Westerny
Nadrobiłem dwa najbardziej znane spag-westerny z filmografii Sergio Corbucciego (nazywanego czasem zartobliwie przez krytyków "The Other Sergio"), tj. "Django" i "Człowieka zwanego Ciszą".

O ile ten pierwszy to całkiem klawa włoska pulpa, ze świetnym Franco Nero w roli tytułowej i motywem-samograjem (typ przybywa do miasteczka i rozgrywa dwa wrogie obozy dla wlasnej korzyści), tak ten drugi to już miażdzący gnaty, mega-klimatyczny i fatalistyczny pokaz brutalności i to nie tylko tej fizycznej, ale przede wszystkim światopoglądowej. Próżno w tym filmie szukać dobra, czy nadziei - to pierwsze jest systematycznie tępione, a to drugie gwałtownie odbierane. Pomimo dominującej na ekranie bieli, świat tutaj przedstawiony jest ukazany jedynie w różnych odcieniach szarości, która z czasem przeradza się w głęboką czerń. Nie ma tutaj zdecydowanego podziału na dobro i zlo, jedynie galeria postaci i wątków, pokazujących, które wartości przetrwają i za które warto walczyć, ale walka przewaznie kończy się twarzą do ziemi i dziurą we łbie.

Co gorsze i być może najbardziej przewrotne, za tymi umownymi "złymi" stoją tutaj prawo i żelazna logika, a za "dobrymi" - w głownej mierze osobiste pobudki, naiwny idealizm i skazane w tym świecie na niepowodzenie kurczowe trzymanie się zasad. Corbucci odziera ze złudzeń tych, którzy liczą na sprawiedliwość czy odruchy humanizmu, w zakończeniu dobitnie to podkreślając.

Oczywiście, oba filmy cierpią na typowe schorzenia niektórych włoskich filmów z tamtego okresu - mające posmak amatorki zdjęcia, kulejący dzwięk, problematyczny montaż - ale ma to swój urok i absolutnie nie przeszkadza, a w "Człowieku..." znalazło się nawet kilka naprawdę znakomitych kadrów, zresztą podobnie jak w "Django". No i niedoróbki techniczne nadrabiają oba filmy kipiącymi charyzmą aktorami - wspomniany Franco Nero, ale też Jean-Louis Trintignant czy fenomenalny w roli złolca Klaus Kinski.

Corbucci ma na koncie jeszcze kilka podobno wartych uwagi westernow, ale wątpie, czy któryś chociażby ociera się o poziom "Człowieka...", a i do fajowości "Django" trudno będzie doskoczyć.

Odpowiedz
Zdecydowanie nie na poziomie "Django" i "Ciszy", ale "Zawodowiec" też trzyma niezły poziom, chociaż to nieco bardziej komedia. "Navajo Joe" to już w pełni lajtowa B-klasówka, ale dla samego motywu przewodniego warto obejrzeć.

Odpowiedz
"Zawodowca" sprawdzę na pewno, w końcu nieczęsto się zdarza, żeby bohaterem westernu był Polak i to w dodatku grany przez Franco Nero. :)

Odpowiedz
Zawodowiec jest spoko, ale to chyba najbardziej lajtowo-komediowy z obejrzanych przez mnie westernów drugiego Sergio. Zdecydowanie wolę Navajo Joe, chyba najbardziej naładowany różnorodną akcją ze znanych mi spaghetti westernów. A przy tym pomimo przygodowej konwencji są tu mroczniejsze elementy, który później znalazły rozwinięcie w Ciszy.
Dorzucę jeszcze The Hellbenders, zupełnie inny niż pozostałe westerny Corbuccio, a po Człowieku Zwanym Ciszą zapewne też najbardziej pesymistyczny.

Odpowiedz
Warto obadać twórczość jeszcze jednego Sergia - Sollimy,  zwłaszcza "Face to face" z Milianem i  Volonte.

Odpowiedz
Sollima jest spoko, ja najbardziej lubię The Big Gundown (z którego pochodzi Morricone'owska wersja Dla Elizy).

Odpowiedz
Kevin Makely w roli rewolwerowca, który na zlecenie jednego z pierwszych czarnoskórych senatorów (Tony Todd!) rusza tropem trzech konfederackich zbrodniarzy wojennych (Trace Adkins, Bruce Dern i Jeff Fahey). W obsadzie także Mira Sorvino i Wes Studi.

Odpowiedz
Obejrzałem "Silverado" i zastanawiam się o co tam właściwie chodziło. Chaotyczna narracja, brak jakiegoś jasno określonego motywu przewodniego i nawet fajna obsada niewiele pomaga. Przez drugą połowę ledwie przebrnąłem, choć z początku zapowiadało się nawet nieźle.

4/10

Odpowiedz
Alez sobie smaka narobilem:


Odpowiedz
https://www.facebook.com/events/1499188663752909/?ref=newsfeed

Antywesternowy przegląd filmowy w Kinie Iluzjon.
Youniverse

Odpowiedz
Przydałby się forumowy ranking top20 westernów.

Odpowiedz
Eh, jedna z niewielu rzeczy, których zazdroszczę Warszawie ten Iluzjon. W Krakowie niby parę małych kin jest, ale żeby puścili coś starszego to chyba raz na ruski rok, a w Iluzjonie to można się uczuć historii kina.

Odpowiedz
Byłem w Iluzjonie raz - na "Klanie Sycylijczyków" z 1969. Miejsce niesamowite i oni tam w ogóle puszczają filmy na kopiach z PRL-u, które wypożyczają z Filmoteki Narodowej. Chciałem się wybrać chociażby na jeszcze jeden seans, ale już czasu na to nie miałem i musiałem wracać do Gdańska. Jeśli dobrze się ułożę w życiu to przeprowadzę się do Warszawy tylko dla tego kina ;)

Odpowiedz
No właśnie: wypożyczają sobie z Filmoteki Narodowej kopię i gra gitara. A pewnie jakby jakieś prowincjonalne kino chciało zrobić to samo, to by powiedzieli, że nie dla psa kiełbasa, to jedyna, historyczna kopia, jak chcecie ten film to załatwcie sobie cyfrową kopię :p

Odpowiedz
Oni tego nie muszą wypożyczać. Iluzjon należy do Filmoteki Narodowej. Jest częścią Muzeum Sztuki Filmowej.
.

Odpowiedz
To tym bardziej nie wypożyczą nikomu z zewnątrz jeśli nie będą mieli ochoty.

Odpowiedz
Patrząc na to, jak uciążliwa potrafi być współpraca z filmoteką, to podejrzewam, że wypożyczenie przez podmiot prywatny graniczy z cudem.
.

Odpowiedz
To jak? Zbiera się ktoś z forum KMF-u na seans "Pat Garrett i Billy Kid"  26 września we wspomnianym Iluzjonie? Może jakaś zbiórka KMF-owych fanów westernu? ;)

Ja idę na pewno, bo jeden z moich ulubionych westernów i mam nadzieję na delikatne ciary jak poleci "Knockin' On Heaven's Door" 

Odpowiedz
Chętnie bym przybył na ten zjazd, ale 350 km odległości stoi mi niestety na przeszkodzie :P

Odpowiedz
Jutro ide na "Przełomy Missouri" z Brando i Nicholsonem a w sobote chętnie wybiore się nadrobić Peckinpaha, bo oglądałem tylko "Dziką Bande".

Musze Was jednak ostrzec - tydzien temu byłem na "Jeremiah Johnson" i stan kopii był tragiczny. Brudny obraz i dziwne przycinki, ucieło pewnie z 7 minut filmu (moze nawet więcej). Jeśli jutro będzie tak samo, to chyba daruje sobie ten antywesternowy event, szkoda nerwów.
Youniverse

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości