King Kong (1933/1976/2005)
Cytat:Z nową ekipą byłby to remake King Konga

Albo Jurassic Park :P

Możnaby to osadzić w innej epoce historycznej, a bohaterami zrobić XVI-wiecznych żęglarzy :)

Odpowiedz
Aha, w komentarzach już pojawiły się głosy, że skoro w projekt zaangażowane jest Legendary, to może to oznaczać film "Godzilla vs King Kong". Tak, na pewno Godzilla będzie walczyć z małpą która jest w stosunku do niej tak mała, że mogłaby ją po prostu zdeptać.

Odpowiedz
Co to za problem zrobić King Konga większym? To pewnie będzie po prostu "prequel" - z cudzysłowiem. Czyli niby sie dzieje przed oryginalna fabułą któregoś Konga, ale będzie mial to w dupie. ;) Jak dla mnie fajny pomysł, zwłaszcza jeżeli doprowadziłoby to do "King Kong vs. Godzilla" - no bo to logiczne rozwiązanie. Te wielkoludy już się spotkały, a w modzie są teraz crossovery wielkich marek, więc to tylko kwestia czasu. A że Godzilla większa? No tak, jak mowie - co to za problem powiększyć King Konga? Nie mowiac juz o tym, że jest szybszy i zwinniejszy niż Godzilla, wiec moze sie po niej wspinac jak po wieżowcach. ;)

A propos "King Kong vs Godzilla", na wikipedii piszą:

Wytwórnia Toho wykupiła od Amerykanów prawa do wielkiego goryla. Początkowo film miał nosić tytuł King Kong kontra Frankenstein, następnie powstała koncepcja aby zastąpić King Konga Godzillą – Frankenstein kontra Godzilla. Ostatecznie zdecydowano się na dwa odrębne obrazy – Frankenstein kontra Baragon i King Kong kontra Godzilla.

LOL, wyobrazcie sobie to - Frankenstein kontra Godzilla? :D

Odpowiedz
Jak zrobili tego "Frankensteina vs Baragona", to wyobrazilem starcie z jaszczurem.

W filmie niemiecki naukowiec miał w łapach serce monstrum Frankensteina, ale naziści je przejęli, potem dali Japończykom w Hiroszimie. Akurat wtedy zrzucono atomówkę, a Franek przez lata rósł, rósł i potem walczył z uszatym dinkiem:
[Obrazek: FrankensteinPhoto3.jpg]

A Konga mogą powiększyć za pomocą jakiego naukowego mambo-jambo i wzorem KKvsG dać mu do strzelania pioruny :).

Odpowiedz
Ja zaczynam serio myśleć, że dożyję czasów w których powstanie film z Godzilla, King Kongiem, Supermanem, Batmanem, Spider-Manem, Frankenstein i Transformersami. Może nie za 5, nie za 10 lat, ale za kilkanaście? Czemu nie upchać wszystkich dochodowych postaci w jednym filmie???

Odpowiedz
Marvel ma Fin Fang Fooma, który jest smokiem troche w stylu Godzilli (ale nosił portki :)), wiec latwo go umieścić jako odpowiednik Godzilli. ;)

[Obrazek: 224173-39426-fin-fang-foom.jpg]

Odpowiedz
Albo Fafnira w kolejnym "Thorze":
[Obrazek: 90823-64776-fafnir.jpg]

Odpowiedz
I jeden i drugi jest tak okropny i kiczowaty, że o ja pierdziele ...

Odpowiedz
No, nie to, co Godzilla, która nigdy nie była kiczowata, co nie?

Odpowiedz
(01-01-2013, 15:13)Juby napisał(a): Ostatnio po jakichś 4 latach powtórzyłem King Konga Jacksona lecącego w TVNie (jakoś przeżyłem te reklamy) i ocena poleciała dwa oczka w dół (na 6/10, choć mogłem przesadzić i podniosę do siódemki).
Film jest świetny wizualnie, zwłaszcza pod względem efektów specjalnych (tylko postacie z green screena wklejane na scenografię wyglądają sztucznie), ma ładną muzykę, super wymyślona faunę i florę wyspy Czaszki, zajebiście ohydną scenę z robalami w szczelinie, i coś czego wersja z 1976 oku nie miała - bardzo uczuciowy wątek romantyczny Konga z główną bohaterką tej historii. Niestety ciężko mi do niego wracać bo Jackson roooooozciąąąąągnąąąął ten film do granic ludzkich możliwości. Gdyby wydał nową wersję Dir Cut, która trwałaby 150 minut maks. to film wiele by zyskał. Na minus też liczę bardzo przesadzone sceny, jak ta z Zauropodami, skoki o tyczne na statek przez tubylców, oraz nie wyjaśnienie jak przetransportowano Konga do Nowego Jorku.

Dodam też, że niedawno po raz piąty oglądałem wersję z 1976 roku i stawiam ją na równi z Jacksonową (tyle samo w niej gorszego, co i lepszego).

[Obrazek: kong.jpg]

Wczoraj złapałem film w TV i nie dotrwałem do końca. Jednak zniżenie oceny do 6/10 było dobrym pomysłem. Jackson popsuł swój film bo...
- Rozciągnął go do granic możliwości. Wczoraj odpadłem po scenie z robalami. 187 minut na historię, którą opowiedziano już dwukrotnie nie przekraczając 135' było pomyłką. Film się wlecze (dobrze, że Jackson nie zrobił z tego trylogii).
- Przesadził w akcjach. W LOTRze nawet podczas wygibasów Legolasa nie jest to tak odczuwalne jak tu. Nie tylko scena z zauropodami ale każda akcja jest wydłużona i przesadzona do granic możliwości.
- Przesadził w efektach specjalnych. Efekty CGI są rewelacyjne, z Kongiem na czele (choć nie ukrywam, że nie zrobił na mnie wczoraj tak wielkiego wrażenia jak małpy w DotPotA) ale tylko do momentu, w którym nie ma aktorów. Green-screen wali po oczach jak plama czarnego atramentu na białej kartce. KOSZMAR!

Moja ocena niżej nie spadnie, bo za bardzo lubię tę historię, muzykę, aktorów i świat wykreowany przez WETA. Gorsze od Pustkowia Smauga to nie jest ale cofam to co napisałem dwa lata temu - wolę wersję Guillermina z 76!

Odpowiedz
Jako iż ósmy film o Kongu jest w drodze, to można by poświęcić ten wątek całej serii i przenieść do odpowiedniego działu.

J. K. Simmons potwierdził że w "Kong: Skull Island", oprócz tytułowej wyspy zobaczymy Detroit z 1971 (filmowi będzie bliżej do wersji Guillermina?). Poza tym do obsady dołączył także Michael Keaton. Premiera w marcu 2017.

Odpowiedz
Simmons i Keaton uciekają
http://deadline.com/2015/07/michael-keaton-j-k-simmons-kong-skull-island-king-kong-jurassic-world-1201466254/

Odpowiedz
Wow, nie wiedziałem, że w ogóle coś takiego powstawało. Czy to jakiś rebook, remake, sequel, czy właściwie co to ma być?
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Nie jestem przekonany, czy to aby dobry temat, aby kontynuować wątek o Skull Island - w końcu temat nazywa się: "King Kong" Petera Jacksona - no ale skoro sami dyskutujecie tu o wszystkich filmach z Kongiem to..

"Skull Island" będzie sequelem, albo quasi-sequelem, którejś wersji filmu - na zagranicznych forach co niektórzy (mylnie według mnie) wyciągnęli wnioski, że film będzie kontynuacją produkcji Jacksona.

Cytat:"Kong: Skull Island" takes place years after the original film. In 1933, American showman, Carl Denham returned from a mysterious, hidden island with a priceless treasure. A treasure not gold or jewels, but the island's barabric god, a monstrous anthropoid called "Kong." The savage giant escaped and wreaked havoc among the man-made canyons of Manhattan, but within hours of the giant apes death his body, and Carl Denham, disappeared. Many years later, the son of Carl Denham makes a shocking discovery that leads him back to the site of his father's greatest adventure and to the answers that will unlock the century's greatest mystery and history's greatest miracle.

Reżyseruje Jordan Vogt-Roberts. Wystąpią: Brie Larson, Tom Hiddleston, rozmowy prowadzą również Samuel L. Jackson, John Reilly i Tom Wilkinson. Autorem zdjęć ma być Larry Fong.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Syna Jacka Blacka zagra pewnie Sam Jackson :D

Odpowiedz
Przedziwna sytuacja z nowym Kongiem. Postać ta od zawsze należała do Universala, film miało robić Legendary, które obecnie współpracuje z Universalem, a film przejmuje wcześniej powiązane z Legendary Warner Bros:
http://www.comingsoon.net/movies/news/480997-king-kong-vs-godzilla-planned-as-skull-island-heads-to-wb

Do tego planują King Kong vs. Godzilla!! o.O

Odpowiedz
Pomysł na ten crossover nie jest wcale taki dziwny, bo już kiedyś takie starcie było, w japońskim filmie.

Odpowiedz
Dodając do tego niepewną sytuację Pacific Rim, wygląda na to, że dziwne rzeczy dzieją się wokół Legendary. Jeszcze rok temu główną koncepcją miało być wielkie uniwersum potworów we współpracy z Universalem.

Odpowiedz
Czekam na więcej szczegółów bo oryginalny artykuł z Deadline nie podaje żadnych sensownych informacji oraz oficjalnego potwierdzenia. Gdzie tu stoi logika w tym że Universal które przez lata tłukło się o prawa do Konga, rezygnuje z niego na rzecz Warnera, a za decyzją stoi Legendary? WTF? Śmierdzi mi to jakąś plotką która urosła do niebotycznych rozmiarów.

Odpowiedz
(11-09-2015, 09:43)krysiron napisał(a): Pomysł na ten crossover nie jest wcale taki dziwny, bo już kiedyś takie starcie było, w japońskim filmie.

Wiem, widziałem. Do dziś mam koszmary. ;)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Lord of War (Andrew Niccol, 2005) Mental 24 6,937 12-04-2026, 18:45
Ostatni post: Rozgdz
  Idiocracy (Mike Judge, 2005) Mental 29 8,127 05-03-2026, 07:55
Ostatni post: Debryk
  A Star is Born (1937 / 1954 / 1976 / 2018) Kuba 140 25,103 03-09-2024, 03:38
Ostatni post: Mefisto
  Outlaw King (2018) Gieferg 3 1,550 01-10-2023, 15:33
Ostatni post: Phlogiston2
  Assault On Precinct 13 (1976) reż. John Carpenter wujo444 11 4,661 20-03-2023, 16:55
Ostatni post: shamar
  The King (Netflix, 2019) reż. David Michod Kuba 39 8,249 26-10-2021, 22:30
Ostatni post: Kryst_007
  King Arthur: Legend of the Sword (2017) reż. Guy Ritchie Gieferg 101 21,753 25-10-2019, 21:34
Ostatni post: shamar
  The New World / Podróż do nowej ziemi (2005) Gieferg 7 2,532 22-01-2017, 23:38
Ostatni post: Mental
  The King's speech Mefisto 63 14,606 17-01-2014, 18:25
Ostatni post: Yacek
  NETWORK (1976) Jakuzzi 4 2,206 06-03-2013, 20:46
Ostatni post: Crash



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości