Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Widzę, że wreszcie "Wreck-It Ralph" otrzymuje oceny i zainteresowanie na jakie zasługuje :)
Ja sam ciągle mam ten film w pamięci i trochę szkoda, że nie wybrałem się na drugi seans. Tym bardziej, że im dłużej nad tym filmem rozmyślam, tym bardziej uświadamiam sobie, jakże ciekawego badguya miał ten film. I naturalnie nie chodzi mi Wreck-It Ralpha:)
W sumie dawno w filmie Disneya nie widziałem czarnego charaktery, którego czyny byłyby tak zrozumiałem. To nie żaden głodny władzy dyktator, demon, chciwiec itd. Głównym motywem tego złego, jest tak naprawdę chęć przetrwania i robienie tego do czego go programiści stworzyli. Nie chcę tutaj robić jakiś pseudowywodów, że ów zły, symbolizuje problemy egzystencjalne i próbuje walczyć z przemijaniem itd.
Ale naprawdę dopiero jakiś czas po seansie dotarło do mnie, jak ciekawa i nieszablonowa to postać. I naturalnie jest to kolejny plus tego filmu.
20-02-2013, 18:20
Stały bywalec
Liczba postów: 12,479
Liczba wątków: 29
Na Disney Wiki piszą, że zły jest opozycją do Ralpha:
Cytat:While Ralph is programmed to be a villain in his own game, but is kind-natured, cares for his friends and family, and becomes the hero of this film, Turbo, on the other hand, despite being programmed to be the hero of his former game, is actually arrogant, mean-spirited, and becomes a villain and the main antagonist. In fact, Turbo is actually even a brief glimpse of the type of person Ralph would have become had he become too obsessed with getting what he wanted instead of doing the right thing. This is a very rare reversal of traditional character roles that occurs in Disney films.
20-02-2013, 20:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-02-2013, 21:08 przez OGPUEE.)
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Fajnie, że się Disney Wiki ze mną zgadza, tylko proszę zaspoileruj, ukryj ten cytat, aby nie psuć innym zabaway :)
20-02-2013, 20:22
Stały bywalec
Liczba postów: 12,479
Liczba wątków: 29
Zrobione, przypominając jak sobie popsułem zabawę naczytawszy kilku istotnych spoilerów (wina dystrybutora, że tak długo trzymał mnie z premierą). Zresztą i tak w tekście specjalnie zmieniłem drugie imię villaina, by nikt nie beczał.
20-02-2013, 21:11
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
Zapomniałem wspomnieć o bardzo ważnej kwestii odnośnie polskiej wersji językowej. To pierwsza animacja, w której tak bardzo przeszkadzał mi dubbing. Polska ścieżka dialogowa jest tragiczna i aż mi uszy więdły podczas seansu. Żaden z Polskich głosów nie pasował do charakteru i wyglądu postaci. To pewnie dlatego, ze zwiastun w oryginale znam na pamięć i nie mogłem się przestawić na to "polskie"
Jak tylko dorwę BD, oglądam w oryginale.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
20-02-2013, 22:20
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Danus? Serio widziałeś ten film?:D
Zrozumiałbym jakby trochę ci się dubbing nie podobał, ale tragiczny?!
20-02-2013, 22:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-02-2013, 22:24 przez patyczak.)
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
Tak Dubbing był tragiczny, zważywszy jak wie się jak brzmią głosy w oryginale, no i dzieciom na bank mogło się podobać:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
20-02-2013, 22:29
Miss Avatara 2012
Liczba postów: 1,149
Liczba wątków: 14
Chyba na czeską wersję poszedłeś. Niektóre momenty słabe, zgodzę się. Zwłaszcza szybkie dialogi między Usterką i Ralphem, bo Usterka miała lekką tendencję do seplenienia, ale tak poza tym całkiem znośnie to wszystko wypadło.
W ogóle to co fajne w tym filmie, że z jednej strony zaserwowano smaczki w postaci odniesień do gier, ale chyba jeszcze więcej odniesień (całkiem błyskotliwych) do słodyczy. Nie trzeba być znawcą old schoolowego świata gier, wystarczy lubić i kojarzyć słodycze, żeby dobrze się bawić z niektórych "kulturowych" odniesień. Gdy markizy-strażnicy podśpiewywały sobie "Oreo!" niczym pieśń wojenną roześmiałem się jak dziecko. Jeśli to jakieś planowanie produktu to najwyższej klasy.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
20-02-2013, 22:36
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-02-2013, 22:36 przez Persona non grata.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,185
Liczba wątków: 67
(20-02-2013, 22:36)Persona non grata napisał(a): bo Usterka miała lekką tendencję do seplenienia
takoż i w oryginale - a Danuś faktycznie na zły seans poszedł. To ja jestem naczelnym narzekaczem na dubbing, a ten bez większych wad był.
20-02-2013, 22:40
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Fantastyczny. Po prostu wszystko tu działa tak jak powinno w filmie dla dzieci i nie tylko (postać pani sierżant z Najtragiczniejszym Backgroundem Ever!). Pozostaje mi się podpisać pod wszelkimi superlatywami w tym wątku.
(20-02-2013, 22:36)Persona non grata napisał(a): W ogóle to co fajne w tym filmie, że z jednej strony zaserwowano smaczki w postaci odniesień do gier, ale chyba jeszcze więcej odniesień (całkiem błyskotliwych) do słodyczy. Nie trzeba być znawcą old schoolowego świata gier, wystarczy lubić i kojarzyć słodycze, żeby dobrze się bawić z niektórych "kulturowych" odniesień. Gdy markizy-strażnicy podśpiewywały sobie "Oreo!" niczym pieśń wojenną roześmiałem się jak dziecko. Jeśli to jakieś planowanie produktu to najwyższej klasy.
Nie spodziewałem się, że tak dobrze wyjdzie cukierkowy świat. Kreatywnie wykorzystano masę rodzajów słodyczy, nie tylko estetycznie, ale umiejętnie prawdziwe własności zamieniono w gagi i inne elementy fabuły. Mentosy = miazga.
20-02-2013, 22:55
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
Jeśli chodzi o słodycze, to jak nazywały się te psy gończe? Ktoś pamięta?
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
21-02-2013, 00:26
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,185
Liczba wątków: 67
eklerki?
21-02-2013, 00:27
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
A no chyba Eklery gończe:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
21-02-2013, 00:30
Nowy
Liczba postów: 21
Liczba wątków: 0
Zawiodłem się na Ralfie. Smaczki z gier, easter egii i mrugnięcia okiem były świetne, ale sama fabuła mnie zawiodła. Straszny banał. Nie poszaleli też z przedstawieniem samych światów gier. Trochę to wszystko sztampowe. Liczę, że druga część naprawi winy jedynki, zwłaszcza, że delikatnie sugerowano dużą rolę dla Mario. To by było coś.
22-02-2013, 15:41
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
Bardzo przyjemna animacja - nie urzekła mnie historia, choć nie mogę powiedzieć, aby brakowało jej świeżości oraz pomysłu. Jak dla mnie za dużo działo się w cukierkowej grze, a całość poszła w stronę Usterki aż za bardzo (wiem, o to chodziło w fabule, ale spodziewałem się skupienia na Ralphie). Ładna muzyka, graficznie to perełka - sposób odzwierciedlenia animacji postaci zrobił wrażenie na mnie, polski dubbing w porządku więc technicznie Wreck It Ralph stoi na bardzo wysokim poziomie. Prędko do tej animacji nie wrócę, nie wzruszyła mnie ani nie rozbawiła (kilka motywów z postaciami uważam za genialne, ale nie wykorzystane).
6/10
loading podpis...
01-01-2014, 19:47
Nowy
Liczba postów: 437
Liczba wątków: 10
W końcu nadrobiłem - od dziś to mój ulubiony film Disneya (nie licząc Pixarów). Łezka się zakręciła nie tylko z powodu nostalgii ale i paru chwytów scenariuszowych ;) Oczywiście polecam oryginalną wersję, wiele genialnych smaczków umknęło zapewne w tłumaczeniu. Zabawne jak czworo głównych bohaterów jest fizycznie podobnych do dubbingujących aktorów:
Aż sobie z nostalgii kupiłem składankę klasycznych gier Nintendo w Biedronce XD
9/10
17-02-2014, 19:11
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Oglądnąłem sobie wczoraj raz jeszcze, ale tym razem z młodszą siostrą. Podobało się jej, nawet bardzo i w sumie słusznie przyznała, że to bardzo "urocza bajka", "ale końcówka jest naprawdę mocna i chwyta za serce". I tutaj absolutnie się zgadzam początek filmu, wszystko świetnie się ogląda. Ale końcówka posiada naprawdę kilka chwytających za serce scen. Np. ta z rozbiciem przez Ralpha auto. To naprawdę smutne sceny, chociaż wiadomo też jaki ja jestem wrażliwy ;)
Po kolejnym seansie, dalej świetnie się ten film ogląda!
A na koniec takie dziwne odkrycie/sprawa: Otóż oglądałem na początku ten film po angielsku i wszystko rozumiałem, a nie wiedzieć czemu oglądając z polskim dubbingiem czasami mi się zdawało, że nie rozumiałem co bohaterowie mówili??? Dziwne...
17-03-2014, 21:39
Stały bywalec
Liczba postów: 12,479
Liczba wątków: 29
Polska szkoła dźwięku ;).
17-03-2014, 22:57
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Ależ fajny film! Koncepcyjnie zahacza o mocną inspirację Toy Story, ale nie ma w tym absolutnie niczego złego, bo podobny jest tylko pomysł wyjściowy, ale przeniesiony na inne pole daje fantastyczne możliwości, co ważne, bardzo ładnie tu wykorzystane. (no, może przydałaby się z jeszcze jedna duża gra, ale niekoniecznie)
Wątki Ralpha i Vanellope (kapitalni Reilly i Silverman!) to typowe, niby ograne poszukiwanie akceptacji, ale tak sprawnie, naturalnie wplecione w koncepcję filmu, że wydają się niemalże świeże i oryginalne. Brawo. W ogóle galeria bohaterów to bardzo mocna strona całości, co wcale nie jest takie oczywiste patrząc na inne animacje (nie tylko Disneya), kapitalna jest zwłaszcza Calhoun (Jane Lynch dopasowana do roli jak chyba nigdy wcześniej), flashback z jej tragicznego ślubu rozkłada na łopatki.
W pewnym momencie pomyślałem, że film zbyt dużo czasu spędza w świecie Sugar Rush, a ciężar scenariusza za bardzo przechyla się na stronę Vanellope, ale im bliżej końca tym bardziej oczywiste staje się, że inaczej być nie mogło, a wszystkie wątki w tak cudny wręcz sposób znajdują swoje (wzruszające) rozwiązanie, że musiałbym wykazać się bardzo złą wolą, by się do tego przyczepić.
Na pewno będę jeszcze do Ralpha wracać.
Nie wierzę, że Disney zrobił ten film. Mocne 8/10 i fuck you, Frozen!
21-06-2014, 12:39
Stały bywalec
Liczba postów: 18,490
Liczba wątków: 148
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
14-07-2015, 13:58
|