Stick: http://marvel.com/characters/2220/stick
30-01-2017, 14:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-01-2017, 14:36 przez Mierzwiak.)
|
Daredevil [Marvel/Netflix]
|
|
szopman, jakiż to cel sobie obrałeś postanawiając dyskutować z powszechnie znanym faktem posiadania przez Murdocka supermocy? Bo na moje oko uprawiasz niskiej próby trolling.
Stick: http://marvel.com/characters/2220/stick 30-01-2017, 14:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-01-2017, 14:36 przez Mierzwiak.)
Ok, marvel.com mnie przekonał :) Wy możecie nie mieć racji, ale Marvel napewno wie lepiej niż ja :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
30-01-2017, 14:48
Kapitan Bomba miał na takich dobre określenie ;)
Cytat:No ok, ale Matt po prostu lepiej słyszy i ma lepszy węch. A Kapitan potrafi trzymać helikopterPo prostu trochę lepiej podnosi ciężary. 30-01-2017, 17:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-01-2017, 17:11 przez Gieferg.)
Drugi sezon zaliczony. Punisher to ultra kozak i i największy plus sezonu. Daredevil tak samo dobry jak poprzednio, a nawet się cieszę, że rozwiązali Nelson & Murdock, bo Matt w końcu będzie miał pełną swobodę do tłuczenia się nocą bez wymyślania żadnych wymówek. Karen niby spoko, ale czasami już irytowała, nie wiem, po prostu chyba było jej już za dużo, liczyłem na odstrzelenie jej. Na szczęście przy 13-tu odcinkach nie odczułem specjalnego przedłużania fabuły, więc tu Daredevil wygrywa z Jessicą. Jest tu cała masa świetnych i niespodziewanych scen, np. rozwalenie prokurator okręgowej, pojawienie się Fiska, a potem jego rozmowa z Mattem i roztrzaskanie mu ryja, rzeź w wykonaniu Franka w więzieniu itd. Cieszy mnie bardzo fakt, że do końca tego roku zobaczę Defendersów, Punishera oraz drugi sezon Jessici Jones, której pierwszy sezon nie do końca mi podszedł, ale główna postać jest świetna, więc dla niej samej obejrzę. W solowym "Punisherze" liczę na jak najmniej Karen, albo odstrzelenie jej. W trzecim sezonie DD liczę za to na rozwiązanie wątku Fiska, bo tak jak w pierwszym sezonie czasami było mi go szkoda, tak tutaj miałem nadzieję, że Frank rozwali mu łeb.
9/10. 17-07-2017, 16:22
Bez przesady. Gość był producentem wykonawczym 3 serii i scenarzystą 4 epków, jego udział tam był nieszczegolnie istotny.
Ważniejszy już był przy "Man in the High Castle" 26-10-2017, 07:29
Tymczasem "Daredevil" Bendisa już w sprzedaży:
https://egmont.pl/Daredevil-Nieustraszony-.-Tom-1,4017168,p.html Niby cena trochę odstrasza, ale jak się dobrze poszuka, można dostać spokojnie te 35-40zł taniej.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 26-10-2017, 16:27
Mi się ten serial podoba, aczkolwiek ma pewne nudne wątki, które nieco przesypiałem.
27-10-2017, 10:45
Zdradzisz nam jakie czy napisanie posta dłuższego niż jedno zdanie nie wchodzi w grę?
27-10-2017, 10:46
Dwa sezony zaliczone. Pierwszy superbohaterski serial z obecnej generacji, po który sięgnąłem.
Generalnie taki średniaczek-przyjemniaczek. Połknąłem całość w kilka dni, bez większych problemów, ale niczego specjalnego w tym nie widzę i gdyby nie superbohaterska marka, to na tle dzisiejszej oferty serialowej, ten pewnie odpuściłbym sobie gdzieś w połowie drugiego sezonu. To co mi w tym serialu przeszkadza to to, że on jest dla mnie tak scenariuszowo i realizacyjnie "tani" i telewizyjny, w negatywnym tego słowa znaczeniu. Być może to wrażenie jest spotęgowane przez to, że serial sili się na nieco poważniejszy, mroczniejszy ton od filmów MCU, ale przez to jego niedoskonałości są tym bardziej widoczne. Bo niby mamy mega brutalność (szczególnie w drugim sezonie) i brudne, przyziemne ulice, ale co z tego skoro ta wydmuszkowa brutalność jest oparta na infantylnym, pg-13tkowym scenariuszu, w którym co druga postać pierdoli puste farmazony? Dobrych dialogów tu nie uświadczymy, postaci i ich charakterystyka są mocno przerysowane i telewizyjnie uproszczone. Było kilka momentów w obu sezonach, gdzie twórcy próbowali skleić jakieś fajne, głębokie sceny dialogowe z jakością dzisiejszych seriali z wyższej półki, ale mocno im to nie wychodziło. Fałszem to zalatuje. Nawet chwalone przez wszystkich sceny walki były rozczarowujące. Napierdalanka z gangiem bikerów w drugim sezonie była naprawdę mocarna, ale tak poza nią, to pomimo tego, że choreografia jest w scenach akcji spoko, to jednak za często widać, że to jest taki udawany, tańczony balecik, w którym wszyscy wyraznie markują ciosy i nie sprzedają pierdolnięcia i agresji. W drugim sezonie, te tańce-wygibańce ze zgrają ninjów w maskach i piżamach, na tle taniego, telewizyjnego soundtracku, były momentami naprawdę tandetne. A i nie mogę się też zdecydować czy lubię czy nie lubię Coxa w tej roli. Bo z jednej strony, jest w chłopaku coś sympatycznego, przez co się go lubi i przez co jego problemy jako superbohatera-katolika jakoś tam lekko działają, ale z drugiej, on w tym czerwonym kostiumie jest dla mnie nieco zbyt pierdołowaty. Facet nie ma w sobie "postawności" i prezencji superbohatera i chyba lepiej wypada jako Matt Murdock - syn martwego boksera z dzielnicy Nowego Jorku, niż jako Dardevil - superbohater. Generalnie to ja w tym serialu nigdy nie czekam aż on założy maskę, a jak już założy i zaczyna się napierdalać z ninjami po dachach, to chcę by już te bitki odfajczyli i przeszli dalej. W serialu superbohaterskim to spory problem. W życiu przeczytałem tylko jeden komiks z Daredevilem. Gdy byłem małym gówniarzem, mój kuzyn pożyczył mi The Man Without Fear, Franka Millera i komiks ten wywarł na mnie wielkie wrażenie. Tam historia Daredevila była dużo lepiej przedstawiona, bardziej dramatyczna, bardziej gatunkowo-kinowa i gęstszym klimacie. W serialu natomiast, Daredevil zamiast skorzystać z serialowej formyły i być dogłębniej sportretowany, prezentuje się jako bardziej rozwodniony. Po Jessicę Jones i Punishera pewnie jeszcze sięgnę z ciekawości, ale generalnie to raczej nie widzi mi się śledzenie całego tego defenderowego uniwersum, jeżeli będzie złożony z takich seriali. W sensie nie był zły, jak pisałem - całkiem przyjemnie się pochłonęło całość. Ale za dużo jest obceni dobrych rzeczy by śledzić losy kilku trykociarzy w tak lajtowej formule. Na plus - Deborah Ann Woll, nawet w blond włosach, jest piękna jak marzenie. Zresztą jej postać to fajny symbol jednego z problemów jaki mam z tym serialem. Bo jej ogólny story arc jest na papierze całkiem fajny, tzn. historia od sekretarki do dziennikarki śledczej jest bardzo ok, ale już konkretnie przedstawienie tej postaci i jej transformacji w scenariuszu jest słabe i nieprzekonywujące, a ona sama potrafi być przekaznikiem dla wyświechtanych, moralnych farmazonów wypisywanych przez twórców. Można/na dziesięć.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
09-12-2017, 04:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-12-2017, 13:27 przez Proteus.)
No, nareszcie cos się ruszyło. Pewnie listopad/grudzień premiera. Jedyny serial superhero od Netflixa którego nie rzuciłem. Rozwazałem seans drugi sezonow JJ czy LC, ale tak naprawdę nic mnie do tego nie ciągnie, nie ma w nic potencjalni ciekawego.
DD ciągle ma pewien, bardzo wysoki poziom scen akcji, Coxa, Kingpina, Elektre i debiutującego Bullseya. No i wreszcie historia powraca do klimatów 1 sezonu. Będzie dobrze. Kiedyś byłem głośnym orędownikiem crossoverów seriali z filmami. Teraz? Szkoda czasu ekranowego nana takiego Iron Fista. Jedyne wyjątki to właśnie Daredevil i Kingpin, postacie które spokojnie można łączyć chociażby ze Spider-manem czy zapowiedzianym przecież Moon Knightem. Nie obraziłbym sie na filmową wersje Defenders z jedynym serialowym bohaterem w postaci Murdocka. 11-09-2018, 11:55
Trzeci sezon pojawi się prawdopodobnie 19 października. Tajlandzki Netflix podobno pośpieszył się z informacją.
12-09-2018, 08:45
Juz odliczam dni ;)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
12-09-2018, 09:25
Ćwiara na karku to też nie tak mało :D
Lubię ten serial, przede wszystkim bardzo polubiłem głównego bohatera. W trzy sezony, netflixowy Daredevil stał się moim ulubionym superbohaterem. Serial nie jest idealny i ma swoje problemy, ale to nadal zajebista produkcja superhero.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
12-09-2018, 11:27
Serio, nikt nie czeka na 3 sezon ? :D
Plakat sztos.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
27-09-2018, 11:18
Po średnio udanym drugim? Nie.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 27-09-2018, 11:25 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |