25-05-2017, 21:53
|
Star Wars (temat ogólny)
|
|
Decyzja w sprawie trzeciego "A Star Wars Story" powinna być podjęta już w czerwcu (chociaż nie wiadomo czy jest to równoznaczne z zapowiedzią). Lucafilm aktualnie krąży w okół dwóch pomysłów. A skoro te dwa dodarły tak daleko, to chyba można spokojnie założyć, że "przegrany" prędzej czy później zostanie zrealizowany.
Cytat:...Star Wars doesn’t have to always revolve around the original trilogy. There’s literally an entire galaxy to explore, and I for one would like to see it.http://io9.gizmodo.com/star-wars-is-all-the-same-nowadays-and-its-becoming-a-1796449283 Od dawna to powtarzam! W sumie, jak złe by to nie było, zobaczyłbym i Ace'a Venturę w świecie SW, tylko czemu akurat Han Solo miałby być obiektem takiego eksperymentu? 27-06-2017, 22:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-06-2017, 22:46 przez Mierzwiak.)
Już myślałem że powiedział to ktoś z Disneya/Lucasfilm, bo to że każdy fan chciałby filmu który czerpie pełnymi garściami z tego przepastnego świata (zamiast koncentrować się wokół kilkudziesięciu tych samych lat) to wiemy, pytanie czy ludzie przy sterach w końcu na to wpadną.
28-06-2017, 06:57
W sumie to jest w tym dużo prawdy.
Ale myślę, że z czasem się to zmieni. Sądzę, że będzie tak jak z MCU, gdzie pierw skupili się na tych najbardziej popularnych bohaterach, a później stopniowo zaczęli wprowadzać mniej popularne/znane postacie, takie jak Ant-man czy Black Panther. Disney po prostu wie co robi (tzn taką mam nadzieje) i stopniowo, w bezpieczny sposób trzymając się uwielbianej przez fanów OT, poszerza filmowe uniwersum. Obstawiam, że takie bardziej "spino-offowe" filmy zaczną powstawać po ukończeniu nowej trylogii.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
28-06-2017, 07:25
Tylko z tego co wiem, to MCU korzysta z konkretnej bazy komiksów, a EU to jeden wielki pierdolnik, w którym nie wiadomo co ma mniej sensu: stare EU (czyli teraz tak zwane legendy) czy nowe, które miało wszystko poukładać, a chyba wprowadziło jeszcze więcej zamieszania. Idę o zakład że jeśli powstanie taki naprawdę nowy film w świecie Star Wars, to będzie on olewała wszelkie książki, komiksy, gry i przedstawi kompletnie nową fabułę nie powiązaną z niczym.
28-06-2017, 10:38
Po "całkiem innym" ale zasadzie to takim samym "Rogue One" (AKA Epizod 3.9) oraz katastrofie z "Hanem Solo", ja przestaje wierzyć że te spin offy będą czymkolwiek innym niż wykalkulowanymi prequelami i originami powiązanymi z OT.
Jak dla mnie to mogą je olać i po prostu kręcić kolejne epizody. 28-06-2017, 10:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-06-2017, 10:57 przez Grievous.)
Pomost pomiędzy ROTJ i TFA będzie stanowić kampania fabularna "Battlefront II". Zakładając że będzie to kompetentne, to film mi nie potrzebny.
W tej chwili zdałem sobie sprawę, że "Rogue One" też by się lepiej sprawdziło jako gra video. 28-06-2017, 11:09
Nie odrazu Rzym zbudowano. Tak jak pisałem, MCU też pierw bazowało na bezpiecznych, popularnych filmach. Star Wars robi to samo, pierw prequel do OT, teraz film o Hanie Solo. Jestem pewien, że po mału będą się oddalać od OT oraz znanych postaci. Trzeba im dać trochę czasu
Ja osobiście wolałbym spin-offy w stylu RO, czyli takie które w gruncie rzeczy są dodatkowymi epizodami. Chociaż takim np. filmowym Plegiusem [ch.., nie wiem jak to sie pisze, nigdy tego nie ogarne chyba ] bym nie pogardził ![]() Może uznacie mnie za zjeba, ale mi by się marzyło zrobienie remake'ów kilku znanych filmów w wersji SW, np. Siedmiu wspaniałych, Za garść dolarów z Boba Fettem jako Bezimiennym etc.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
28-06-2017, 11:14
Iron Man? Thor? Kapitan Ameryka?
Bezpieczne? Przecież to filmy zrobiły z tych postaci Marvelowską pierwszą ligę. Ba, ja pamiętam jak "Iron Man" był postrzegany jako potencjalna klapa. Różnica pomiędzy Marvelem a Lucasfilmem jest taka, że "Star Wars" to marka sama w sobie, która tak czy siak się sprzeda. Oni mają wolną rękę do improwizacji, zwłaszcza po sukcesie TFA. Cytat:Może uznacie mnie za zjeba, ale mi by się marzyło zrobienie remake'ów kilku znanych filmów w wersji SW, np. Siedmiu wspaniałych, Za garść dolarów z Boba Fettem jako Bezimiennym etc. Przecież całe "The Clone Wars" na tym polegało. 28-06-2017, 11:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-06-2017, 11:27 przez Grievous.) Cytat:Iron Man? Thor? Kapitan Ameryka?Wiesz co, jakiś czas temu rozmawiałem o tym z kolegą, który się wychował w Stanach i z tego co mi mówił, to te postacie w USA są super-popularne. Iron Man, Kapitan, Hulk, Spider-Man -> to są ponoć mega popularni superbohaterzy w USA, zwłaszcza Kapitan, który jest ponoć najpopularniejszym bohaterem Marvela w Ameryce. Pamiętam, że mega mnie to zdziwiło, bo w PL faktycznie ci bohaterowie nie byli jakoś bardzo popularni przed pojawieniem się w MCU. Ja jeszcze na takim pewniaku dowaliłem, że z Marvela chyba tylko Spidey mógłby się popularnością równać do Batmana czy Supcia z DC. To kumpel mnie oświecił, że w USA tak wcale nie jest i że taki Kapitan spokojnie dorównywał tam zawsze popularnością Gackowi czy Supermanowi. Co do Thora, to wiem że go pytałem o te postać ale zapomniałem już jak to z nim jest ![]() Cytat:Przecież całe "The Clone Wars" na tym polegało.Myślałem, że rozmawiamy o poważnych produkcjach
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
28-06-2017, 11:33 (28-06-2017, 11:14)szopman napisał(a): Nie odrazu Rzym zbudowano. Tak jak pisałem, MCU też pierw bazowało na bezpiecznych, popularnych filmach. Star Wars robi to samo, pierw prequel do OT, teraz film o Hanie Solo. Jestem pewien, że po mału będą się oddalać od OT oraz znanych postaci Trzeba im dać trochę czasuNowa nadzieja miała premierę 40 lat temu... 28-06-2017, 11:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-06-2017, 11:38 przez Mierzwiak.)
Przecież doskonale wiesz, że mowa o Disneyowych Star Warsach, które swoją premierę miały w 2015.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
28-06-2017, 11:42
Ale mowa tutaj konkretnie o budowaniu uniwersum przez Disneya (stąd moje porównanie do MCU). A Disney wypuścił swoje pierwsze SW niecałe 2 lata temu dopiero.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
28-06-2017, 11:56 (28-06-2017, 11:42)szopman napisał(a): Przecież doskonale wiesz, że mowa o Disneyowych Star Warsach, które swoją premierę miały w 2015.Które to disneyowe Star Warsy kurczowo trzymają się linii fabularnej / postaci sprzed 40 lat, co tu jest niejasne? Żadne Reye, Finny, Jyny Erso i inne postaci nie są w stanie zmienić wrażenia jakie mam, a wrażenie to takie, że ta seria po prostu stoi w miejscu, do czego zresztą Lucas też przyczynił się prequelami. MCU budowało uniwersum, robiło to OD PODSTAW. Star Warsy Disneya niczego póki co nie budują. 28-06-2017, 12:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-06-2017, 12:08 przez Mierzwiak.) Cytat:Star Warsy Disneya niczego póki co nie budują.Nie mogę się z tym zgodzić. Przecież nowa trylogia popchała akcje o 30 lat, TFA pokazało jak zmieniła się Galaktyka, jak potoczyły się dalsze losy starych postaci oraz wprowadziło nowe pokolenie bohaterów. A uśmiercając jednego z trzech czołowych bohaterów OT, pokazali, że nie będą się wiecznie tylko trzymać oryginalnych filmów (poza tym, wiadomo, że Leii raczej już w E9 też nie zobaczymy). RO - ok, może wyszedł z tego Epizod 3.5, ale jest to film, który dużo wnosi do Sagi. Widzimy kulisy przejęcia planów przez Rebeliantów, po raz pierwszy bardziej wnikamy też w sam świat Rebelii, po raz pierwszy w filmach przedstawionej w mniej wyidealizowanej wersji. Dalej, Han Solo. Mało narazie wiemy o tym filmie, chyba tylko tyle, że głównym bohaterem będzie HS. Ale przecież ten film też może coś ciekawego wnieść do tej serii. Akcja Hantologii ma mieć miejsce ok 10 lat przed ANH, czyli po środku między E3 i E4. Tego okresu w filmach SW jeszcze nie pokazywano i o ile twórcy wykażą się kreatywnością, to w tym filmie można naprawde pokazać dużo nowych, ciekawych motywów. Cytat:a wrażenie to takie, że ta seria po prostu stoi w miejscu, do czego zresztą Lucas też przyczynił się prequelami.O ile spin-offy faktycznie są tylko póki co dodatkami do OT, tak nowa trylogia wg mnie pcha mocno tą serię do przodu. Co do Lucasa - wydaje mi się, że nie masz racji. Co by nie mówić o PT, to mocno się różniło od ep. 4-6, człowiek nie miał napewno wrażenia, że ogląda po raz n-ty to samo.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
28-06-2017, 13:03 (28-06-2017, 13:03)szopman napisał(a): Przecież nowa trylogia popchała akcje o 30 lat, TFA pokazało jak zmieniła się Galaktyka Ja oglądając TFA odniosłem wrażenie, że wcale się nie zmieniła. To właśnie ta ironia. Prequele Lucasa dzieją się ile? Dwadzieścia parę lat przed Starą Trylogią? I widać, że to zupełnie inne czasy. Teraz trylogia disnejowska popycha akcję o 30 lat i widać, że od czasów Imperium i Rebelii panuje dziwna stagnacja. Cytat: Co by nie mówić o PT, to mocno się różniło od ep. 4-6, człowiek nie miał napewno wrażenia, że ogląda po raz n-ty to samo. No właśnie! Szkoda, że Disney za Chiny nie potrafi sprawić, żeby człowiek nie miał takiego wrażenia. 28-06-2017, 13:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-06-2017, 13:21 przez al_jarid.) Cytat:Prequele Lucasa dzieją się ile? Dwadzieścia parę lat przed Starą Trylogią?ROTS kończy się 19 lat przed ANH. Co do reszty, mam inne zdanie niż Ty
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
28-06-2017, 13:34 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
] bym nie pogardził 




