Cytat:Ja również odbierałem film jako komedię i świetnie się bawiłem, więc nawet jeśli zaraz komisyjnie ustalicie, że jednak nie jest to komedia, to... wali mnie to i będę sobie Złego Porucznika powtarzał co jakiś czas jako komedię ;)
Cała ta debata z mojej strony dotyczyła jedynie tego, że film powstał w pełni na poważnie, nie jako komedia. Każdy go sobie odbiera, tak jak mu się podoba i jest git.
Cytat: Dla fabuły filmu nie ma absolutnie żadnego znaczenia jaka to była jaszczurka, równie dobrze mogła to być krowa.
Oczywiście, że nie ma to znaczenia dla fabuły. Czy ja pisałem, że ma?
Poprostu jeśli ktoś pisze pseudo opiniotwórczego posta 'Jak można po takiej scenie traktować jeszcze ten film na poważnie' i w tak króciutkiej wypowiedzi popełnia błąd poprzez swoją ignorancję a potem przyznaje, że film oglądał 3 lata temu, to dla mnie nie ma podstaw by traktować resztę wypowiedzi jako wiarygodną, co napisałem w odpowiedzi owemu userowi. Nie wiedzieć czemu, nagle wszystkich zainteresował ten komentarz, jakby to była zajebiście fascynująca i istotna rzecz w moim poście, skierowana do wszystkich.
Aczkolwiek odnośnie jaszczurek, gdzieś(imdb chyba) czytałem, że akurat te konkretne jaszczurki zostały wybrane do tej sceny bo coś tam symbolizują, że to jakieś nawiązanie do innej kultury, czy coś takiego. Herzog lubi detale i symbolikę, więc bym sie nie zdziwił gdyby to była prawda, ale równie dobrze mógł to być zwykły przypadek.