Red Crow
Liczba postów: 12,775
Liczba wątków: 51
Nadrobiłem dwa najbardziej znane spag-westerny z filmografii Sergio Corbucciego (nazywanego czasem zartobliwie przez krytyków "The Other Sergio"), tj. "Django" i "Człowieka zwanego Ciszą".
O ile ten pierwszy to całkiem klawa włoska pulpa, ze świetnym Franco Nero w roli tytułowej i motywem-samograjem (typ przybywa do miasteczka i rozgrywa dwa wrogie obozy dla wlasnej korzyści), tak ten drugi to już miażdzący gnaty, mega-klimatyczny i fatalistyczny pokaz brutalności i to nie tylko tej fizycznej, ale przede wszystkim światopoglądowej. Próżno w tym filmie szukać dobra, czy nadziei - to pierwsze jest systematycznie tępione, a to drugie gwałtownie odbierane. Pomimo dominującej na ekranie bieli, świat tutaj przedstawiony jest ukazany jedynie w różnych odcieniach szarości, która z czasem przeradza się w głęboką czerń. Nie ma tutaj zdecydowanego podziału na dobro i zlo, jedynie galeria postaci i wątków, pokazujących, które wartości przetrwają i za które warto walczyć, ale walka przewaznie kończy się twarzą do ziemi i dziurą we łbie.
Co gorsze i być może najbardziej przewrotne, za tymi umownymi "złymi" stoją tutaj prawo i żelazna logika, a za "dobrymi" - w głownej mierze osobiste pobudki, naiwny idealizm i skazane w tym świecie na niepowodzenie kurczowe trzymanie się zasad. Corbucci odziera ze złudzeń tych, którzy liczą na sprawiedliwość czy odruchy humanizmu, w zakończeniu dobitnie to podkreślając.
Oczywiście, oba filmy cierpią na typowe schorzenia niektórych włoskich filmów z tamtego okresu - mające posmak amatorki zdjęcia, kulejący dzwięk, problematyczny montaż - ale ma to swój urok i absolutnie nie przeszkadza, a w "Człowieku..." znalazło się nawet kilka naprawdę znakomitych kadrów, zresztą podobnie jak w "Django". No i niedoróbki techniczne nadrabiają oba filmy kipiącymi charyzmą aktorami - wspomniany Franco Nero, ale też Jean-Louis Trintignant czy fenomenalny w roli złolca Klaus Kinski.
Corbucci ma na koncie jeszcze kilka podobno wartych uwagi westernow, ale wątpie, czy któryś chociażby ociera się o poziom "Człowieka...", a i do fajowości "Django" trudno będzie doskoczyć.
27-06-2019, 21:44
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-06-2019, 21:48 przez nawrocki.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Zdecydowanie nie na poziomie "Django" i "Ciszy", ale "Zawodowiec" też trzyma niezły poziom, chociaż to nieco bardziej komedia. "Navajo Joe" to już w pełni lajtowa B-klasówka, ale dla samego motywu przewodniego warto obejrzeć.
27-06-2019, 22:06
Red Crow
Liczba postów: 12,775
Liczba wątków: 51
"Zawodowca" sprawdzę na pewno, w końcu nieczęsto się zdarza, żeby bohaterem westernu był Polak i to w dodatku grany przez Franco Nero. :)
27-06-2019, 22:10
Agent Putina
Liczba postów: 4,494
Liczba wątków: 22
Zawodowiec jest spoko, ale to chyba najbardziej lajtowo-komediowy z obejrzanych przez mnie westernów drugiego Sergio. Zdecydowanie wolę Navajo Joe, chyba najbardziej naładowany różnorodną akcją ze znanych mi spaghetti westernów. A przy tym pomimo przygodowej konwencji są tu mroczniejsze elementy, który później znalazły rozwinięcie w Ciszy.
Dorzucę jeszcze The Hellbenders, zupełnie inny niż pozostałe westerny Corbuccio, a po Człowieku Zwanym Ciszą zapewne też najbardziej pesymistyczny.
27-06-2019, 22:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-06-2019, 22:52 przez Paszczak.)
pernikovy tatko
Liczba postów: 3,405
Liczba wątków: 30
Warto obadać twórczość jeszcze jednego Sergia - Sollimy, zwłaszcza "Face to face" z Milianem i Volonte.
27-06-2019, 23:14
Agent Putina
Liczba postów: 4,494
Liczba wątków: 22
Sollima jest spoko, ja najbardziej lubię The Big Gundown (z którego pochodzi Morricone'owska wersja Dla Elizy).
27-06-2019, 23:19
Stały bywalec
Liczba postów: 1,637
Liczba wątków: 0
Kevin Makely w roli rewolwerowca, który na zlecenie jednego z pierwszych czarnoskórych senatorów (Tony Todd!) rusza tropem trzech konfederackich zbrodniarzy wojennych (Trace Adkins, Bruce Dern i Jeff Fahey). W obsadzie także Mira Sorvino i Wes Studi.
20-09-2019, 18:02
Captain Skullet
Liczba postów: 20,489
Liczba wątków: 128
Obejrzałem "Silverado" i zastanawiam się o co tam właściwie chodziło. Chaotyczna narracja, brak jakiegoś jasno określonego motywu przewodniego i nawet fajna obsada niewiele pomaga. Przez drugą połowę ledwie przebrnąłem, choć z początku zapowiadało się nawet nieźle.
4/10
17-03-2020, 03:19
Stały bywalec
Liczba postów: 1,490
Liczba wątków: 0
Alez sobie smaka narobilem:
28-05-2020, 16:43
Uzurpator
Liczba postów: 1,529
Liczba wątków: 7
Youniverse
09-09-2021, 12:31
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Przydałby się forumowy ranking top20 westernów.
09-09-2021, 12:42
.
Liczba postów: 28,376
Liczba wątków: 62
Eh, jedna z niewielu rzeczy, których zazdroszczę Warszawie ten Iluzjon. W Krakowie niby parę małych kin jest, ale żeby puścili coś starszego to chyba raz na ruski rok, a w Iluzjonie to można się uczuć historii kina.
09-09-2021, 12:54
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
Byłem w Iluzjonie raz - na "Klanie Sycylijczyków" z 1969. Miejsce niesamowite i oni tam w ogóle puszczają filmy na kopiach z PRL-u, które wypożyczają z Filmoteki Narodowej. Chciałem się wybrać chociażby na jeszcze jeden seans, ale już czasu na to nie miałem i musiałem wracać do Gdańska. Jeśli dobrze się ułożę w życiu to przeprowadzę się do Warszawy tylko dla tego kina ;)
09-09-2021, 13:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-09-2021, 13:52 przez Kryst_007.)
.
Liczba postów: 28,376
Liczba wątków: 62
No właśnie: wypożyczają sobie z Filmoteki Narodowej kopię i gra gitara. A pewnie jakby jakieś prowincjonalne kino chciało zrobić to samo, to by powiedzieli, że nie dla psa kiełbasa, to jedyna, historyczna kopia, jak chcecie ten film to załatwcie sobie cyfrową kopię :p
09-09-2021, 13:46
Stały bywalec
Liczba postów: 10,412
Liczba wątków: 11
Oni tego nie muszą wypożyczać. Iluzjon należy do Filmoteki Narodowej. Jest częścią Muzeum Sztuki Filmowej.
.
09-09-2021, 14:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-09-2021, 14:24 przez srebrnik.)
.
Liczba postów: 28,376
Liczba wątków: 62
To tym bardziej nie wypożyczą nikomu z zewnątrz jeśli nie będą mieli ochoty.
09-09-2021, 14:25
Stały bywalec
Liczba postów: 10,412
Liczba wątków: 11
Patrząc na to, jak uciążliwa potrafi być współpraca z filmoteką, to podejrzewam, że wypożyczenie przez podmiot prywatny graniczy z cudem.
.
09-09-2021, 14:39
Dużo pisze
Liczba postów: 558
Liczba wątków: 2
To jak? Zbiera się ktoś z forum KMF-u na seans "Pat Garrett i Billy Kid" 26 września we wspomnianym Iluzjonie? Może jakaś zbiórka KMF-owych fanów westernu? ;)
Ja idę na pewno, bo jeden z moich ulubionych westernów i mam nadzieję na delikatne ciary jak poleci "Knockin' On Heaven's Door"
19-09-2021, 23:07
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-09-2021, 23:07 przez Maćko.)
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
Chętnie bym przybył na ten zjazd, ale 350 km odległości stoi mi niestety na przeszkodzie :P
19-09-2021, 23:10
Uzurpator
Liczba postów: 1,529
Liczba wątków: 7
Jutro ide na "Przełomy Missouri" z Brando i Nicholsonem a w sobote chętnie wybiore się nadrobić Peckinpaha, bo oglądałem tylko "Dziką Bande".
Musze Was jednak ostrzec - tydzien temu byłem na "Jeremiah Johnson" i stan kopii był tragiczny. Brudny obraz i dziwne przycinki, ucieło pewnie z 7 minut filmu (moze nawet więcej). Jeśli jutro będzie tak samo, to chyba daruje sobie ten antywesternowy event, szkoda nerwów.
Youniverse
19-09-2021, 23:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-09-2021, 23:28 przez Bartholomew.)
|