Końcówka odcinka, jak:
Myślę, że takie 7,5/10, może nawet 8 za końcówkę ;) Oglądam dalej...
17-11-2017, 12:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-11-2017, 12:08 przez Pelivaron.)
|
Punisher [Marvel/Netflix]
|
|
Pierwszy odcinek miodzio :) Najlepszy pierwszy odcinek ze wszystkich dotychczasowych seriali Netfliksa/Marvela - ale tutaj poprzeczka nie była jakoś nie wiadomo jak zawieszona. Nie mniej, 50 minut zleciało jak z bicza strzelił. Fajne wprowadzenie, trochę zaczęło walić sandałem przez te wszystkie rozterki Franka (chociaż każda kolejna retrospekcja coraz lepsza), ale jak już lejce puszczają to jest ok - i tutaj pojawia się pytanie, czy to tylko chwilowe, czy tak będzie do samego końca serialu (wątpliwe :[ )?
Końcówka odcinka, jak: Myślę, że takie 7,5/10, może nawet 8 za końcówkę ;) Oglądam dalej...
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
17-11-2017, 12:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-11-2017, 12:08 przez Pelivaron.)
Potwierdź proszę, czy trzy następne odcinki faktycznie tak slabe, jak większość pisze.
17-11-2017, 13:25
Obejrzałem jeszcze dwa odcinki, ponieważ nie miałem za bardzo czasu, ale czy są one zdecydowanie słabsze od odcinka pierwszego? Hell no! Wydaje mi się, że są po prostu... inne. Kładą nacisk na coś innego, twórcy już bardziej chcą nam nakreślić intrygę i to dlaczego Punisher stał się tym kim się stał.
Na pewno sceny z Frankiem są najlepszym elementem tych odcinków - tak samo było w 2. sezonie Daredevila. Jest Punisher? Jest zajebiście, gdy nie ma go na ekranie to robi się już słabiej. Jon Bernthal ma mega charyzmę i jest po prostu świetny w tej roli, a jak wpada w szał to już w ogóle :) Niestety nie ma aż tak dużo strzelania - w pierwszym odcinku było więcej intensywnej akcji niż w dwóch kolejnych razem wziętych. Wydaje mi się, że później może być nieco gorzej i ten serial spokojnie mógłby mieć z 7-8 odcinków, bo będziemy mieli jakieś zapychacze - np. ten niewnoszący na razie nic wątek agentki. PS. Rozmowy Franka z Micro są znakomite. W czwartym odcinku dialog o psie i broni, miodzio. Z tego samego odcinka. Frank gada z handlarzem: Niby takie proste i w ogóle, ale ja to kupuje.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
17-11-2017, 23:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-11-2017, 01:27 przez Pelivaron.)
Shit, you really screwed this up, Donald.
Dobre wieści dla Netflixa/Marvela: War Zone istnieje, więc technicznie rzecz biorąc ich serial nie jest najgorszą ekranizacją Punishera. Na tym dobre wieści się kończą. No ok, jestem dopiero po 4 odcinkach, ale to jednak prawie 1/3 kompletnej miernoty. Serial jest kompletnie chybiony już w samych założeniach: chcecie Punishera karzącego kryminalistów i rozwalającego mafię? No to zamiast tego macie Ultimatum kurwa Bourne'a! Poza tym wlecze się toto nie mniej niż Iron Fist. Który też zamiast o kung fu był o korporacyjnym biznesie. Te dwa seriale mają wiele wspólnego. Pozytywy: - Microżyd jest spoko, - Billy Russo. Chętnie bym się ponabijał, że do roli Jigsawa wzięli kolesia którego głównym atutem jest gładka buźka, ale w sumie jak na razie Dorian Gray daje radę. Oczywiście to jeszcze Jigsaw przed transformacją: czarujący, budzący zaufanie. Zobaczymy jak go zepsują, - W jednym odcinku jest kawałek White Buffalo, - kurwa tyle. Negatywy: - Przykro mi, ale Punisher. W wersję Bernthala od początku wpisane było ryzyko ociężałego umysłowo buraka. W DD jakoś tego uniknęli, tutaj niestety Frank zachowuje się jak skończony ćwok (w scenach z Karen i z Micro), - Sepleniąca ciapata agentka dumnie kontynuuje tradycję wkurzających postaci kobiecych w serialach Marvela, - Agent Orange, który jak się obawiam będzie głównym wrogiem w tym sezonie. Koleś jest tak groteskową karykaturą nadętego urzędasa z wywiadu, że Murdock z Rambo II wydaję się przy nim wyważony i sympatyczny, - W ogóle jak na tak "poważny" ton sporo tu karykatur. Toczący pianę z pyska koleś z NRA który szykuje się na wojnę z liberałami, żołnierz z PTSD który sypia w okopie w ogródku z karabinem maszynowym pod ręką... Jak dotąd jakieś 4/10, nie więcej. Cytat:Rozmowy Franka z Micro są znakomite. W czwartym odcinku dialog o psie i broni, miodzio.Nawet ten dialog nie ma sensu - Frank nie pokazuje Micro jak wyczyścić broń, tylko oddaje mu już wyczyszczoną. 18-11-2017, 11:00
Szkoda. Chociaż było widać po zwiastunach, że to nie będzie żadne objawienie, to po cichu jednak liczyłem, że może jednak tym razem Netflix dostarczy coś więcej, niż tylko przecietną rozrywkę do kotleta.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 18-11-2017, 11:45
2017 - rok w którym netfliksowy Marvel się skończył? Szczerze mówiąc, nie mam ochoty tego ruszać po takich opiniach.
18-11-2017, 11:52
Jestem po 8 odcinkach i na pewno nie jest to Punisher o jakim marzyłem za dużo tu politykowania "na czasie", ale nie jest też tragedia. Oglądanie JJ, LC i przede wszystkim IF było w pewnym momencie męczące. Pojawiały się jakieś niepotrzebne wątki, działo się coś kompletnie nielogicznego generalnie coś nie grało i chciałem przewijać. Z Punisherem jest inaczej bo to (po 8 odcinkach) banalna historia ale idąca w miarę logicznie z punktu A do B i tam dalej w alfabet. Pewnie potknie się to w jednym aspekcie ale oby to był odosobniony przypadek.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 19-11-2017, 00:51
Ja tam na razie też nie narzekam. Poziom 2. Sezonu DD jak dla mnie. Tekstów i zarzutów o zamule nie rozumiem, mi tam się wszystko w miarę dynamicznie ogląda. Jedynie wątek agentki bym wywalił bo jest ciulowy. Sama postać też.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
19-11-2017, 01:21
Koniec. Niestety, twórcy tych seriali nie uczą się niczego zawsze pierdolą to samo. Do 8 odcinka było całkiem strawnie ale dalej jest już słabo, siłowe rozwlekanie odcinków, zbędne wątki no i poprawność polityczna. Wątek o który się obawiałem nastąpił i był gówniany jak się zapowiadało, 9 i 10 epizod to generalnie nuda i żenada. Ciągle też nie wiadomo po co trzymają się tych 13 odcinków, ewidentnie widać że scenariusza nie ma na tyle epizodów ale na siłę to ciągną. Ostatni odcinek jest również kompletnie niepotrzebny, wiadomy od początku pojedynek pewnych postaci spokojnie mógłby nastąpic w poprzednim odcinku a sam w sobie ma tylko satysfakcjonujące zakończenie cała reszta to bzdura. Kolejny rozczarowujący finał.
Aha Mental nie powinien tego oglądać bo dostanie raka i umrze. Serial to hoplofobiczna propaganda. Serial jest brutalny ale pozbawiony w tym jakoś powagi, Frank stracił pewnie z 50 litrów krwi ale dochodził do siebie po kilku godzinach żeby znowu dostać kilka kos, kul, piąch i tak w kółko.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 19-11-2017, 05:55 Cytat:no i poprawność polityczna Punisher i poprawność polityczna? Witam w 2017 roku, gdzie większość rzeczy staje się nie do zniesienia dla każdego normalnego, przyzwoitego i zdrowego psychicznie człowieka :) Cytat:Aha Mental nie powinien tego oglądać bo dostanie raka i umrze. Serial to hoplofobiczna propaganda. hehe, właśnie dlatego chce to obejrzeć. Punisher i hoplofobia to takie combo w stylu roku 2017, że nie mogę tego przegapić. I widziałem już pilota - koleś w czapce z logo NRA pozamiatał na spotkaniu stereotypowych weteranów z PTSD. Brakowało tylko "A tak w ogóle to powinniśmy wyjebać wszystkich Meksykanów i przestać kupować fasole". 19-11-2017, 16:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-11-2017, 16:43 przez Mental.)
W jednej ze scen ojciec stawia synowi (weteranowi cierpiącemu na PTSD) Muhammada Alego za wzór do naśladowania. Cała scena jest bardzo poważna i w zamierzeniu "głemboka". ALEGO. ZOŁNIERZOWI ZMAGAJĄCEMU SIĘ Z PTSD.
Ten serial jest groteskowy. 19-11-2017, 21:12
- "Zamordowałeś 37 osób?"
Frank: "O tylu wiedzą." Przez wasze gadanie nie obejrzałbym jednego z najlepszych seriali ostatnich lat (mówię to po 10 odcinkach). Dwa pierwsze epizody mocno średnie i niezachęcające, ale dalej... Dalej jest znakomicie i z każdym odcinkiem lepiej. Jak skończę całość, NA PEWNO wypowiem się szerzej i składniej, bo jest dużo rzeczy do skomentowania. 22-11-2017, 01:54
Dobrze mi się to oglądało, ale to takie guilty pleasure. Serial ma mnóstwo problemów, zaczynając od mało zachwycającej strony wizualnej, a kończąc na żenujących tekstach i nudnych przestojach. Mógłbym wymieniać i wymieniać rzeczy, które tu nie grają, ale lepiej wyłączyć mózg, bo nawet można się w "Punishera" wciągnąć.
22-11-2017, 07:43
Mnie oglądało się świetnie, wręcz odświeżająco po tych nudnych bułach pt. Luke Cage, Iron Fist i Defenders. Rozkręcało się powoli, ale jak już weszło na właściwe tory to nie mogłem się doczekać odpalenia kolejnego odcinka. Ostatnie 3-4 epizody trzymały mnie na krawędzi fotela. Punisher - jako postać - fantastyczny, obsadowy strzał w dziesiątkę. Poza nim BARDZO polubiłem Micro, przesympatyczny, świetnie podbudowany bohater. Kapitalny z nich duet. Akcja dawkowana oszczędnie, ale soczysta jak cholera. Nie mogę się doczekać drugiego sezonu, bawiłem się fantastycznie.
22-11-2017, 09:37 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |