13-10-2015, 21:39
|
Star Wars: Original Trilogy (IV-VI)
|
|
jaką wersję SW polecacie oglądać osobie, która filmy widziała "gdzieśtamkiedyśwtv" i chce sobie je obejrzeć od nowa z praktycznie świeżym podejściem? bo ciągle piszecie o coraz to różnych wersjach i mam wrażenie, że jest ich tysiące
13-10-2015, 21:39
Oryginalne wersje są w tragicznej jakości wprost z laserdiscu, Blu-ray ma najwięcej durnych zmian - dlatego polecam DVD.
13-10-2015, 21:42 (13-10-2015, 21:39)military napisał(a): Jak szedł ten dialog w oryginale? Już nie przesadzajcie, że to dramatyczna zmiana. W obu przypadkach mówi przecież o "synie Skywalkera. Plus posłuchajcie sobie różnicy w głowie i naturalnie McDiarmid wygrywa. @military Nie podoba Ci się świętowanie na innych planetach? Ja lubię, gdyż a) piękna muzyka b) widać trochę więcej galaktyki. A nie ukrywajmy, że OT dzieje się trochę na zadupiach Galaktyki. 13-10-2015, 21:46
Zobaczę scenkę jutro, bo przegrzeje mi laptopa.
Ale już teraz powiem, że nie była to dla mnie zmiana szczególnie upierdliwa. McDiarmid był już w E6, więc to nie tak jak z Haydenem.OT rzeczywiście jest dość skondensowane (Tattoine, Hoth, Yavin, Endor i parę statków kosmicznych, jeśli dobrze liczę), ale właśnie tym bardziej to galaktyczne świętowanie jest nie na miejscu. To był film skupiony na bohaterach, cała seria miała inna skalę niż prequele. Ich świętowanie było osobistą celebracją w gronie, z którym widz się zżył. A tu nagle JEB - CGI z innej bajki, projekty z innej bajki (Naboo widać oparło się imperialnej dewolucji), skala z innej bajki i... WEESA FREE! A spierdalaj, Jar Jar. EDIT: ja tam despecialized nie widziałem, ale ogólnie nie przepadam za faneditami, więc dla mnie to nie istnieje. 13-10-2015, 21:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2015, 21:52 przez military.) Cytat:Już nie przesadzajcie, że to dramatyczna zmiana. W obu przypadkach mówi przecież o "synie Skywalkera. Plus posłuchajcie sobie różnicy w głowie i naturalnie McDiarmid wygrywa. Ja będę przesadzać, bo w oryginale Vader dokładnie wiedział kogo ściga, zna jego personalia i od razu "broni" go, gdy Imperator mówi o zagrożeniu z jego strony. A w SE? Ściga Luke'a, zna jego nazwisko, pewnie wyczuwa przez Moc i... dopiero Imperator uświadamia go, iż ma syna. Co on? Czyżby Vader myślał, że w Galaktyce jest więcej osób o nazwisku Skywalker? @military, Lambon Istnieje jeszcze wersja 1997. Najmniej niepotrzebnych zmian (w końcówce nie ma Naboo i jest Shaw). 13-10-2015, 21:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2015, 21:59 przez OGPUEE.)
Podmianka na McDiarmida byłaby świetna gdyby: a) nie ruszano dialogu w tej scenie (bo po co?), b) próbował ona grać, bo wygląda tak jakby go ucharakteryzowali i z zerowym zaangażowaniem czytał swoje kwestie. Dlatego wolę oryginał.
Po obejrzeniu DE jestem też zdania, że dodanie scen z zimowym stworem było błędne. Kiedy na ekranie go nie widać napięcie jest o wiele większe (dobre porównanie ze Szczękami). Wymiana głosu Fetta też jest do dupy i brzmi o wiele gorzej. Poza tym, TESB ma dość mało zmian, chyba zostały jeszcze jedynie poprawione efekty specjalne i rozszerzony przylot na Bespin. Je akurat bardzo lubię. 13-10-2015, 21:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2015, 21:58 przez Juby.)
OK okrzyk gungański rzeczywiście niepotrzebny, ale pojawienie się Coruscant ma już dla mnie sens jako w sumie stolica Imperium. I tu się pojawia moje pytanie: Czy w jakiś pierwszych wersjach scenariusza nie miało się w Powrocie Jedi pojawić Coruscant? Gdyż widziałem albumu i szkice, które ukazywały Pałac Imperatora, Salę tronową i jakby sugerowały, że tam miało dojść do finałowej konfrontacji Luke-Vader-Imperator.
13-10-2015, 21:57
OGPUEE: A nie ma więcej osób? Vader był przekonany, że nie ma żadnego dziecka. Nie miał pojęcia, że Luke istnieje, że ma na imię Luke... Nawet jeśli Skywalker to nie Nowak galaktyki, to jednak galaktyka to spore miejsce.
A wersja 1997 ma najgorszą (żenującą) wersję strzału do Greeda, Jabbę na którego nie można patrzeć i, jeśli dobrze pamętam, "AaaaaAAAAaaaaaAAAAAAA" Luke'a spadającego w głąb szybu Bespin. I jest w jakości VHS. ![]() EDIT: Juby, Fett ma może pięć kwestii w całym filmie, więc tak trochę mi to lotto. Zimowego stwora zrobili tak klasycznie, że do wczoraj nie wiedziałem, że nagrali go specjalnie dla odświeżonej wersji. McDiarmid rzeczywiście jakiś bez energii, ale gość ma już chyba 97 lat w real lifie.
13-10-2015, 21:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2015, 22:01 przez military.) (13-10-2015, 21:57)Lawrence napisał(a): OK okrzyk gungański rzeczywiście niepotrzebny, ale pojawienie się Coruscant ma już dla mnie sens jako w sumie stolica Imperium. I tu się pojawia moje pytanie: Czy w jakiś pierwszych wersjach scenariusza nie miało się w Powrocie Jedi pojawić Coruscant? Gdyż widziałem albumu i szkice, które ukazywały Pałac Imperatora, Salę tronową i jakby sugerowały, że tam miało dojść do finałowej konfrontacji Luke-Vader-Imperator. Okrzyku gunganów w wersji 1997 tak jak i Hydena NIE MA. Tak samo jak nie ma sensu pojawienie się tam żadnej planety, czy to Courusant, czy Tatooin... ale cała scena jest tak ładnie zaktualizowana, bardziej epicka i ma taką muzykę, że nie chcę oglądać żadnej innej. 13-10-2015, 22:02
Ale przecież Imperator często mówił takim beznamiętnym głosem. To trochę taka tykająca bomba zegarowa i kiedy trzeba było dawała o sobie znać jego Ciemna Strona Mocy. Nic, po prostu uwielbiam Ian McDiarmida w tej roli i im więcej go tym lepiej. (aż dziw bierze, że jest on chyba młodszy od Harrisona Forda).
I naprawdę zaczynam się trochę gubić: Przecież już w pierwszej wersji 1980 w otwierających napisach wiemy, że Vader ściga Luke'a Skywalkera, przed atakiem na Hoth mówi "że wie, że Skywalker tam jest". Czyli już go kojarzy. A więc w takim razie w obu wypadkach rozmowa z Imperatorem może wydawać się dziwna i bezcelowa. Tu nie chodzi bardziej o to, że Imperator może wyczuwać, że Luke pobiera nauki Mocy u Yody i staje się silniejszy i dlatego coraz bardziej zdaje sobie z jego zagrożenia? Sam się trochę gubię, ale jakby to będę bronił tej zmiany. @Juby P.S. Znam równicę między Special Edition, a wydaniem DVD jeżeli chodzi o zakończenie. Po prostu odnosiłem się do tego co military napisał. 13-10-2015, 22:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2015, 22:09 przez Lawrence.) Cytat: ja tam despecialized nie widziałem, ale ogólnie nie przepadam za faneditami, więc dla mnie to nie istnieje. Tylko to nie jest per se fanedit, a fanowska próba przywrócenia tych filmów do pierwotnej wersji, w miarę przyzwoitej jakości. I nie chodzi tylko o sceny, ale także kolorystykę, która na DVD została spierdolona po całości. DE to aktualnie jedyne słuszne wersje. 13-10-2015, 22:09 Cytat:EDIT: ja tam despecialized nie widziałem, ale ogólnie nie przepadam za faneditami, więc dla mnie to nie istnieje. To nie jest fanedit tylko "restoration project" zgodny z wersję oryginalną co do klatki, tyle, że w przeciwieństwie do niej, jest dostępny w HD, choć miejscami łatanym materiałami gorszej jakości, ale w najnowszych wersjach te łaty są już robione bodaj z taśm kinowych i wyglądają dobrze (niestety Jedi nie doczekało się jeszcze takiej wersji i tam trochę wali po oczach słaba jakość niektórych scen). Jesli nie Despecialized, to ogólnodostępne są tylko non-anamorphic DVD. Thanks, but no, thanks. Lambon napisał(a):jaką wersję SW polecacie oglądać osobie, która filmy widziała "gdzieśtamkiedyśwtv" i chce sobie je obejrzeć od nowa z praktycznie świeżym podejściem? bo ciągle piszecie o coraz to różnych wersjach i mam wrażenie, że jest ich tysiące Despecialized to JEDYNA SŁUSZNA wersja na chwilę obecną. W dodatku można ją obejrzeć z Knapikiem (Uwaga spojler )
13-10-2015, 22:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2015, 22:31 przez Gieferg.) (13-10-2015, 21:58)military napisał(a): OGPUEE: A nie ma więcej osób? Vader był przekonany, że nie ma żadnego dziecka. Nie miał pojęcia, że Luke istnieje, że ma na imię Luke... Nawet jeśli Skywalker to nie Nowak galaktyki, to jednak galaktyka to spore miejsce. Jak dotąd w SW tak nie było . Na dodatkowe poparcie mej tezy Luke'a uczył Obi-Wan, mistrz Vadera. Jak Obi-Wan pojawił się na Gwieździe Śmierci, od razu wyczuł Moc. To samo potwierdza w dialogu z Imperatorem. Mogl wyczuć Moc od Luke'a, jeszcze dziwnie podobnej do jego. Nie ma podanego przedziału czasowego pomiędzy ANH i TESB, a jest sugerowane, że upłynęło trochę czasu. Imperium pewnie nie zasypywało gruszek w popiele i od razu szukało, kto popsuł Gwiazdę Śmierci. Wtedy Vader mógł dowiedzieć prawdy. I nasłać jakichś szpiegów, by potwierdzili jego podejrzenia. W napisach początkowych jest podane, że obsesyjnie ściga Luke'a i ma to personalny charakter. Raczej nie uganiałby za randomowym rebeliantem. I nie próbowałby zbywać Imperatora: "To tylko chłopiec", gdyby chodziło o randoma. A Vader nie certolił się zarówno z przeciwnikami jak i niekompetentnymi współpracownikami. Dalej. Vader w oryginalnej rozmowie na frazę "Luke Skywalker" nie pyta: "How it is possible?". Mówi na to wszystko ze spokojem (pamiętasz jak zareagował na śmierć Padme, jak irytował się ANH). Czyli wcześniej musiał wiedzieć. To powstało przed prequelami. One się nie liczą .
13-10-2015, 22:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-10-2015, 14:59 przez OGPUEE.)
W internecie pewnie tego pełno, ale Wy tutaj widzę ogarniacie temat dość dobrze, więc mam prośbę. Może ktoś rzucić linkiem, w którym jest przejrzyście wypisane jakie w ogóle są wersje tych filmów i wykaz zmian?
.
13-10-2015, 22:29
- wersje oryginalne (odwzorowane przez Despecialized Edition), oficjalnie dostępne tylko na non-anamorphic DVD, VHS, laser disc
- Special Edition 1997 - dostępne chyba tylko na VHS - wersja DVD'2004 czyli takie Special Edition+ - wersja blu-ray'2011 czyli to co na DVD + kilka dodatkowych poprawek http://www.movie-censorship.com/list.php?s=star%20wars 13-10-2015, 22:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2015, 22:45 przez Gieferg.)
Chyba już linkowałem, ale warto przypomnieć:
polecam rzucić okiem na fanowski projekt Star Wars w 4K, tworzony z faktycznego skanu kopii 35 mm: https://vimeo.com/channels/starwarslegacy To co facet tam robi jest po prostu niesamowite, a porównania jego pracy z obowiązującymi wersjami SW jeszcze bardziej unaocznia, jaką są one abominacją jeśli chodzi o zepsucie kolorów i kontrastu. Klipy na które należy zwrócić szczególną uwagę: - https://vimeo.com/channels/starwarslegacy/124147988 - https://vimeo.com/channels/starwarslegacy/123475322 - https://vimeo.com/channels/starwarslegacy/123475322 - https://vimeo.com/channels/starwarslegacy/119422001 14-10-2015, 01:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-10-2015, 01:38 przez Mierzwiak.) (13-10-2015, 20:33)Lawrence napisał(a): Zamiana Imperatora jest świetna! Uwielbiam Imperatora i Iana McDiarmida i zmiana ta dla mnie jest jak najbardziej OK. Z tą zmianą jest taki problem, że ten hologram jest zbyt jasny, a twarz McDiarmiada wyraznie widoczna spod kaptura. Raz, że pozbawione jest to tajemniczności, a dwa, że niszczy to efetk "ujawnienia" Imperatora w Powrocie Jedi. Mejkap tej kobiety grającej Palpiego w ESB może i nie był idealny, ale był creepy i tajemniczy. Pasowało to. Kurde narobiliście mi smaka na OT. I w sumie sam nie wiem za którą wersję się zabrać. Wiadomo kiedy to całe Star Wars Legacy 4k będzie gotowe?
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
14-10-2015, 06:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-10-2015, 06:20 przez Proteus.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |