Robocop (rimejk 2014)
(10-05-2014, 02:07)vast napisał(a): ludziom chyba już powoli zaczyna odpierdalać (w szczególności jeżeli chodzi o gatunek s/f) i sami nie wiedzą czego chcą.
Aż tak dosadnie bym tego nie określił, ale masz rację. Z jednej strony to widoczne potępianie dziecinady, a z drugiej pozytywne opinie o czymś takim, i to w obliczu oryginału. Dla mnie to dokładnie ta sama półka co Terminator Salvation, a jednak po tamtym filmie jechano jak tylko się da, ale po tym już nie. Niepojęte.

Aha, przypomniała mi się jedyna dobra scena w tym filmie - facet grający na gitarze swoimi nowymi, mechanicznymi dłońmi.

Odpowiedz
No, to było dobre.

Cytat:Dla mnie to dokładnie ta sama półka co Terminator Salvation

A dla mnie nie.
W Salvation przynajmniej są fajne zdjęcia i zdarzają się niezłe sceny akcji (pościg z motoczymśtam), koło innych terminatorów to nawet nie stało, jest strasznie durne, ale JAKOŚ się to ogląda. Podobnie jak z Prometeuszem.

Nowy Robocop nie poraża taką głupotą jak te dwa filmy, ale jest tak niesamowicie bezjajeczny i mdły, że serio, wolę już oglądać te głupoty w ładnym opakowaniu, niż takie c**jwieco. Nawet takie badziewia jak Elizjum, Tron Legacy czy Oblivion bym prędzej na półce postawił niż to, w nich przynajmniej jest na co popatrzeć.


A pozytywne opinie o tym filmie na TYM FORUM, to WTF roku.

Trzeba je zarchiwizować i cytować za każdym razem, gdy ktokolwiek z tych, którzy je napisali przypieprzy się do kogokolwiek że mu się coś podobało. Pamiętajcie, ten smród będzie się za wami ciągnął latami :)

Odpowiedz
Realizacyjnie, wiadomo, Salvation przewyższa Robocrapa, ale pod względem scenariusza i potraktowania materiału źródłowego to dla mnie dokładnie to samo. Aczkolwiek Salvation dałem radę sobie powtórzyć (po raz ostatni), a w tym przypadku ktoś musiałby mi rzucić atrakcyjny czek :D

Odpowiedz
Po prostu RoboCop 2014 stał się na tym forum kolejnym Dreddem (czyt. filmem ze zdecydowanie przesadnymi, pozytywnymi opiniami). Nie ma się czym przejmować, w przyszłym roku też znajdzie się taki film.

Odpowiedz
tylko że Dredd przedstawia ciekawą wizję i co więcej - ma JAJA.

Odpowiedz
Cytat:RoboCop 2014 stał się na tym forum kolejnym Dreddem
A w życiu! Dredd a Robocop 2014 to niebo i ziemia, jeden jest świetny/dobry/poprawny/rewelacyjny pod każdym względem, drugi... drugi ma Keatona. I dżingiel z oryginalnej ścieżki dźwiękowej. I tytuł.

Odpowiedz
Cytat:Po prostu RoboCop 2014 stał się na tym forum kolejnym Dreddem

Juby jak już coś powie :)

Nie wiem co ma jedno z drugim wspólnego, ani Robo'14 nie jest filmem na poziomie Dredda, ani nie ma podobnych opinii na forum, o co więc chodzi?

Odpowiedz
Nie mogę z tych hejtów. Postanowiliście się licytować, kto bardziej objedzie ten film? Kto częściej napisze, że "oryginał" jest zajebisty albo kto wymieni wiecej dennych filmów, które i tak niby sa lepsze bo... ten nie jest a tamte przynajmniej ładnie wygladają? Dzises...

[Obrazek: t_98cb8709da6e4bf1a0afc97036db7f7c.jpg]
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
a mnie się podobał tak samo jak remake pamięci absolutnej, przy czym z przeciwnych powodów.

Pamięć absolutna była w zasadzie identycznym filmem jak poprzednik, tylko jakoś wypramnym ze wszystkiego co było w nim fajne, ale za to była bardzo przyjemna wizualnie.

W robocopie wizualnie przyjemnych rzeczy za wiele nie było, ale za to przynajmniej uzasadniono powstanie remaka kładąc w fabule nacisk na kwestię wykorzystania robotów na polu walki. Jakoś to tam średnio pociągnięto, więc na koniec SLJ wali z grubej rury, że ameryka to zuuuuuuo, jakby się kto wcześniej nie domyślił ;)

W każdym razie oba filmy bronią się w niedzielny poranek między naleśnikami i kakaem a powtórką voice of poland, i jeśli tylko ktoś podszedł do tych filmów ze zdrowymi oczekiwaniami to nie powinien być zawiedziony :)
Poza tą ogólną krytyką amerykańskiego imperializmu to już cała reszta filmu jest zdecydowanie bezjajeczna i schematyczna, niemniej, żeby zaraz porównywać do Terminatora: Salvation?

Ofkors robocop ma swoje drobne problem jak odzyskiwanie przez murphyego kontroli nad zablokowanymi funkcjami bez żadnego powodu, wyłączanie emocji redukując ilość jednego neuroprzekaźnika (o ile wiem to przy spadku dopaminy o 98% murphy powinien wpaść raczej w epicką depresję a nie stracić uczucia.), ale gdzie to porównać do poprawianego na kolanie podczas zdjęć scenariusza T:S którego fabuła to jeden wielki fraktalny nonsens (każdy większy nonsens jest zbudowany z kilku mniejszych nonsensów i tak w nieskończoność ;)

Zabawne, że znowu jest parę osób, i to chyba znowu tych samych, które starają się ferować wyroki o tym, co najeży o tym filmie myśleć i jak go oceniać, i mówić kto się ma czego wstydzić. Dla mnie to dziwne :)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
(12-05-2014, 14:40)Negatywny napisał(a): a mnie się podobał tak samo jak remake pamięci absolutnej, przy czym z przeciwnych powodów.

#MózgRozjebany

Odpowiedz
#MózgRozjebany

To można mieć od tych śmiesznych porównań. Puść komuś dziś oryginał (kto go wcześniej nie wiedział) i zobacz, jak go odbiera (ostatnio przeprowadziłem taki test). Nie odbiera go megapozytywnie (co sam na sobie zauważyłem po powtórce "po latach").
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(13-05-2014, 01:13)shamar napisał(a): To można mieć od tych śmiesznych porównań. Puść komuś dziś oryginał (kto go wcześniej nie wiedział) i zobacz, jak go odbiera (ostatnio przeprowadziłem taki test). Nie odbiera go megapozytywnie (co sam na sobie zauważyłem po powtórce "po latach").


#MózgRozjebanyV1.1

Odpowiedz
Szamar jak zwykle kłamie :)

Moja powtórka "RoboCopa" po latach zakończyła się ekstatycznym przeżyciem z pogranicza metafizyki. To arcydzieło w końcu przeze mnie zrozumiane trafiło z miejsca do panteonu najwspanialszych wytworów ludzkiego umysłu w historii wszystkiego.

Moja kobita, która nigdy wcześniej nie widziała tego zacnego filmu nawet pół minuty miała podobne odczucia. Zaś remake... Tak jak pisałem wcześniej, gołym okiem widać, że to nie miał być żaden "RoboCop". Ale czy to z obawy wydawania kasy na scenariusz, który przeleżał w jakiejś szufladzie z dekadę albo i więcej, czy obawy o odtwórczość, podpięli ten syf pod znaną, miło kojarzoną markę. A efekt? Ani toto fajne, ani oryginalne, ani ciekawe. To już lepszym remakiem "RoboCopa" jest "Deus Ex: Human Revolution".
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
(13-05-2014, 07:51)Hitch napisał(a): Zaś remake... Tak jak pisałem wcześniej, gołym okiem widać, że to nie miał być żaden "RoboCop"

Mogę się pod tym podpisać. Film sam w sobie jakoś zły nie jest - podoba mi się wstęp, nieźle jest to zagrane, czuć tu jakiś pomysł zarówno na świat przedstawiony, jak i historię, ale... no właśnie. Ani minuty nie czułem, że oglądam Robocopa. Generalnie średniaczek jak dla mnie.

5 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(08-06-2014, 17:35)Mefisto napisał(a): nieźle jest to zagrane
Niby przez kogo? Jeśli masz na myśli Keatona, to się zgodzę, ale już reszta co najwyżej przeciętna. Jackson i Oldman na totalnym autopilocie, żonka nijaka, a główny bohater miał mniej charyzmy niż fryzura Lewis w oryginale.


Odpowiedz
Owszem, ale "nieźle" nie oznacza oscarowych kreacji :) Podobała mi się rola Jacksona, nawet jeśli na autopilocie. Tak samo Oldman dał radę. No a żonka przynajmniej ładna. Generalnie mogło być gorzej aktorsko :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Penis Murzyna, który odwraca uwagę Lewis miał prawdopodobnie więcej charyzmy :)

A zagrane tak jak zrobiono cały film- idealnie od linijki, każdy wykonuje dokładnie swoje sztampowe zadanie. Jedynie Keaton jakby nieco urwał się ze smyczy i gra chwilami nadpobudliwie, ale on jako jedyny z obsady tak naprawdę o coś walczy. Kinnaman wróci sobie do telewizji, Jackson i Oldman zawsze znajdą jakąś fuchę w superprodukcjach. Na szczęście nadchodzi "Birdman" od Inarritu.

Odpowiedz
A mnie się też podobało, moim zdaniem remake był uzasadniony, bo inaczej rozkłada akcenty w fabule. Tutaj najważniejszy wcale nie jest Murphy, tylko polityczne rozgrywanie jego osoby dla koniunkturalnych celów korporacji. Czyli zwykłe, brudne gierki na styku polityka-biznes. Nieśmiało zasygnalizowano też problem wolnej woli i kwestię ile człowieka w maszynie. Ja tam lubię takie rzeczy znacznie bardziej od dziecinnego jarania się odstrzeliwanymi kończynami i cyckami. Nie przeszkadzało mi PG-13, bo samo podwyższenie kategorii wiekowej niczego nie gwarantuje.

Aktorstwo było zupełnie przyzwoite. Najlepszy okazał się Samuel Jackson w roli nieco cynicznego propagandowego telewizyjnego szołmana. Sceny z nim są chyba najfajniejsze z całego filmu. Wiadomo, że przerysowane, ale to całkiem świadomy zabieg. Kinnaman nieźle wywiązał się z obowiązków głównego bohatera.

Wizualnie film antycypuje ipodową, erę plastiku, podobnie jak nowe Total Recall. Niektórzy są uczuleni na taką stylistykę. Dla mnie forma korespondowała z treścią więc to nie problem.
Chyba najsłabszym elementem obrazu były sceny akcji, mało charakterystyczne i nieoryginalne.

Ogółem bardzo przyzwoity film, inny od poprzednika, ale też wartościowy.

7/10

Odpowiedz
Cytat:Wizualnie film antycypuje ipodową, erę plastiku, podobnie jak nowe Total Recall.
Nie można antycypować estetyki, której pełno wszędzie (i w mediach i w filmach) od dłuższego czasu.
Cytat:Ja tam lubię takie rzeczy znacznie bardziej od dziecinnego jarania się odstrzeliwanymi kończynami i cyckami.
Tylk że w starym Robocopie poza cyckami i krwią było właśnie całe spektrum poruszanych tematów. Rozrost korporacji, prymitywizacja mediów, kwestia człowieka w maszynie dużo lepiej i subtelniej poruszona, zaskakująco trafna wizja Detroit przyszłośći (ok, za mało czarnych), Murphy jako Mesjasz... a w nowym? Drony, drony, drony.
Cytat:Najlepszy okazał się Samuel Jackson w roli nieco cynicznego propagandowego telewizyjnego szołmana.
Pytanie za sto punktów: jakie ten gość właściwie reprezentuje poglądy? Chyba że żadne i na tym polega błyskotliwość satyry - jest satyrą niczego (PO?). Postać jest powierzchowna i przezroczysta jak cały film.

Odpowiedz
Wiadomo, drony są fajne (oczywiście te sterowane zza biurka). Brakowało jeszcze tylko tekstu do Holdera jak ubrał się w ten czarny kombinezon -

- "A ty wiesz, że jesteś biały?" ;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  John Wick (2014-2023) Mental 526 114,180 13-02-2026, 08:15
Ostatni post: Gieferg
  Robocop Anonymous 320 80,860 07-03-2025, 02:43
Ostatni post: slepy51
  Robocop 2 (film-proroctwo) Mental 51 15,692 04-12-2024, 18:44
Ostatni post: Bucho
  The Equalizer (2014-2018) Snappik 100 26,165 02-11-2023, 06:29
Ostatni post: Predator895
  Maleficent (2014-2019) Lawrence 50 17,033 05-12-2021, 16:37
Ostatni post: Debryk



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości