01-02-2017, 13:03
|
Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas
|
|
Wygląda na to, że Lucas to romantyk. Tak jakby chciał w tym więcej osobistych emocji. Poza tym patrząc na całe PT, pełną relację Anakina z Padme, to dla mnie motyw lęku przed śmiercią-rozstaniem jest ok. Gdyby chodziło o kolejne gry polityczne i oparcie przejścia na ciemną stronę tylko przez ich pryzmat, to byłoby gorzej. Cały upadek Anakina bazuje jednak na jego emocjach, nie tylko tych dotyczących wątpliwych czasami decyzji Jedi, ale też miłości do dziewczyny. Jak dla mnie, to nie ma tutaj zgrzytów. To właśnie wszystko siedzi w tym słynnym spojrzeniu, nad którym są zachwyty kilka postów wyżej.
.
Nie pamiętam już dokładnie jakie były motywy Lucasa, ale chyba chodziło o to, aby przejście Anakina na Ciemną Stronę spotkało się z większą empatią ze strony widzów i była bardziej tragiczna. Widz ma poniekąd zrozumieć wybory Anakina, gdyż zrobił to co zrobił, z miłości a nie zawiści. W pierwotnej wersji, pewnie sprawiał wrażenie kompletnego dupka
A że wątek "z miłości" wyszedł jak wyszedł... no cóż, nie było go w scenariuszu i dorobiono go później do tego co już nakręcono '
01-02-2017, 13:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-02-2017, 13:24 przez Grievous.)
Po kolejnej powtórce Prequel Trilogy chciałem jeszcze raz podkreślić, że ep. III to dla mnie najlepszy film z całej serii. Dlaczego? Ze względu na emocje. Nic, powtarzam NIC, ze starej trylogii nie budzi emocji w takim stopniu jak niektóre sceny z finału Zemsty Sithów, w czym zasługa przede wszystkim McGregora i Portman. Christiensen też nie jest zły, z tym że na ich tle wypada dość blado, ale nic to - powtórzę raz jeszcze: EMOCJE. Żadne tam "I am your father" tutaj nie podskoczy.
8/10 PS. I nie, z powyższym nie ma sensu dyskutować. 06-02-2017, 00:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2017, 00:15 przez Gieferg.)
Równiez dlatego jedyna słuszną kolejnościa oglądania dla tych, którzy nie znają sagi jest I-II-III-IV-V-VI. A że odpada niespodzianka z "I am your father" ? Odsyłam do posta wyżej. W porównaniu z tym jaką niespodziankę się traci oglądając ROTS po starej trylogii to jest mały pikuś.
06-02-2017, 00:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2017, 00:39 przez Gieferg.)
Giefer i Juby sie myla i maja zly gust.
OGPUEE / Szpekus Foundation of Hating I o jakim zepsuciu niespodzianki po starej trylogii piszesz? Jesli cos zepsulo, to wlasnie ROTS zepsul kilka rzeczy w starej trylogii. Nie dosc zdradzil zaskoczenie jakim bylo ojcostwo Vadera, a wczesniej ta mityczna otoczke wokol Anakina w ANH, to jeszcze musial zepsuc twist z rodzenstwem Lei i stworzyc dziure fabularna, a dywagacje Yody o nastepnej nadziei w Epizodzie V juz traca na sile. I kolejny zarzut juz ogolnie do PT to pokazanie Yody i przez to kolejny suspens wokol jego osoby w EV idzie sie walic. 06-02-2017, 01:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2017, 01:17 przez OGPUEE.)
No bo... oglądając najpierw prequele wiesz, że Luke jest synem Vadera. Nie?
(06-02-2017, 00:11)Gieferg napisał(a): Ze względu na emocje. Nic, powtarzam NIC, ze starej trylogii nie budzi emocji w takim stopniu jak niektóre sceny z finału Zemsty Sithów, (...) ale nic to - powtórzę raz jeszcze: EMOCJE. Żadne tam "I am your father" tutaj nie podskoczy. Tylko, ze jest to wypaczone podejście bo odbierasz te sceny właśnie przez pryzmat "I am your father" i OT. Bo wiesz jaka będzie konsekwencja tych scen.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 06-02-2017, 01:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2017, 01:58 przez shamar.)
Tu się zgodzę. Cała moc jaka bije ze scen, kiedy Anakin staje się Vaderem wynika z tego, że wiemy co się wydarzy, kim będzie ten gość w następnych filmach i jak ogromną rolę odegra w historii. Przyznaję sam, że mam podobne odczucia jak Gieferg, ale bez podbudowy w postaci znajomości OT oglądanie narodzin Vadera nie miałoby zupełnie takiego kopa.
.
06-02-2017, 07:22 Cytat: Nie dosc zdradzil zaskoczenie jakim bylo ojcostwo Vadera, Co mnie nigdy jakoś specjalnie nie ruszało, jak zresztą cała Stara Trylogia - to dla mnie to były zawsze tylko lajtowe przygodówki, nie filmy, który wzbudzają emocje. I nie, to nie zasługa OT że lubię ROTS, jest dokładnie odwrotnie - do 2005 roku miałem OT (któe wcześniej widziałem raz czy dwa) w dupie i tylko zasługą emocji jakie wzbudza epizod III jest to, że w ogóle do nich wróciłem po latach przerwy i dalej do nich wracam głównie dlatego, że kontynuują historię pokazaną w ROTS. Cytat:ale bez podbudowy w postaci znajomości OT oglądanie narodzin Vadera nie miałoby zupełnie takiego kopa. O tym jakiego ma to kopa bez podbudowy może się wypowiedzieć tylko ktoś, kto oglądał to bez podbudowy. 06-02-2017, 07:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2017, 07:42 przez Gieferg.)
zasadniczo zgadzam z giefergem.
jestem świeżo po ROTS, bo pokazuję właśnie sagę swoim dzieciakom. i to właśnie w kolejności numerycznej, choć oczywiście o tym że anakin zostanie vaderem wiedziały one skądinąd. w PT naprawdę widać jak duże nadzieje pokładają w anakinie zarówno Qui-Gon, jak i Obi-Wan. to stanowi podbudowę pod (dość wiarygodne) kuszenie anakina przez palpatina. wiemy że gra toczy się o dużą stawkę. zresztą - pomimo że kręcony jako kino familijne - to jest zdecydowanie najmroczniejszy ze wszystkich filmów SW. zarówno sceny wykonywania rozkazu 66 jak i egzekucja młodych adeptów mają IMHO więcej ładunku emocjonalnego niż rozwalenie jakiejś całej przypadkowej planety.
tak że o.
06-02-2017, 12:42
To jest raz - mniej istotne, dwa - w przeciwieństwie do kwestii emocji - dyskusyjne.
Cytat:jestem świeżo po ROTS, bo pokazuję właśnie sagę swoim dzieciakom. Jak wyżej. Właśnie dlatego oglądam. Ale moja córka nie wiedziała co się stanie bo o Vaderze wcześniej nawet nie słyszała. Reakcja na scenę przejścia na ciemną stronę mocy - bezcenna. 06-02-2017, 12:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2017, 13:02 przez Gieferg.)
6 lat. Przy scenie, gdy Anakin zostaje uczniem Sidiousa najpierw siedziała w bezruchu, potem zaczęła wołać "Nie, rób tego! Nie słuchaj go!" po czym do końca komentowała każdy niecny postepek Anakina ("Co on robi? Tak nie wolno...") kręcąc głową z niedowierzaniem. Na koniec stwierdziła, że bardziej podobał jej się Atak Klonów (a najmniej Mroczne widmo - które oglądaliśmy na raty) bo tam nikt nie stał się zły, ale Anakin bardziej jej się podobał w E. III z podkreśleniem że "zanim stał się zły". Była też wyraźnie rozczarowana wynikiem starcia Yody z Palpatinem.
Oczywiście całośc oglądała z "parental guidance" na który składał się komentarz do wielu scen, a czasami krótka przerwa na wyjaśnienia i ocenę tego co widać na ekranie. Kolej teraz na Starą Trylogię, problem jest tylko taki, że o ile lubi oglądać walki na miecze, to już nie za bardzo jej podchodzą walki statków kosmicznych, . Hobbit/LOTR, PoTC, Avatar czy nawet John Carter bardziej ją wciągały. 06-02-2017, 16:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2017, 16:41 przez Gieferg.)
Nie lepiej było poczekać na wydanie RO na Blu ?
Zajebiście się by oglądało SW chronologicznie, z RO przed ANH. Sam już się nie mogę doczekać takiego seansu ![]() Ogólnie też jestem zwolennikiem oglądania Sagi w kolejności chronologicznej. Nawet w takiej kolejności pokazywałem tę serię kilku znajomym.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
06-02-2017, 17:15
RO z nią tak szybko nie obejrzę - raz, że nie sądzę, by jej to teraz podeszło (trochę za poważne w porównaniu do reszty serii, dla mnie to plus, dla dziecka niekoniecznie), dwa - przecież nie będę tego oglądał z gównianym dubbingiem.
Przy powtórce serii wrzuci się między III a IV. 06-02-2017, 17:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2017, 17:18 przez Gieferg.)
Zakładam, że oglądacie wersje z jakimś doklejonym przez Ciebie lektorem (?)
![]() No i z ciekawości, która wersja ? Despecialized, SE, 2004, czy 2011 ?
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
06-02-2017, 17:39
Prequel Trilogy z Borowcem z TVP (muszę poszukać innej wersji bo w ROTS zepsuli kilka tekstów w tym tłumaczeniu), OT Despecialized z Knapikiem z VHS. Jak się nauczy oglądać z napisami to mam jeszcze wersję 2004 na DVD.
06-02-2017, 17:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2017, 17:43 przez Gieferg.)
Że Tobie się wgl chciało
![]() PT wersja DVD czy Blu ? Tzn. kukiełkowy Yoda czy cyfrowy ? A co do RO to nie uważam żeby ten film był jakiś dużo poważniejszy od Epizodu III. Ogólnie oglądając chronologicznie traci się może kilka twistów z OT, ale ogólnie wydaje mi się, że dla kogoś kto nie zna Sagi i ogląda to po raz pierwszy, przejście Anakina na CMS jest mega zaskakującym i mocarnym twistem. Główny bohater pozytywny serii, ten mały dobry Ani z EI nagle staje się głównym antagonistą. Aż żałuje, ze nie mogę obejrzeć serii chronologicznie bez wcześniejszej znajomości fabuły ;c
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
06-02-2017, 17:45
Ja też. Ale przynajmniej mogę komuś zafundować tę przyjemność.
Cytat:PT wersja DVD czy Blu ? Tzn. kukiełkowy Yoda czy cyfrowy ? Cyfrowy. Cytat:Że Tobie się wgl chciało Co się chciało? Do Star Warsów dorobiłem tylko po jednym lektorze (dobra, do New Hope mam trzech), to nie Terminator żebym robił po dziesięciu
06-02-2017, 17:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2017, 17:56 przez Gieferg.)
Z ciekawości, ile czasu zajmuje Ci taki jeden lektor ?
Cytat:Cyfrowy.Jedyny powód dla którego nie moge się przemóc do tego filmu na Blu
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
06-02-2017, 18:17
Phantom Menace jest nieoglądalne na DVD (chyba że masz XX-wieczny telewizor, albo oglądasz na laptopie). Poza tym co to za problem - Yoda wygląda tak samo jak w II i III, to jest akurat zrozumiała i uzasadniona zmiana w przeciwieństwie do tego jak Dżordżullo obsrał OT w wersjach od 1997 wzwyż.
Cytat:Z ciekawości, ile czasu zajmuje Ci taki jeden lektor ? Jeden 5 minut, drugi 5 godzin, różnie bywa. 06-02-2017, 18:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2017, 18:22 przez Gieferg.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
A że wątek "z miłości" wyszedł jak wyszedł... no cóż, nie było go w scenariuszu i dorobiono go później do tego co już nakręcono
Despecialized, SE, 2004, czy 2011 ?





