Dlatego też nie wiem po co te dyskusje, tutaj nawet pierwsza linia sprzed DOFP ma masę bugów, a co dopiero teraz.
Z resztą, mimo mojego uwielbienia dla DOFP i przede wszystkim dla First Class, to uważam, że już dawno powinni zresetować serię do gołego, zatrudnić młodszych aktorów, którzy będą mobilni, a ktoś u góry będzie sprawował pieczę nad uniwersum, bo przecież oni mają tak przyjemne do adaptacji serie, że aż głowa boli, że się w tym gubią, a nie pomaga też prowadzenie w tym momencie serii które dzieją się w kilku różnych czasach.
Legion gdzieś w przyszłości, Deadpool gdzieś później w przyszłości, Wolverine 3 gdzieś dalej dalej w przyszłości, główna seria w latach 80 i nie wiadomo gdzie włożą ten spin off z New Mutants czy Gambita, który już chyba padł.
Jak dla mnie to doszli do punktu w którym wypadłoby to skończyć (i zrestartować). Bo co niby teraz - kolejny film, tym razem w latach 90-tych, z wciąż tak samo wyglądającymi aktorami? Ekranizacje jakichś pobocznych serii z mniej znanymi postaciami to kopanie serii grobu. W ogóle trzeba było skończyc na DOPF (bo było znacznie lepszym zakończeniem dla serii niż X:A). Na Wolviego 3 i Deadpoola 2 co prawda czekam ale przyszłość reszty tego uniwersum na chwilę obecną mi wisi i powiewa.
Dla mnie całkowicie bez sensu jest robienie kolejnych X-Menów w latach 90 z aktorami mającymi ok 20 lat, a w filmie będą grali 40 latków i bliżej im będzie to postaci z pierwszego filmu niż do Apocalypsa. Tak w ogóle to skoro planują robić kolejnych X-Menów, to po co robić New Mutants, które jest praktycznie tym samym.
Mogliby zrobić tak:
Jeśli już koniecznie chcą kręcić dalej X-Menów, to niech robią ich w latach osiemdziesiątych, lub zamiast kolejnych części, niech zrobią tylko New Mutants z młodymi postaciami z Apocalypsa.
Resztę uwagi powinni skupić na sequelach Deadpoola, może połączą go z X-Force, które tez powinno być w Rce. Niech połączą to jeszcze z Gambitem (też z Rką) jeśli ten w ogóle powstanie i będzie git.
Osobiście chciałbym, żeby nakręcili jeszcze tylko jednych X-Menów w latach 80 z Feniksem jako wrogiem i potem przestali już wydawać filmy z ta obsadą.
Niech robią dalej, tak jak pisałem wyżej, Deadpoola(połączonego z X-Force lub nie).
No i w sumie Gambita też bym z chęcią zobaczył.
"It can't be bargained with. It can't be reasoned with. It doesn't feel pity, or remorse, or fear. And it absolutely will not stop... ever, until you are dead!"- Kyle Reese
(26-09-2016, 21:46)Szpeku napisał(a): A po co Gambitowi R'ka? O_o
Już nie przesadzajmy, że R'ka to zbawienie i niezbędnik każdego filmu, Gambitowi R'ka jest potrzebna jak Spider-manowi.
Jeśli miałby to być solowy film, nie dziejący się w tych samych czasach co Deadpool, to zgadzam się, że nie potrzebuje Rki. Tylko, że ja chciałbym, żeby Gambit był związany z Deadpoolem i być może z X-Force, jeśli ci w ogóle postaną. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której te trzy filmy są połączone poprzez wspólne crosovery i jeden z nich jest w innej kategorii wiekowej. Dlatego wolałbym, żeby wszystkie miały Rke jak Deadpool.
"It can't be bargained with. It can't be reasoned with. It doesn't feel pity, or remorse, or fear. And it absolutely will not stop... ever, until you are dead!"- Kyle Reese
Jeśli dojdzie do crossa to i tak pewnie spotkają się jakieś postacie z filmów z PG13 z tymi R'ek no i trudno, cóż poradzić, ale oni teraz mają taki burdel, że nie wiadomo co planują.
Deadpool 2, Wolverine 3, Legion, to jest pewnik, nie wiadomo co dalej z główną serią ,z New Mutants, Hellfire Club skasowany, Gambit zawieszony... meh.
Dlatego pisałem, że chciałbym, a to że ja tak chcę nie oznacza, że tak musi od razu być. Zresztą poczekamy i zobaczymy co oni tam planują.
Byleby robili dalej Deadpoola.
"It can't be bargained with. It can't be reasoned with. It doesn't feel pity, or remorse, or fear. And it absolutely will not stop... ever, until you are dead!"- Kyle Reese
Mierzwiak, dziadku:
"Apocalypse" dzieje się w tym samym czasie, co "Origins" więc tu jest błąd.
Co do X2 - myślałem, że tam też pokazują Strykera we flashbackach.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
26-09-2016, 22:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-09-2016, 22:42 przez shamar.)
Pokazują. Koleś nosi okulary i ma bródkę - wygląda jak młodsza wersja Coxa. Szkoda, że tępak od Origins i Singer w ostatnim filmie, całkowicie o tym zapomnieli i młodsze wersje tej postaci w ogóle nie przypominają jej pierwszej wersji z X2.
Ale ciężko porównywać średnio odmłodzonych CGI starych aktorów do... innych młodych aktorów To by raczej należało się skupić na tym, że w nowym filmie są niewystarczająco postarzeni a w starym - odmłodzili ich na tyle, na ile im umiejętności pozwalały.
Najbardziej adekwatne byłoby porównanie Jackmana - po nim widać jak się zmienił przez tyle lat.
Prawdziwa abominacja była w "Origins"
(26-09-2016, 23:03)Juby napisał(a): Pokazują. Koleś nosi okulary i ma bródkę - wygląda jak młodsza wersja Coxa.
Czyli jeszcze skleroza nie w pełni bo... jest ale inny aktor. Hmmm...
Tak czy srak - pewnie nie wygląda tak młodo jak ten z "Apocalypse" więc... wygrywam
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
26-09-2016, 23:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-09-2016, 00:01 przez shamar.)
Ale ja się nie czepiam ich odmłodzenia bo zrobili to świetnie jak na dostępne środki przy czym nie musieli ich aż tak odmładzać, bo to goście w średnim wieku, a nie studenciaki, ale pije do tego, że w tym samym czasie, w X:Apo, Charles ma 49 lat, a Eric 50, a wyglądają... no jak wyglądają ;D
"It can't be bargained with. It can't be reasoned with. It doesn't feel pity, or remorse, or fear. And it absolutely will not stop... ever, until you are dead!"- Kyle Reese
Nie jest to poziom X2 i First Class, a tym bardziej DoFP, ale nie jest tak źle i choć ma trochę głupot, luk scenariuszowych, kilka kiepskich postaci i tragiczne CGI, to i tak uważam, że jest to dobry film.
Pierwsza połowa, mimo tego, że praktycznie bez żadnej akcji, jest bardzo dobra i ciekawa, chociaż odkrycie Apocalypsa przez Moirę jest idiotyczne (Przez ponad trzy tysiące lat ludzie potajemnie czcili En Sabah Nura, zakrywając wejście dywanem, aż raptem jedna osoba nie zakryła, słońce zaświeciło i się obudził. Jakby nie mogli zrobić, że po prostu obudził się podczas wykopalisk). Poza tym, od początku, aż do sceny z Loganem oglądało mi się bardzo dobrze. Postacie z poprzednich filmów, tak jak zawsze wypadły świetnie, ale już nowi bohaterowie wypadli słabiutko(Angel, Scott, Jean, Psylocke), tylko Storm i Nightcrawler byli fajni. Czarny charakter nie jest tragiczny, ale tak jak w przypadku Feniksa z Last Stand, miałem znacznie większe oczekiwania. Quicksilver, tak samo jak Ant-Man w Civil War, kradnie każdą scenę, a sekwencja w rezydencji jest moją ulubioną z całego filmu. Niepotrzebna, choć bardzo fajna akcja w Alkali Lake i bardzo fajny występ Jackmana (wyglądał świetnie w tym hełmie).
Trzeci akt jest już dużo gorszy, a zaczyna się od bardzo wygodnego uproszczenia scenariuszowego, czyli znalezienia kombinezonów, idealnie pasujących na wszystkich i odrzutowca, który mimo tego, że to są lata 80te, wygląda jak z jakiegoś Avatara. Finałowa Akcja, głównie przez tragiczne CGI jest średnia, choć ma kilka bardzo fajnych fragmentów, na przykład nawrócenie się Magneto, albo pojedynek Quicksilver vs Apocalypse. Feniks też był spoko, tak powinna wyglądać Famke Janssen w Last Stand.
Zakończenie jest bardzo dobre, wszyscy pogodzeni, dom odbudowany, X-Meni stworzeni (w świetnych strojach), Magneto i Xavier cytujący tekst z pierwszego filmu, wszystko tak jak powinno być.
Z najnowszymi X-Menami Singera mam dokładnie to samo co z Last Stand, liczyłem na więcej, bo był potencjał na dużo lepszy film, ale ostatecznie i tak mi się podoba.
OCENA: 8/10.
"It can't be bargained with. It can't be reasoned with. It doesn't feel pity, or remorse, or fear. And it absolutely will not stop... ever, until you are dead!"- Kyle Reese
Chodziło mi bardziej o ten z bazy w Alkali Lake, którym lecieli na finał, a nie o Blackbirda z rezydencji
"It can't be bargained with. It can't be reasoned with. It doesn't feel pity, or remorse, or fear. And it absolutely will not stop... ever, until you are dead!"- Kyle Reese