Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Mnie się dodatki bardzo podobały, szkoda tylko, że nie wydano u nas również "Dzienników produkcyjnych". Co ciekawe, istnieje ich wydanie z polskimi napisami.
Co do samego filmu, muszę w końcu obejrzeć znowu, ale dla mnie zawsze było i będzie 10/10. Jedynymi zgrzytami są mega przegięta scena z uciekającymi brontozaurami (walka z T-Rexami i ta cała akcja na lianach też, ale ta scena jest zbyt zajebista, również technicznie, by się jej czepiać) i niesamowicie przeciągnięte spotkanie z robalami. Poza tym perfekt.
01-01-2013, 14:32
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
A ja o ile doszedłem do porozumienia z "Władcą Pierścieni" i nawet jakiejś sympatii, tak do "King Konga" nie przekonam się nigdy już chyba. Nie jestem w stanie przetrawić tego koktajlu.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
01-01-2013, 14:34
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Ostatnio po jakichś 4 latach powtórzyłem King Konga Jacksona lecącego w TVNie (jakoś przeżyłem te reklamy) i ocena poleciała dwa oczka w dół (na 6/10, choć mogłem przesadzić i podniosę do siódemki).
Film jest świetny wizualnie, zwłaszcza pod względem efektów specjalnych (tylko postacie z green screena wklejane na scenografię wyglądają sztucznie), ma ładną muzykę, super wymyślona faunę i florę wyspy Czaszki, zajebiście ohydną scenę z robalami w szczelinie, i coś czego wersja z 1976 oku nie miała - bardzo uczuciowy wątek romantyczny Konga z główną bohaterką tej historii. Niestety ciężko mi do niego wracać bo Jackson roooooozciąąąąągnąąąął ten film do granic ludzkich możliwości. Gdyby wydał nową wersję Dir Cut, która trwałaby 150 minut maks. to film wiele by zyskał. Na minus też liczę bardzo przesadzone sceny, jak ta z Zauropodami, skoki o tyczne na statek przez tubylców, oraz nie wyjaśnienie jak przetransportowano Konga do Nowego Jorku.
Dodam też, że niedawno po raz piąty oglądałem wersję z 1976 roku i stawiam ją na równi z Jacksonową (tyle samo w niej gorszego, co i lepszego). Klasyka z 1933 roku widziałem raz i nie chcę do niego wracać (powinni tę małpkę zamknąć w muzeum i już nikomu nie pokazywać). ;)
01-01-2013, 15:13
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Cytat:powinni tę małpkę zamknąć w muzeum i już nikomu nie pokazywać
Bluźnisz.
01-01-2013, 15:16
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Bluźni podwójnie, bo sugeruje, że wersja z 1976 roku ma jakieś plusy :)
01-01-2013, 15:18
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Oczywiście, że ma: znakomitą muzykę Johna Barry'ego, Jeffa Bridgesa (x10 lepszego od Adriena Brody'ego w roli "bohatera męskiego"), świetne efekty specjalne jak na dany rok, bardzo krwawe zabicie tytułowej małpy, i coś by jeszcze się znalazło (np. względem wersji Jacksona wygrywa też krótszym czasem trwania). Niestety film psuje wątek Konga i blondyny (ona nie wiedzieć czemu raz go lubi a raz nie, a ten chciałby ją tylko "posunąć") i owa blondyna (Jessica Lange w roli Dwan to jedna z najbardziej denerwujących postaci filmowych EVAH)!
Wersji z '33 nie komentuje, bo ledwie dotrwałem do końca, a gdy chciałem kiedyś powtórzyć, to nigdy się nie udało. :(
01-01-2013, 15:29
Jessica Buch
Liczba postów: 1,683
Liczba wątków: 6
(01-01-2013, 15:18)Mierzwiak napisał(a): Bluźni podwójnie, bo sugeruje, że wersja z 1976 roku ma jakieś plusy :)
Ma jedną z "piękniejszych" filmowych scen śmierci. Nigdy nie zapomnę tego gdy zapada cisza i w tle słychać bicie serca umierającej małpy, które staje się coraz cichsze i cichsze a odstępy między kolejnymi uderzeniami serca stają się coraz dłuższe aż całkowicie milkną... niesamowicie przejmujące. Dla tej tylko sceny warto zobaczyć ten film.
01-01-2013, 16:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-01-2013, 16:58 przez Monika.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Nie potrafię się przejąć sceną śmierci faceta w żenującym kostiumie, sorry :)
01-01-2013, 17:02
Użytkownik
Liczba postów: 141
Liczba wątków: 1
Jak byłem mały i wrażliwy, to scena ze śmiercią małpki mnie wzruszała do łez, ale teraz - nie wiem czy mógłbym obejrzeć ten film bez uczucia zażenowania (pewnie nie)
Nowej wersji nigdy do końca nie obejrzałem - po złapaniu King Konga zawsze sobie odpuszczałem, bo byłem cholernie znudzony tym filmem - co dziwne, bo akcji jest w nim stosunkowo sporo i niektóre kawałki są bardzo fajnie zrealizowane (vide walka T-rexów z gorylem), ale to wszystko jest jakieś takie nieemocjonujące i nieangażujące widza (przynajmniej mnie) w to co dzieje się na ekranie.
"Out of the night, When the full moon is bright, Comes the horseman known as Zorro."
01-01-2013, 17:07
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-01-2013, 17:08 przez Don Diego.)
Jessica Buch
Liczba postów: 1,683
Liczba wątków: 6
być może teraz też nie przejęłabym się tym, bo film widziałam naprawdę bardzo, bardzo dawno temu - byłam jeszcze wtedy w szkole podstawowej. ale skoro po tylu latach pamiętam tą scenę to naprawdę musiała wywoływać wtedy we mnie niemałe emocje. :)
01-01-2013, 17:07
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
(01-01-2013, 15:29)Juby napisał(a): Niestety film psuje wątek Konga i blondyny (ona nie wiedzieć czemu raz go lubi a raz nie, a ten chciałby ją tylko "posunąć") i owa blondyna (Jessica Lange w roli Dwan to jedna z najbardziej denerwujących postaci filmowych EVAH)!
Jessica Lange jest tam naprawdę świetna w roli głupiutkiej blondynki żyjącej pod kloszem i to w jej końcową rozpacz wierzę bardziej. Co do Bridgesa pełna zgoda, Adrien Brody jako jego odpowiednik u Jacksona to jeden z największych błędów obsadowych poprzedniej dekady. Szkoda, że Jackson nie pomęczył o udział na przykład Mortensena.
01-01-2013, 17:10
Stały bywalec
Liczba postów: 2,545
Liczba wątków: 17
Ja wersję Jacksona polubiłem już od pierwszego seansu, gdzie 3-godzinny seans zleciał mi w mgnieniu oka. Wracam do niej od czasu do czasu i wciąż uważam za bardzo dobry film przygodowy. Poza tym uwielbiam moment z Ann i Kongiem na zamarzniętym jeziorze/stawie/whatever i w nosie mam to, że lód by się prawdopodobnie złamał, a Ann nawet nie jest zimno. ; )
Wcześniejszych wersji nie widziałem.
01-01-2013, 17:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-01-2013, 17:13 przez Bogdan.)
Jessica Buch
Liczba postów: 1,683
Liczba wątków: 6
(01-01-2013, 17:13)Bogdan napisał(a): Poza tym uwielbiam moment z Ann i Kongiem na zamarzniętym jeziorze/stawie/whatever i w nosie mam to, że lód by się prawdopodobnie złamał, a Ann nawet nie jest zimno. ; )
Jak mnie kiedyś facet tulił w zimę (a padał ostro śnieg a byłam w dżinsach i w koszulce z krótkim rękawkiem) to też nie było mi zimno, a co dopiero mówić o tuleniu się do włochatego potwora. ;)
01-01-2013, 17:24
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,182
Liczba wątków: 67
serio, naprawdę musimy kiedyś pogadać o Twojej przeszłości :)
02-01-2013, 04:39
Jessica Buch
Liczba postów: 1,683
Liczba wątków: 6
Mef, mnie się wydaje, że to jest forum filmowe a nie kącik zwierzeń. To raz. Dwa, że nie lubię zbytnio rozmawiać o przeszłości bo wolę skupić się na przyszłości. A trzy, że gdybym zaczęła pisać o swojej przeszłości to spotkałoby mnie to samo tutaj co Mentala za wątek polityczny. :P
end of offtopic. :P
02-01-2013, 12:41
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,182
Liczba wątków: 67
dobra, dobra, wal na pw najbardziej pikantne szczegóły i tyle :)
02-01-2013, 16:23
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Właśnie leci na TVP1 (HD) w wersji open matte.
02-03-2013, 23:30
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,259
Liczba wątków: 29
Ktoś takie rzeczy powinien nagrywać.
Uprzedzę stwierdzenia, że takie wersja są niewłaściwe.
Może i są ale w takim przypadku ważniejsze, ze są rarytasami.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
03-03-2013, 00:04
Zdjęcia są naprawdę świetne w tym filmie. Nie wiem czy to matte painting, ale wygląda obłędnie, zwłaszcza w HD i open matte.
03-03-2013, 00:20
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
No właśnie, zdjęcia King Kong ma przepiękne, tymczasem w wersji 16:9 nie zauważyłem jeszcze ani jednego dobrze skomponowanego kadru. Za dużo pustej przestrzeni, kompozycji brak, bleh.
03-03-2013, 00:24
|