CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
18-02-2015, 17:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-02-2015, 17:19 przez Negatywny.)
Uzurpator
Liczba postów: 1,500
Liczba wątków: 7
eeeeeee, to nie jest aż takie złe. tzn jest złe i przehajpowane, ale koniec końcow da sie obejrzeć, oczywiście co jakis czas "przewracając oczami".
próbowałem kiedyś przeczytać książke, naprawde mocno starając sie zrozumieć co moje psiapsióły i cały świat w tym widzi. generalnie jak każdy wie 50 twarzy Greya odzwierciedla wszystko to, co może być najgorsze w literaturze toaletowej, z drugiej strony jeśli jakas przeciętna osoba dzięki Greyowi, na fali zainteresowania, sięgnie po Lolite Nabokova, to tylko przyklasnąć.
aaa film...no był o tyle dobry, że trwał te 2 godziny, nie więcej. na plus - nie wiem czemu ale podobała mi sie głowna bohaterka (ale tylko z urody) no i było pare fajnych kadrów.
na minus głowny bohater - maksymalnie przeciętna uroda, przypominająca co drugiego Ryśka z polski. a i można by pomyśleć, ze słynny Grey w garniturze powinien wyglądać, tak że nawet zadeklarowani machos staliby się heteroelastyczni, niestety jest odwrotnie - scena pierwszego spotkania wypada blado przez to właśnie, ze super Christian Grey wcale nie jest taki super. kiepskie są też sceny PERWERSYJNE, będące przecież wizytówka całego wydarzenia. imo najlepiej Grey wypada w scenach kiedy stara się być romantyczny: tańczy ze swoja ukochana w salonie, gra na fortepianie albo jest zazdrosny o nic :)
generalnie nawet mi tam na dole podczas seansu nie drygnął, co uważam za najlepsza recenzje 50 twarzy Greya. ale iść można, bo może po filmie partnerka/randka będzie miała ochote na harce, a kto wie nawet na fisting analny? :)
takie o 4/10 w porywach do 3/10 :)
18-02-2015, 17:09
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,351
Liczba wątków: 67
(18-02-2015, 16:10)Spirit napisał(a): I właśnie o to chodzi, zmierzyłam się tak samo,żeby nie wpasować się w jakieś trendy tylko sprawdzić o co w tym chodzi.
I właśnie dlatego film trzepie kasę, a kniga była popularna, bo każdy "chciał tylko sprawdzić". Gdzie jest Samuel i jego karty SIM kiedy trzeba?
18-02-2015, 21:56
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Dopiero ostatnio, widząc jakieś fragment z premiery na E!, dotarło do mnie, że reżyserem tego filmu jest żona Aarona Taylora-Johnsona.
18-02-2015, 22:08
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,351
Liczba wątków: 67
+100 do spostrzegawczości :)
18-02-2015, 22:12
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Tak, śmiej się, bo przecież dwójka ludzi o tych samych nazwiskach musi być rodziną!
To mi przypomniało, że już dawno nie widziałem wspólnych zdjęć Rogera Moore'a i jego córki Demi :)
18-02-2015, 22:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-02-2015, 22:17 przez Mierzwiak.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,351
Liczba wątków: 67
(18-02-2015, 22:17)Mierzwiak napisał(a): Tak, śmiej się, bo przecież dwójka ludzi o tych samych nazwiskach musi być rodziną!
Śmieję się, bo już było w temacie :)
18-02-2015, 22:30
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Może i było, nie jest to temat, który czytam od dilda do dilda :)
18-02-2015, 22:31
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,351
Liczba wątków: 67
Nie? W łóżeczku pod kołderką? Jestem rozczarowany :(
18-02-2015, 22:38
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(18-02-2015, 22:08)Mierzwiak napisał(a): Dopiero ostatnio, widząc jakieś fragment z premiery na E!, dotarło do mnie, że reżyserem tego filmu jest żona Aarona Taylora-Johnsona.
A Dakota Johnson jest siostrą Aarona Taylora-Johnsona! Żartuje, jest corka Dona Johnsona i Melanie Griffith. A Jaime Dornan jest synem jakiegos Dornana.
18-02-2015, 23:25
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
OK, byłem na tym w kinie... Tylko pozwólcie mi najpierw wyjaśnić okoliczności.
Jak co roku pracowałem na Berlinale i właśnie ten film miał tam swoją premierę. Miałem nawet okazję rozmawiać z paroma oficjelami festiwalowymi, którzy byli trochę zażenowani całą sytuację. Nie dość, że był to najpopularniejszy film na Festiwalu, mimo że poza konkursem i mimo, że wchodził do kina dwa dni później. To jeszcze bilety na pierwszy pokaz wyprzedały się błyskawicznie, a w punkcie akredytacyjnym po siedmiu minutach wyprzedały się wszystkie wejściówki - koneserzy kina :/
Tak też ja miałem okazję za darmo obejrzeć ten film, to postanowiłem z niego skorzystać i...
... i to jest zły film, ale nie tragiczny. Tak naprawdę to taki film o niczym. Jakiejś fabuły w tym za bardzo nie ma. W sumie to trochę takie fantazje gospodyni domowej o "ostrym seksie" z młodym przystojnym bogaczem.
Oczywiście po części ma to chyba też być próba poskromienia miłośnika s&m w romantycznego faceta.
I może to nawet by jeszcze jakoś przeszło, gdyby nie fakt, że najgorszą częścią tego filmu jest właśnie SEKS! Niby ma to być prowokacyjne itd. ale tak naprawdę wychodzi z tego trochę taki erotyk dla wspomnianych gospodyń domowych, czy porno dla kółka różańcowego.
Główna aktorka nawet chyba dobra jest. Tu nawet nie chodzi o urodę, ale jakoś można tę postać polubić. Przy czym w jej zachowaniu i sposobie bycia trochę niestety za bardzo kojarzyła się z wczesnymi kreacjami Anne Hathaway w Pamiętnikach Księżniczki, czy Diabeł Ubiera się u Prady. Ten typ nieśmiałości i roztrzepania, ale potem jak dochodziły te sceny seksu, to to porównanie mi już nie pasowało i nie czułem się z nim dobrze. :/
A sam Grey moim zdaniem może być, ale niech lepiej się panie wypowiadają.
I nawet jakaś tam chemia między postaciami jest.
Najlepsze to są chyba momenty, kiedy Grey stara się być normalnym zakochanym facetem. I wtedy też film jest najbardziej znośny, ale kiedy przechodzimy do seksu to już niestety poziom siada.
W sumie film na nawet miejscami niezły humor, parę dobrych zdjęć i naprawdę dobry score Danny'ego Elfmana. Hm może aż za dobry na taki film.
Jednak tak jak wspomniałem na początku w dużej mierze to film o niczym. Do tego widać, że twórcy myślą o trylogii. Wiele wątków nie jest wytłumaczonych. Wspominana jest jakaś postać, która nigdy się nie pojawia, podobnie jak wątek rodziny Grey'ów.
Do tego film nagle się kończy. Ot tak po prostu nagle mamy koniec i poczucie, że oglądnęło się pilotażowy odcinek jakiegoś serialu, a nie film.
Tak też ma ocena nie będzie wysoka, ale chyba jednak lepsze to od Zmierzchu.
Między 5/10 a 4/10
20-02-2015, 01:26
Nowy
Liczba postów: 2,012
Liczba wątków: 4
Miałem tu już nie zaglądać ale kątem oka zobaczyłem "last post: Lawrence" i musiałem to przeczytać;) Znalazło się nawet miejsce w recenzji na Anne Hathaway, nice.
PS
Tak sobie myślę i doszedłem do wniosku, że prawdziwym testem dla rodzaju ludzkiego będzie premiera części drugiej, bo wtedy nie będzie już wymówek w stylu "poszedłem bo miałem za darmo" albo "musiałam zobaczyć o co ten szum". Jednak jeśli "dwójka" zarobi więcej, niechybnie oznaczać to będzie początek końca X muzy.
20-02-2015, 04:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-02-2015, 04:16 przez und3r.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,351
Liczba wątków: 67
(20-02-2015, 04:15)und3r napisał(a): to niechybnie oznaczać to będzie początek końca X muzy.
raczej ludzkości
20-02-2015, 04:16
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(20-02-2015, 04:15)und3r napisał(a): Jednak jeśli "dwójka" zarobi więcej, niechybnie oznaczać to będzie początek końca X muzy.
Tak, bo do tej pory nie było gorszego od Greya filmu (serii), który odniósł sukces kasowy.
LITOŚCI.
20-02-2015, 09:30
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
Chyba anne rice pisała na swoim fejsie (nie wypowiadając się o jakości filmu), że to super pussy power film, erotyczna książka napisana przez kobietę dla kobiet, o kobiecych fantazjach, i potem to samo z filmem.
To super postępowa sprawa, że kobiety mogą swobodnie fantazjować i wyrażać potrzebę bycia dociśniętymi do parapetu przez bogatego faceta jak w XIVw.
#lewackalogika #bekazlewactwa
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
20-02-2015, 10:08
Dużo pisze
Liczba postów: 604
Liczba wątków: 2
Ja się dziwię, że niektórzy się dziwia i lamentują, że taki Grey odnosi sukces kasowy, przepowiadają koniec kina i ludzkości.W jakich czasach wy żyjecie?Zawsze taniocha i byle jakość odnosiła sukces, a teraz marketing jest tak sprytny i perfidny, że największe gówno się doskonale sprzeda, wystarczy je pięknie opakować, więc mnie wogóle nie dziwi, że "Zmierzchy" i "Greye" odnoszą sukces, każdy daje się nabrać i pod płaszczykiem "idę sprawdzić o co kaman" nakręca świadomie czy nieświadomie ten biznes, a właśnie o to twórcom tych dzieł chodzi.Sama się przyczyniłam do zwiększenia popularności, idąc do kina żeby sprawdzić o co chodzi;).A następne częsci pewnie pobiją kolejne rekordy, znowu na mieście pojawią się walące po oczach bilboardy na pół budynku i znowu tłumy polezą, polezą pewnie też ci, co deklarują, że nie polezą, powody zawsze jakieś się znajdą.
20-02-2015, 12:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-02-2015, 12:29 przez Spirit.)
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
ale przecież jakieś produkowane taśmowo gównohorrory z budżetem milion dolarów regularnie zarabiają minimum po 50 baniek i jakoś świat się nie wali.
Nie zawali się też od tłuczenia gównoerotyków dla gimnazjalistek.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
20-02-2015, 12:31
.
Liczba postów: 27,819
Liczba wątków: 62
Nie dziwię się, że jakieś gówniarze idą sprawdzić o co chodzi, sam jak miałem 17 lat to chodziłem do kina na różne gówna, żeby się przekonać jak źle wyszło, ale od tego czasu zgorzkniałem i częściej zakładam, że coś jest gówniane ;) A skoro wiem, że będzie to gówno, albo w najlepszym razie przeciętniak, to wolę tą kasę wydać na co innego. Wychodzi na to, że u sporego odsetka osób taki proces jak u mnie nie zachodzi.
20-02-2015, 12:35
Captain Skullet
Liczba postów: 20,339
Liczba wątków: 128
Sprawdzać jak coś będzie gówniane, to mogę, ale tylko gdy chodzi o filmy na które czekałem i po premierze z recenzji/opinii wynika, że jednak okazały się gówniane.
20-02-2015, 12:39
Dużo pisze
Liczba postów: 604
Liczba wątków: 2
Wypraszam sobie nazywanie mnie gówniarzem, jestem starą babą blisko wieku średniego;)Gówniarze nie idą po to, żeby "sprawdzić", idą z wywieszonym jęzorem i robią w gacie z zachwytu.
20-02-2015, 12:42
|