Wreck-It Ralph / Ralph Breaks the Internet (2012-2018)
#81


Dobrze, że nie czekali tak długo z sequelem, jak Pixar z Inicemamocnymi :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#82
Ma to jakąś fabułę? Mehga nieciekawe.

Odpowiedz
#83
Ehh... jedynka miała fajny pomysł na skakanie po światach różnych gier, który totalnie nie został wykorzystany. Myślałem że dwójka to rozwinie, ale widzę że zlali to na rzecz "Emoji Movie 2". Meh, chociaż gag z króliczkiem całkiem zabawny.

Odpowiedz
#84
A dla mnie ok. Postacie z gier z automatów ruszają w świat internetu :)

Odpowiedz
#85
No tylko, żeby nie przedobrzyli. I czy koniecznie muszą wciskać jeszcze Vandelopę, której wątek był przecież zakończony? W jedynce była już dla mnie lekko irytująca, zwłaszcza w polskim dubbingu.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#86
Eh... jakoś kiepsko to widzę. Raczej od jedynki lepsze to nie będzie.

Gag z kotem ograny i bezbecki :P. Gag z króliczkiem przerażający w dobrym znaczeniu :D. 

Niech w końcu zrobią cameo braci Mario.

Odpowiedz
#87
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#88
Mogę się tylko powtórzyć: gdzie fabuła? Jeśli całość ma być serią (auto)product placementów to obstawiam że po góra 30 minutach formuła po prostu zdechnie i zacznie przynudzać.

Odpowiedz
#89
Na to wychodzi.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#90
Dalej kiepsko. Gag z wyszukiwarką nawet zabawny, choć przewidywalny. Trochę przeraża mnie ilość product placementu, choć może zgrabnie to zrobią jak w jedynce. Będzie chociaż jakieś cameo Mario :/?

PS. Ciekawe czy w polskim dubbingu Fraszyńska oprócz Wandelopy zdubbinguje Mulan?

Odpowiedz
#91
Uwielbiam jedynkę, ale dwójka wygląda jak jeden wielki product placement wszystkiego co należy do Disneya i oczywiście Star Wars się znalazło w "Ready Player One" już nie byli tacy szczodrzy. 
Na razie bardzo zniechęcony obydwoma zapowiedziami. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#92
Jest już polski zwiastun. Yeah... Pocahontas gra znów Foremniak :).



Teraz widzę, że wśród księżniczek nie ma Esmeraldy z "Dzwonnika Notre Dame". I teraz dowiaduję, że ona nawet nie jest uwzględniona w "Disney Princess" :O. Co za rasizm.

Odpowiedz
#93
No Esmeralda nie byla ksiezniczka, a wiec wszystko sie zgadza.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#94
Mulan nigdy nie dostąpiła zaszczytu bycia księżniczką, a Pocahontas i Vaiana to technicznie córki wodzów, jak być szczypliwym :).

Odpowiedz
#95
A bo to jeden wielki bajzel, jeśli chodzi o poczet księżniczek Disneya. Wywalić Mulan w cholerę, dorzucić Kidę z "Atlantydy", Eilonwy z "Tarana i magicznego kotła" , może jeszcze Callę z "Gumisiów" i już byłby porządek :)

A zwiastuny jakoś budzą we mnie poczucie lekkiej żenady. Wygląda jak coś zupełnie innego od pierwszej części i to nie w pozytywnym sensie. Tak jakby film miał jechać na samych nawiązaniach do różnych rzeczy i wszelakich mrugnięciach okiem do widza. Ale może to tylko takie kawałki wybrali na zwiastuny, sądząc (nie wnikam, czy słusznie), że właśnie taka zabawa do dzisiejszej widowni najlepiej trafi?

Odpowiedz
#96
2 Trajla:



Coś trochę więcej wiadomo nt. fabuły. 

Nadal eh. 

Odpowiedz
#97
Dalej jakoś mi się to średnio podoba. Jedynkę uwielbiam, ale tutaj widzę tylko zlepek gagów. I zobaczymy na ile te camea będą subtelne, gdyż w jedyncy były w porządku, tutaj przynajmniej w trailerach walą bezpośrednio:



/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#98
Rozczarowanie.
Jedynkę uwielbiam, bo to była emocjonująca, wzruszająca historia o przyjaźni podana w bardzo fajnej formie.
Polubiłem ten świat, tych bohaterów dlatego z niekłamaną przyjemnością wybrałem się z dzieciakami do kina.
I się zawiodłem.

Niby mamy rozbudowanie całego świata poprzez dodanie tych wszystkich internetowych dupereli, niby mamy
też kontynuację historii z jedynki czyli historia przyjaźni, która napotyka problemy, z którymi trzeba sobie poradzić.
Fabuła to tylko tło dla przekazania pewnych wartości.
Niestety jakoś mnie nie porwało, nie było tych emocji co przy pierwszej części, nie łapie za gardło.

Nie jest to tak inteligentnie zabawne, tutaj bardziej jest zlepek gagów i skeczy które miały zobrazować dzisiejszy
internet i cała popkulturę, która się w nim znajduje.
Znakomite odniesienia do marek Disneya(marvel, piękne) to chyba jedyna rzecz przy której trochę bardziej
się uśmiechnąłem, jednak trochę za mało bo reszta taka sobie.
5/10
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#99
Bardzo lubię pierwszą część i dalej uważam, że Ralph zasługiwał zdecydowanie bardziej na Oscara niż Merida Waleczna. Co prawda kontynuacja wydawała mi się niepotrzebna, a i zwiastuny dwójki nie zapowiadały nic ciekawego, poza nagromadzeniem product placement. Ale naprawdę nie spodziewałem się, że będzie aż tak źle! I to już nawet nie chodzi, że film to trochę takie Emoji Movie, ale z większym budżetem. I też nie jestem problemem, jakże cienka jest fabuła, ale bardziej niesamowita hipokryzja bijąca z tej produkcji. Szczególnie względem pierwszej części, gdzie ustalone zostały pewne zasady co do funkcjonowania tego świata. Gdzie było też przesłanie, że nieważne czy jesteś "dobry" czy "zły" masz miejsce w grze i jakże też wielkim problemem było kiedy gracze opuszczają swoją grę i przenoszą się do innych. Było to zresztą ukazane na przykładzie "Turbo". To w tym filmie bohaterowie idą w TURBO na MAXA!!! A już końcówka spuszcza nie tylko wyciera się pierwszym filmem, ale spuszcza go w kiblu i to bez mycia rąk po wykonaniu tej czynności.

Niby rozumiem co twórcy chcieli tutaj przekazać, ale jest to totalnym zaprzeczeniem wszystkiego, czego uczył nas pierwszy film i stawia w okropnym świecie głównych bohaterów. Ralph jest tutaj zresztą głupi, ale nie zabawnie głupi, ale przerażająco głupi jak Peter Grifin z późniejszych sezonów Family Guya. Zaś Venelope wychodzi na okropną hipokrytkę. 

I w sumie nie wiem co było gorsze, pierwsza połowa, gdzie fabuła była szczątkowa i była bardziej pretekstem do internetowych żartów, które szybko się zestarzeją? Czy też druga, gdzie twórcy chcą nieść jakieś przesłanie, nawet ważne, ale w efekcie niszczą wszystko co pierwszy film wypracował. Czy Disney'a dopadł jakiś wirus "rianus johnsonus", którego objawem jest niszczenie istniejącego porządku i zbudowanych sztucznych światów? 

Oczywiście w zwiastunach widzieliście sceny ze szturmowcami, księżcznikami Disney'a itd. W filmie wypada to jeszcze gorzej, przede wszystkim, że wszystkie te sceny w internecie na tzw. stronie Disney'a nie mają żadnego większego znaczenia dla fabuły, poza bardziej wykorzystaniem wszystkich marek jakie Disney posiada. A więc wiadomo Star Wars, Marvel, Pixar, Księżczniki itd. Coś okropnego do oglądania. 

Zabrałem się za ten film, nie oczekując może poziomu jedynki, ale licząc na dobrze spędzony czas. Szczególnie widząc te pozytywne i wysokie oceny krytyków, plus nominację do Oscara. Ale nie sądziłem, że pod koniec będę aż tak zniesmaczony i tak zły na tę animację. 
Okropna, niepotrzebna dawka hipokryzji i samouwielbienia. Wszystkim miłośnikom pierwszej części, odradzam w ogóle zbliżanie się do tej kontynuacji.
3/10 za pojedyncze lepsze fragmenty i nieliczne udane internetowe żarty. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Lawrence jest moim zdaniem zbyt surowy, no ale to nie jest dobra kontynuacja.

Jeśli pierwszy film zrodził się z tego, że ktoś wpadł na dobry pomysł, tak sequel aż za bardzo wygląda na efekt zorganizowanej na siłę burzy mózgów wielu ludzi. 6 lat które dzieli premiery obu filmów to dużo i mogą one wskazywać na to że nie jest to aż tak wymuszona, będąca skokiem na kasę kontynuacja jak mogłoby się wydawać, ale w żadnym razie nie przełożyły się one na poziom gotowego filmu.

Urok Ralpha Demolki gdzieś się ulotnił, została mocbo taka sobie, pretekstwowa historyjka, która w pewnym momencie mocno przynudza i męczy nadmiarem atrakcji które zdają się niczemu nie służyć, choć nawet wtedy udaje się filmowi rozbawić.. w zasadzie to dokładnie raz: motyw z Meridą jest przezabawny i autoironoczny, a i reszta Księżniczek wypadła całkiem fajnie. Drugą perełką jest scena po napisach.

5/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ParaNorman (2012) Szaman 10 4,475 28-10-2025, 20:05
Ostatni post: OGPUEE
  Brave (2012) - pol. Merida Waleczna Persona non grata 53 20,589 01-10-2024, 02:18
Ostatni post: Rozgdz
  Disenchantment (Netflix, 2018-) Lawrence 7 3,173 16-02-2022, 11:40
Ostatni post: dembiu
  Hotel Transylvania (2012-2021) Persona non grata 4 2,932 17-05-2021, 17:11
Ostatni post: Trailery Srailery
  Isle of Dogs (Rez. Wes Anderson) (2018) Lawrence 36 7,217 20-06-2018, 01:00
Ostatni post: slepy51



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości