiskach naczyń krwionośnych, ale na trupy to raczej nie zadziała. Im trzeba obcinać albo rozwalać głowy, co wymaga ciągłego napierdzielania w twarde kości, a także siły i umiejętności. Do walki w ścisku ludzi/trupów lub małych pomieszczeniach nie nadaje się kompletnie. Ktoś po prostu pomyślał, że to byłby fajny motyw, ale nie przestudiował czym to się je i nie przemyślał, czy to pasuje akurat do tego świata. Nie pasuje, tak samo jakby nie pasował wspomniany Rambo, czy też mistrz kung-fu.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
18-10-2012, 07:50
|