26-08-2012, 12:33
|
Star Wars: Original Trilogy (IV-VI)
|
|
Nie wiem co wy śmiesznego w tym widzicie. Chociaż może nie powinienem się wypowiadać, bo wytrzymałem jakieś 30 sekund?
Motyw z "It's a trap" byl niezly, reszta to w duzej mierze smietnik.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
26-08-2012, 13:09
Nudne. Jeśli w trailerze jest tak wymuszony humor, to wolę nie myśleć jak wygląda docelowy produkt.
No i zupełne nie wygląda jak robota ekipy Robot Chickena... 26-08-2012, 21:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-08-2012, 21:08 przez Craven.) Cytat:Film robi ekipa od Robot Chicken Film robi Lucasfilm, Lucas Arts, czy jaka tam inna firma powiązana z papciem Demencją.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 26-08-2012, 23:12
Niezły shit. Ludzie, którzy to tworzą powinni mieć dożywotni zakaz tworzenia jakichkolwiek filmów, bajek a na nawet reklam.
27-08-2012, 10:49
Witam, jestem starym fanem klasyka. Miałem okazję oglądac je w kinie. Na "Gwiezdnych wojnach" byłem mając 8 lat z moją Mamą (film był dozwolony od lat 12) w kinie "Leningrad" w Gdańsku, rok chyba 1979 to był. I zakochałem sie w tym wszechświecie.
Co do poruszonych tu tematów. Łażenie po ogonie Jabby to wynik tego, że w oryginalnym scenariuszu Jabba miał być człowiekiem. Scena która mamy w SE to scena nakręcona była w latach 70 z aktorem grającym Jabbę. Ale scenka nie weszła do filmu. Tak jak scena z Anchorhead, gdzie Luke spotyka się z przyjaciółmi w tym Biggsem Darklighterem. I brak niezłej laski z która siedział Han zanim podeszli do niego Luke i Obi. A wracając do sceny z Jabbą w SE wstawiono Jabbę komputerowego. Więc obchodzacy, w oryginalnej scenie, ludzka wersję Jabby Han, musi wersji komputerowej wejśc na ogon. Co do problemów spójności. Ogólnie trudno mówić o spójności klasyka z nowa trylogią. I wogóle z tym co powstało w międzyczasie: ksiązki, komiksy, gry. Vader nie wie o swoich dzieciach. W klasyku matka i Obi ukrywają dzieci przed Vaderem. To sie zmienia w nowej trylogii. Moją ulubiona nieścisłością jest scena z "Powrotu Jedi", gdzie Leia mówi, że pamięta swoją prawdziwą matkę, że była smutna i umarła gdy Leia była mała. Tylko jak może ją pamiętać, gdy umarła zaraz po porodzie? Ale Lucas tworząc nową trylogię powiedział, ze ma gdzieś, co inni wymyslili i on ma swoją koncepcję opowieści. Z ciekawostek powiem, że jest komiks w którym Vader, Anakin i Obi ratują jakąś planętę. Komiks powstał pomiedzy ANH a ESB, gdy jeszcze nie było wiadomo, że Vader i Anakin to jedna i ta sama osoba. Co zaś do zniknięcia Obiego - sam wygląd sceny to cóz efekt czasów. Ale moim zdaniem scena jest niesamowita tak czy siak. Kumpel wypatrzył przy którymś kolejnym oglądaniu, że w jednej ze scen ANH wcina nagle 4 T-fightery. Ale to jak ktoś napisał doszukiwaniu się błędów na siłę. Co do przynależności gatunkowej to STAR WARS to zawsze była space-opera.
"Nadchodzi era ciemności... i to my zgasimy światło"
27-09-2012, 23:57
Bardzo polecam książkę The Making of Star Wars: The Empire Strikes Back. Świetna pozycja dla każdego, kto interesuje się procesem powstawania filmu, masa ciekawostek dla fanów (np. Yoda był kukłą, bo Lucas nie sądził, że był wystarczająco dobry aktor do roli
). Rewelacyjne są też skany notatek speców z ILM, czy też zapisy z taśm rozmów pomiędzy Kershem a ekipą filmową (niezły jest moment, w którym Fisher uderzyła naprawdę Billy'ego Dee Williamsa, czy rozmowy o kłótniach pomiędzy nią a Fordem).12/10 w kategorii książka o kinematografii, we wrześniu ukaże się kolejna część o Powrocie Jedi.
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.
24-02-2013, 13:34
Cyfry nie przekażą prawdziwego uwielbienia, to fakt
.
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.
24-02-2013, 21:13
Nazifox już zablokował. Radzę skorzystać z np. vimeo
.
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.
04-05-2013, 00:40
http://kultturystyka.blox.pl/2013/05/George-Lucas-niszczyciel-swiatow.html
Napisałem na blogasku o starłorsach. Cytat:Lubiłem Gwiezdne wojny. Lubiłem, ale przestałem. 06-05-2013, 15:20
Nikt nie czyta Twojego bloga, że postanowiłeś aż tak desperacko silić się na kontrowersje?
Zaznaczam, że nie przeczytałem całości (po co?), wystarczy mi ten godny pożałowania cytacik, tak sobie jednak myślę, że tego typu problemy i frustracje to raczej materiał dla terapeuty, a nie na wpis. Obrzucać gównem klasyczne filmy tylko dlatego, że nie masz w sobie na tyle dojrzałości i wyobraźni, by odrzucić istnienie prequeli? Ile Ty masz lat? Mam nadzieję że dla lepszego oddania tego focha dołączyłeś do notki odgłos tupotu wkurzonego bachora. 06-05-2013, 15:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-05-2013, 15:34 przez Mierzwiak.)
No twój komentarz to prawdziwa esencja dojrzałości.
Przypomnij mi o nim, kiedy będziesz się czepiał, że oceniłem film, nie oglądając go do końca.
06-05-2013, 15:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-05-2013, 15:53 przez military.)
Przeczytałem ale... Military, serio?
Tak samo mógłbym "znielubić" Aliena z powodu AVP-R, Batmanów Burtona z powodu Schumacherów, albo Raidersów z powodu Kryształowej Czaski... nie lubię sequela/prequela do tego stopnia że mi negatywnie wpływa na odbiór poprzednich filmów to go więcej nie oglądam i wymazuję z pamięci 06-05-2013, 15:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-05-2013, 15:57 przez Gieferg.)
Nie - tak samo mógłbyś nie lubić Aliena ze względu na Prometeusza, bo Jockey=facet w masce zniszczył całą tajemnicę oryginału. Oryginalne filmy w obu seriach pobudzają wyobraźnię; zastanawiasz się, co takiego może jeszcze kryć ten świat - ale teraz to uczucie możesz skwitować screenem z jakąś wyjątkową głupotą z prequela i powiedzieć: "aha, to". Na szczęście Scott tak bardzo starał się odciąć od Alienów, że Prometeusza można przeżyć. Trylogia prequeli taka uprzejma nie jest.
Zresztą równie dobrze możesz zrobić sobie kawę, do której ktoś nasmarka - ale nie ma powodu do zdenerwowania, przecież oprócz zielonej materii smarkowej masz w kubku jeszcze 99,5% doskonałej kawy. Po prostu udawaj, że gila nie ma. 06-05-2013, 16:07 (06-05-2013, 15:48)military napisał(a): No twój komentarz to prawdziwa esencja dojrzałości.Pfff, a jak niby mam zareagować na coś takiego? 8 lat (!!!) po Zemście Sithów nagle stwierdzasz, że nie lubisz już oryginalnych Star Warsów. No fajnie, tylko kogo to obchodzi? Jaki z tego wniosek? Napisz jakiś zajebisty artykuł w stylu "7 grzechów prequeli Star Wars", dodaj do tego część poświęconą temu, czego z kolei J.J. Abrams powinien unikać robiąc część VII i gotowe. To będzie jakiś głos w sprawie, na chwilę obecną to tylko nieistotny blurb. 06-05-2013, 17:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-05-2013, 17:23 przez Mierzwiak.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |


). Rewelacyjne są też skany notatek speców z ILM, czy też zapisy z taśm rozmów pomiędzy Kershem a ekipą filmową (niezły jest moment, w którym Fisher uderzyła naprawdę Billy'ego Dee Williamsa, czy rozmowy o kłótniach pomiędzy nią a Fordem).
.






