Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Cytat:I czy ja wiem, że to była propaganda wyzwolenia biednych dzikusów przez chrześcijaństwo?
Taa... A najlepiej o tej propagandzie wyzwolenia świadczy zachowanie Łapy Jaguara w końcówce.
Cytat:Mel, rób więcej takich historycznych filmów. I czekam na ten film o Wikingach.
Ja również! Każdy pretekst dobry, by sławić imię Mela!
04-06-2012, 23:04
Stały bywalec
Liczba postów: 12,427
Liczba wątków: 29
Gibson Akbar!
Ale wszyscy tak gadali o tej propagandzie, nawet moja siostra, dodatkowo Gibson to bogobojny katolik. Ty też myślałeś, że będzie to społeczne kino z Przesłaniem.
Ciekawe, kto byłby po stronie zła, gdyby powstał sequel (reżyserowany przez Gibsona) - Hiszpanie czy Majowie?
05-06-2012, 16:45
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Cytat:dodatkowo Gibson to bogobojny katolik
Z tego, co się orientuję (a orientuję się słabo, bo nic mnie to nie obchodzi i mam to w dupie), Gibson przynależy do kościoła nieuznawanego przez Watykan i odrzuca nauczanie soboru watykańskiego II, czyli jak to się mówi, jest hardcorem ;)
05-06-2012, 17:37
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
I ma za domem własną kaplicę, gdzie odbywają się regularnie msze :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
05-06-2012, 17:43
Stały bywalec
Liczba postów: 12,427
Liczba wątków: 29
Ponowny seans - No, kilka ujęć z jaguarem i wyjcem ma kulejącą animatronikę i przypomina zabawę pacynką. A tak to podtrzymuję swoją opinię.
Zwróciłem na uwagę na kilka rzeczy - Łapa Jaguara kilkakrotnie umyka strzałom (w końcu główny bohater), ale ze dwa razy trafia go strzała w dość niefilmowych miejscach. Same strzały - gdy zamiast właściwego celu trafiają w drzewa, Majowie kontynuując pościgu zbierają je, by ponownie je użyć.
Kolejna rzecz to relacje Majów. Nadal mamy podział złe Maje/dobre Indiańce, jednak oprócz Middle Eye'a Majowie w sumie wobec siebie to OK chłopaki. Np. scena - jeden z nich umiera od węża, jego kompan zostaje wyznaczony, by mu skrócił cierpienia. Gdy reszta ekipy odchodzi, zmartwiony kompan daje nóż umierającemu, mówiąc jak szybciej zejść. Albo jeden z nich mający obawy z powodu przepowiedni. No, takie nadawanie dobroci "bad guyom" toleruję. Żadnych dobrych Niem... to znaczy Majów.
I dalej realistyczny body count - wspomniane ukąszenie węża, podczas skoku z wodospadu jeden z Majów uderza się śmiertelnie w łeb. Nawet się wahają czy skoczyć.
I wspominana scena składania ofiary bogom - ten znużony wyraz tamtej księżniczki/królowy.
I kurde, w sumie chciałbym zobaczyć kontynuację. Najlepiej z Melem w roli konkwistadora.
04-06-2013, 22:22
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Cytat:w sumie chciałbym zobaczyć kontynuację. Najlepiej z Melem w roli konkwistadora.
E tam, film został świetnie spuentowany, nie potrzeba żadnych kontynuacji. Ode mnie 10/10 i miejsce na półce zaraz obok jeszcze nienakręconego "Berserkera".
04-06-2013, 22:39
.
Liczba postów: 27,528
Liczba wątków: 60
(04-06-2013, 22:22)OGPUEE napisał(a): I kurde, w sumie chciałbym zobaczyć kontynuację. Najlepiej z Melem w roli konkwistadora.
Ja z ogromną chęcią zobaczyłbym Mela w praktycznie każdej roli, ale przecież Apocalypto jest tak dobrze zakończone jak tylko się da, więc robienie drugiej części to byłoby trochę jak wyciskanie perfekcyjnie wyciśniętej cytryny.
05-06-2013, 08:08
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Jaguar Paw, niezły bic :)
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
19-11-2014, 23:45
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Fascynująca postać. Ponoć dostał te rolę po 3 miesiącach pobytu w L.A. Niemal rok spędził ucząc się języka Majów.
19-11-2014, 23:47
Ja pierdzielę, Mel jest zajebisty. Tylko jedno zdjęcie, to na którym klęczy, a koleś pokazuje całą gamę emocji. Fuck YOU Holly!
20-11-2014, 03:46
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,798
Liczba wątków: 4
Eee tam, pierwsza fota lepsza, tam bije czarnego ortodoksyjnego zyda - zapewne Mojzesza :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
20-11-2014, 03:56
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Biegnij Maju Biegnij!
Pierwszy raz chyba widziałem ten film parę lat temu i wiem, że wtedy średnio mi się podobał. Dlatego też niedawno postanowiłem go sobie odświeżyć z przekonaniem, że może do niektórych filmów trzeba dorosnąć. Niestety z "Apocalypto" osiągnąłem cel przeciwny, gdyż a drugim razem jeszcze bardziej mi się ten film nie podobał. I ja wiem, że na forum jest tutaj religijny kult Mela Gibsona, ale jednak coś w tym filmie nie wyszło.
Przy czym dla mnie to jednak ambitna porażka, gdyż film miał naprawdę potencjał, ale nie do końca udało się go wykorzystać.
Już pierwszym problemem jest sam tytuł - "Apocalypto". Tworząc taki tytuł człowiek od razu myśli, że ujrzy film opowiadający o upadku cywilizacji Majów. I ukazanie tego przez pryzmat jednego plemienia, głównego bohatera z tego plemienia też może wydawać się ciekawe, tylko że czegoś takiego nie otrzymujemy.
Niestety 2/3 tego filmu to chodzenie, bądź bieganie po dżungli. Szczególnie trzeci akt najbardziej zawodzi. Gdyż wraz z pojawieniem się głównego bohatera w mieście, liczymy na coś więcej, a otrzymujemy błyskawicznie powrót do dżungli. I OK, nie mam nic przeciwko, aby było to kino przygodowe, ale niestety po pewnym czasie te bieganiny w dżungli robią się męczące i sam film nie ma za wiele wspólnego z tytułem.
Niestety prosty, miejscami wręcz prostacki scenariusz jest największą bolączką "Apocalypto".
I szczególnie piszę niestety, gdyż wizualnie film wygląda naprawdę świetnie. Zdjęcia są świetnie, czy to ujęcia w dżungli, czy w końcu w mieście Majów. Charakteryzacja, stroje i ogólnie oddaje życia Majów też robi duże wrażenie. Choć mam wątpliwości co do ukazania samego miasta, które jawi się jako wielki moloch, kiedy akurat z opowiadań wynika, że konkwistadorzy byli pod wrażeniem architektury oraz planowania przestrzennego Majów.
Tylko chyba to ukazanie miasta Majów, ma być tym Gibsona ukazania ich upadku. Bardzo to proste i trochę zbyt oczywiste. I takie niestety jest Apocalypto, gdzie z jednej strony mamy zapowiedź wielkiego nietuzinkowego kina, a z drugiej otrzymujemy banalną historię, gdzie miejscami pojawiają się jakieś dziwne elementy jak przepowiednie rodem z fantasy, niezbyt i zbyt długie żarty związane z jajami i sporo przemocy.
I nie żebym był jakiś delikatny, ale miejscami rzeczywiście wydawała mi się ona zbyt dosadna. Już pomijając moje wątpliwości, czy będąc tylokrotnie przedziurawionym co główny bohater, można byłoby w ogóle spokojnie tyle biegać, być w takiej formie, czy w ogóle żyć?
Cóż może gdyby większość filmu wyglądała tak:
zamiast tak:
to może film bardziej by mi się podobał.
A tak to niestety pozostaje pewien zawód, nawet jeżeli ambitny to jednak zawód.
5/10
14-07-2015, 15:56
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(14-07-2015, 15:56)Lawrence napisał(a): Cóż może gdyby większość filmu wyglądała tak:
W sensie gdyby przez większość filmu stali w miejscu i nic by się nie działo?
14-07-2015, 16:38
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Lawrence, dla mnie od tej chwili jesteś 0/10.:)
14-07-2015, 17:09
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Cytat:pierwszym problemem jest sam tytuł - "Apocalypto". Tworząc taki tytuł człowiek od razu myśli, że ujrzy film opowiadający o upadku cywilizacji Majów
E, co? Czy w jakimkolwiek języku Apocalypto tłumaczy się na "upadek cywilizacji Majów"? Jasne, jest to tłem wydarzeń (TŁEM!), ale całość ma wydźwięk bardziej intymny i skupia się tylko na "końcu świata" Łapy Jaguara, i tym co postanawia on zrobić w tej sytuacji. Dla mnie całe to "bieganie po dżungli" było bardzo satysfakcjonującym polowaniem na skurwieli, którzy głównemu bohaterowi odebrali niemal wszystko.
Ciekawsze to znacznie niż apatyczny bohater przechadzający się po mieście i ze łzami w oczach stwierdzający, że to, co widzi to marność nad marnościami i wszystko do dupy, więc pora umierać razem z dekadencką cywilizacją Majów. Fuck it, Łapa Jaguara robi to, co powinien każdy piewca epy. Przyczynia się do ich odjebki na tyle, na ile może :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
14-07-2015, 22:05
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-07-2015, 22:06 przez Hitch.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Nie mówiąc o tym, że to apokalipsa małego plemienia, które zostaje złożone w ofierze - w czasach nieurodzaju, upadku obyczajów itp. Apokalipsa na tylu poziomach, a Lawrence jej nie dostrzega.
15-07-2015, 09:44
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,087
Liczba wątków: 67
Bo nie ma Nolana, który by mu to do łba łopatą wsadził ;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
15-07-2015, 10:46
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Akurat "Apocalypto" powinno dostac od Lawrence'a 10/10. Nolana powiedział: "Miłość wszystko zwycięży". I w "Apocalypto" rzeczywiście miłość wszystko zwycięża, bo jakby nie patrzeć, uczucie do żony i dziecka zmotywowało Łapę do nadludzkiego wysiłku.
Lawrence, zrewidujesz swoją ocenę? :)
15-07-2015, 22:41
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-07-2015, 22:42 przez Mental.)
Lawrence za duzo Nolana i jego "wielkiego" kina :)
16-07-2015, 08:38
|