chuck
Liczba postów: 1,527
Liczba wątków: 0
Zapoznaj się z jego ostatnimi w pełni autorskimi pracami jak seria "Justice League: Gods and Monsters Chronicles" czy film "Justice League: Gods and Monsters".
Bo oceniać jego ostatnią twórczość po słabych filmach przy których widnieje jako producent i ma znikomy (a pewnie żaden) wkład jest bez sensu.
Jasne, udziela wywiadów i reklamuje ten chłam, ale to wynika jak sądzę z jego umowy, bo jakość jego serii z ostatnimi filmami, przeczy spadkowi poziomu jaki zazwyczaj prezentuje.
Timm idealnie czuje świat DC i jako jedyny zadał sobie trud tworzenia nowych postaci do świata Batmana.
A Justice League Action zapowiada się bardzo fajnie, minimalistyczna kreska, żywe kolory, płynna animacje, co w niej zapowiada się źle? ta kreska ma o tym świadczyć? :)
01-12-2016, 17:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-12-2016, 17:32 przez Szpeku.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Cytat:Polecam zapoznać się z jego autorskimi pracami jak np. ostatnie "Justice League: Gods & Monsters", a nie ostatnie słabe animacje przy których widnieje jako producent i ma znikomy (a pewnie żaden) wkład i tylko czasem w wywiadzie po reklamuje zgodnie z umowę te chłamy.
"Gods & Monsters" widziałem (jak całą resztę animacji), tak, było fajne. Ale nie wiem skąd info o tym, że Timm miał znikomy wkład w "Killing Joke". Nie śledziłem produkcji tej animacji, ale jak na coś wpadałem, to były to głównie wypowiedzi Timma. Z tego co wiem, to pełnił on przy tym taką samą funkcję jak przy "G&M".
A JLA wygląda jak n-ty serial DC skierowany do najmłodszych. Na szczęście "Young Justice" powraca z trzecim sezonem.
01-12-2016, 17:33
chuck
Liczba postów: 1,527
Liczba wątków: 0
No bo Timm to najwyższa klasa, więc wpisują go jako producenta wszędzie i promuje te beznadzieje animacje tak jak Hammil promował Killing Joke ;(
Oczywiście nie mam na to żadnego dowodu, podchodzę do tego intuicyjnie, znam styl Timma, a w tych ostatnich filmach nie odczułem by w jakikolwiek sposób uczestniczył w produkcji.
On z niezwykłą lekkością prowadzi fabułę, wprowadza dojrzalsze elementy i dba by otoczenie i muzyka tworzyło klimat, a wszystkie te ostatnie filmy od DC to taśmowe i wtórne chłamy.
01-12-2016, 17:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-12-2016, 17:44 przez Szpeku.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Film jest dobry- no czuć tutaj styl Timma.
Film ssie- nie no, Timm nie miał nic z tym wspólnego.
Wygodne :P
01-12-2016, 17:55
chuck
Liczba postów: 1,527
Liczba wątków: 0
Może i tak, ale mi chodzi bardziej o zwrócenie uwagi na fabułę, kadrowanie, styl rysunku.
Każdy kto widział jakiekolwiek dzieło Timma wie jak płynnie to wszystko działa.
A ostatnie filmy DC, zrównały się poziomem ze wszystkimi animacjami jakie wydaje Marvel (co kiedyś było nie do pomyślenia, mówię o okresie kiedy wychodziły filmy jak Kryzys na dwóch Ziemiach czy Under the Red Hood), a takie filmy czy seriale charakteryzuje banalna i nieangażująca fabuła, miałkie postacie i często bardzo słaba animacja.
Timm to nie tylko animacje, to także komiks "Mad Love" o Harley Quinn który zdobył wiele nagród.
Tak czy owak, ja gościa uwielbiam i żałuje, że nie ma jakiegoś większego wpływu na te adaptacje.
01-12-2016, 18:03
Fan Crova
Liczba postów: 85
Liczba wątków: 0
(01-12-2016, 17:07)Szpeku napisał(a): To jest najlepszy motyw jaki kiedykolwiek miał Batman, koniec i kropencja :D
Polecam sobie odświeżyć, to jest (może to kontrowersyjna opinia) wg mnie, najlepszy film o Batmanie, ma autorskiego przeciwnika, oryginalną muzykę, fabułę, no i ten klimat.
Bruce Timm to geniusz.
żaden autorski, to zmodyfikowana postać reapera z batman year two... dokształc sie
01-12-2016, 22:58
Fan Crova
Liczba postów: 85
Liczba wątków: 0
dc i tak robi lepsze animacje od aktorskich. te seriale jak arrow, to tragedia. romanse, zalosna fabula. ogladasz to, i dostajesz wrzodow głowy
01-12-2016, 23:07
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
(01-12-2016, 23:02)Phil napisał(a): Cytat:A JLA wygląda jak n-ty serial DC skierowany do najmłodszych. Na szczęście "Young Justice" powraca z trzecim sezonem.
Tylko nie serial animowany dla najmłodszych!
A gdzie ja coś takiego napisałem? Mylnie stwierdziłem, że będzie to kolejny serial dla najmłodszych?
Batman TAS i reszta animowanego uniwersum Timma, to też były seriale dla dzieciaków, ale starsze grupy wiekowe mogą je oglądać bez większego skrzywienia. Niestety od jakiegoś czasu DC przestało robić tego typu produkcje.
01-12-2016, 23:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-12-2016, 23:25 przez Grievous.)
Oskarmeister
Liczba postów: 6,839
Liczba wątków: 18
Jest wersja napisów do "Batman Returns" z "A na Ziemi pokój ludziom...i kotom" i "Sześć, siedem, zapachniało kocim niebiem"(tutaj nie jestem pewny)? Czy było tak tylko w wersji lektorskiej? Kurde mimo, że to tłumaczenie nie jest poprawne to mam do niego sentyment.
12-12-2016, 16:12
Oskarmeister
Liczba postów: 6,839
Liczba wątków: 18
Ma ktoś link? Z tego co szukałem to właśnie same napisy z nowszego tłumaczenia.
12-12-2016, 17:06
Captain Skullet
Liczba postów: 20,311
Liczba wątków: 128
Jaki link?
DVD/BD Wilkans - Sześc siedem, zapachniało niebem
Gudowski TVP - Sześć, siedem, grzeczne dziewczynki kończą w niebie
Szklarz CBS Europa - Sześć, siedem, grzeczne dziewczynki będą w niebie
Łukomski AleKino- Sześć, siedem, wszystkie panny idą do nieba
Szydłowski TCM - sześć i siedem, grzeczne dziewczynki idą do nieba
Sznyter VHS - sześć, siedem, zapachniało kocim niebem
Napisy - wydanie 2DVD - Sześć, siedem, zapachniało nagle niebem
Napisy - Blu-ray i stare DVD - Sześc, siedem, dobre dziewczynki idą do nieba
Wilkans DVD - a na ziemi pokój ludziom... i kotom
Sznyter VHS - a na ziemi pokój ludziom... i kotom.
Gudowski - pokój ludziom dobrej woli... i kobietom
Szklarz - wszystkim... kobietom też
Łukomski - pokój mężom dobrej woli... i kobietom
Szydłowski TCM - dla wszystkich ludzi... także i kobiet
Napisy - wydanie 2DVD - "A na ziemi pokój ludziom" i kotom
Napisy - Blu-ray i stare wydanie DVD - Pomyślności dla mężczyzn... i kobiet
Na TVN też czytał Szydłowski, ale nie wiem czy to samo tłumaczenie co na TCM, nie mam tej wersji.
Najczęściej oglądam to z tłumaczeniem Beksińskiego a więc ze Sznyterem lub z napisami przepisanymi z tej kasety przez Mierzwiaka, ale zdaje się, że w nich zamienił koty na kobiety :P Wcześniej oglądałem z wydania 2DVD, więc te lepsze napisy.
12-12-2016, 17:59
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-12-2016, 18:49 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
Gieferg, z Twoją wiedzą dot. tłumaczeń PL danych filmów (wszystkich tych wersji, VHS DVD BLu, TVP, inne stacje itp itd) to by wyszła zajebiście ciekawa praca mgr, z porównaniem/analizą różnych przekładów :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
12-12-2016, 19:14
Captain Skullet
Liczba postów: 20,311
Liczba wątków: 128
Niestety magisterkę pisałem 11 lat temu i kolejnej nie mam w planach (za to raz pisałem pracę zaliczeniową o faneditach).
12-12-2016, 19:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-12-2016, 19:25 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
Też ciekawie, a jak konkretnie brzmiał temat o faneditach ? :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
12-12-2016, 19:41
Captain Skullet
Liczba postów: 20,311
Liczba wątków: 128
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Powtórka Batmanów Burtona, po raz pierwszy na Blu-ray (jestem pozytywnie zaskoczony jak dobrze prezentuje się obraz obu filmów w tym wydaniu). No niestety, Gieferg znowu miał rację, dawno nie widziałem tak zje*anych napisów. Trzeba będzie coś z tym zrobić. ;)
Ale dużo pierdół podczas przedwczorajszego seansu dostrzegłem w tym filmie! :) Np. Vicky Vale śledzi Bruce'a, a gdy ten idzie złożyć kwiaty w miejscu gdzie zamordowano jego rodziców, ta opuszcza swój samochód nie zamykając go(!) i nie zakręcając szyby od strony kierowcy!! W Gotham! Co za tępa dzida. XD
A tak bardziej serio, znowu mam problem z ocenieniem tego filmu. Pod pewnymi względami postarzał się, nie jest tak nieśmiertelny, jak np. Szczęki, a część zabiegów scenariuszowych i elementów, na które trzeba przymykać oko ze względu na objętą przez reżysera konwencję, niemal wymuszają na mnie żebym odciął jakieś punkty przy ocenie. Z drugiej strony, to jeden z najważniejszych filmów mojego dzieciństwa, tytuł bardzo ważny w moim życiu, który ekscytowałem się odkąd miałem 7 lat, z którego wycinałem wszystkie zdjęcia z gazet. Mam jego komiksową i książkową adaptację, a także przeszedłem grę na pegazusa! Krótko mówiąc, to dla mnie nie tylko film.
Trzy sprawy. Komiks Batman: The Killing Joke obrósł kultem i uważany jest za arcydzieło gatunku. Jestem zdania, że przemiana Jokera i jego konflikt z Batmanem są LEPSZE w filmie Burtona. O wiele bardziej wiarygodne jest stanie się szaleńcem przez kogoś, kto i tak już poniekąd nim był, no i przez złą osobę, niż przez zwykłego nieudacznika, który po prostu miał zły dzień. A kontrowersyjne zrobienie z Jokera zabójce Wayne'ów to znakomity zabieg scenariuszowy, który pasuje idealnie i nadaje finałowemu pojedynkowi większy ciężar.
Druga sprawa to Michael Keaton. Nie miał do zagrania tyle co Bale, nie zmienił się fizycznie do roli, ale jest DOSKONAŁYM Batmanem i Waynem. Zabawny i uroczy jako playboy-miliarder, bardzo skupiony jako cierpiący, szukający zemsty Bruce w jaskini, niezwykle charyzmatyczny i tajemniczy jako Mroczny Rycerz. Jego wejście w AXIS rozwala ekran bardziej niż cokolwiek co zrobił napakowany Affleck w swoich dotychczasowych występach jako Batman.
Ostatnia to fakt, że po 1989 roku Batman nigdy później nie miał lepszej Batjaskini! Batmabile'u również. A muzyka! <3 <3 <3 <3
Polecam wszystkim komiksową adaptację. Jest perfekcyjna! Ba, mimo skrótów, naprawia przynajmniej jedną lukę z filmu (skąd do cholery wzięli się ludzie Jokera na szczycie katedry w finale).
Problemu z oceną Powrotu Batmana nie mam. Go też uwielbiam, to też bardzo ważny film dla mnie, ale nie jaram się nim tak jak w dzieciństwie. Rozumiem jego kult, bo Burton stworzył odważny film, bez zahamowań, który wystraszył dzieciaki w salach kinowych i odstraszył rodziców, ale to także on rozpoczął w BR to, co później musiał naprawić Nolan - robienie kolejnych filmów z Batmanem tylko po to by reklamować kolejnych jego czarnych charakterów do sprzedaży zabawek. Nie tego chcę, ja kocham postać Batmana i chcę go jak najwięcej, a w tej części jest go tyle samo i odgrywa nie większą rolę od Maxa Shrecka! Główne skrzypce grają tutaj Pingwin (to od jego originu zaczyna się film) i Catwoman (to jej droga w całości została pokazana i sceną z nią kończy się film). W pierwszej części niby też więcej było Jokera i to nazwisko Nicholsona było pierwsze na czołówce, ale tam film otwiera i zamyka Batmana, a całość nie skupia się bardziej na czarnym charakterze, a na konflikcie między nim a superbohaterem.
Nie chce mi się bawić w nitpicking, bo wszelkie niedoskonałości tym filmom jestem w stanie bez problemu wybaczyć, ale zwyczajnie do Batman Returns nie mam ochoty wracać tak często jak do pierwszego filmu. Może przez to, że jest mniej widowiskowy, ma słabsze sekwencje akcji, no i świat przestawiony podobał mi się bardziej w wersji z 1989. Wiem, że zmiana była konieczna po śmierci Antona Fursta, ale co poradzę, że wolę Gotham z pierwszej części od świata, w którym Pingwin zasuwa na żółtej, rajdowej kaczce. :P
Ocenki bez zmian:
Batman 9/10 (wstrzymam się z dychą do kolejnej powtórki, puszczę sobie z lektorem z dzieciństwa, wtedy dawka nostalgii sięgnie zenitu)
Batman Returns stabilne 8/10
Ostatnie dwie sprawy...
1. Keaton miał zajebiste kostiumy. Owszem, ten z BR jest kosmicznie lepiej wykonany, po prostu piękny, ale pierwszy podoba mi się równie bardzo, a może i bardziej, przez swoją surowość. No i czarny > ciemnoniebieski, a taki wydaje się w wielu ujęciach kostium z BR.
2. 20 grudnia na rottentomatoes ukazał się artykuł tłumaczący kult Batman Returns. Wiem, że na forum jest sporo fanów filmu, więc zostawiam link tutaj:
https://editorial.rottentomatoes.com/article/why-batman-returns-deserves-its-cult-following/
30-12-2016, 12:50
Captain Skullet
Liczba postów: 20,311
Liczba wątków: 128
Cytat: Mam jego komiksową i książkową adaptację
To jest nas dwóch. Adaptacje Returnsa też masz?
Adaptacja książkowa mnie kilka razy zaskoczyła, są spore różnice między nią, a filmem. Komiksowa jest już bliżej filmu choć brakuje dodatkowej akcji w trakcie pościgu z batmbobilem. W przypadku Returnsa adaptacje są znacznie bliższe temu, co trafiło do filmu.
31-12-2016, 00:27
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,910
Liczba wątków: 15
Pewnie dlatego, że książkę pisano na bazie pierwszej wersji scenariusza. Nie pamiętam, czy w książce ginie Knox?
31-12-2016, 00:47
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(31-12-2016, 00:27)Gieferg napisał(a): Cytat: Mam jego komiksową i książkową adaptację
To jest nas dwóch. Adaptacje Returnsa też masz?
Też, i komiks* i książkę. Forevera to samo. B&R mam tylko komiks, który udowadnia, że gdyby nie żenujące wykonanie, to sama w sobie historia z tego filmu i scenariusz są raczej dobre.
*Komiks BR kupiłem na allegro. Był w doskonałym stanie... dopóki wszystkie strony nie odkleiły się od okładki! :P Dokleiłem je na taśmę, co było debilnym rozwiązaniem (głupi dzieciak), teraz nie wiem czy da się ją zdjąć nie uszkadzając stron i ogarnąć to lepiej.
Książkowych adaptacji już mało co pamiętam, na pewno w pierwszej części było dużo różnic w drugiej połowie względem filmu. Pamiętam jednak jedną fajną rzecz z książki BR, nazwę pojazdu Batmana z finałowej akcji - Batamaran! :) No i książka wyjaśniała skąd Gordon i kilku gliniarzy w ekspresowym tempie dostało się na szczyt budynku, z którego Batman "zrzucił" Lodową Księżniczkę.
01-01-2017, 13:00
Captain Skullet
Liczba postów: 20,311
Liczba wątków: 128
Cytat: dopóki wszystkie strony nie odkleiły się od okładki! :P Dokleiłem je na taśmę
Mam to samo z komiksowym B'89 z tym, że dostałem go już w takiej postaci :P
02-01-2017, 03:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-01-2017, 03:02 przez Gieferg.)
|