Captain Skullet
Liczba postów: 20,279
Liczba wątków: 128
Zaliczone, wszystko (prócz polskich) z klasycznymi lektorami:
Love Actually - z Knapikiem, najlepsze znane mi tłumaczenie, oglądałem to w święta pewnie z 6-7 razy, ale zwykle wracam do tego tak co drugi rok
Christmas Vacation - Matul, TVP, klasyka. Oglądam co roku w różnych wersjach lektorskich
Die Hard - oglądam to co dwa lata, na przemian z dwójką. Tym razem z Rosołowskim z pirackiej kasety (zwykle Łukomski lub Kozioł), tłumaczenie takie se niestety, a nazwisko Takagi przeczytano chyba na 4-5 różnych sposobów. Pierwszy raz od dawien dawna obejrzałem to przed świętami, a nie w same święta.
Gremlins - z Szydłowskim z TVP, trzeci seans z córą
+ częściowo świąteczne "Sleepless in Seattle" (Matul, TVP), którego już dość dawno nie widziałem.
Powtórzyłem też puszczane często w święta "Potop" i "Pana Wołodyjowskiego" (po raz pierwszy na blu-ray)
A dzisiaj w planach Kevin (pewnie z Gudowskim z TVP).
23-12-2017, 11:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-12-2017, 11:22 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 13,321
Liczba wątków: 77
Office Christmas Party - sympatyczna komedia o prostym jak drut pomyśle - dyrekcja korpo organizuje huczną imprezę świąteczną, aby zwabić i zachęcić jednego z inwestorów do finansowania nowego projektu. Jak to zwykle bywa, impreza wymyka się spod kontroli, wszystko się sypie, a w tle pojawia się afera z dziwką, koksem, oraz "złotym środku" na wszystko. Nic odkrywczego, nic oryginalnego ale ogląda się to po prostu dobrze, w czym zasługa mocnej ekipy aktorskiej - Bateman i Miller to sympatyczny duet, a obok nich pojawia się Olivia Munn (<3), Kate Mckinnon (w roli zdyscyplinowanej szefowej HR'u) i niezmordowany Rob Corddry. Drugi plan kradnie zdecydowanie Courtney Vance. Kilka gagów pierwsza klasa (jak np. ta z Uberem :>), ale większość z nich do podłapania gdy pracuje się w podobnym korpo. Ogólnie przy podobnym tematycznie The Office to 2 lub nawet 3 liga, ale seans uznaję za udany. Niezły tytuł pod świąteczne klimaty w TV.
6/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
23-12-2017, 23:53
Stały bywalec
Liczba postów: 12,499
Liczba wątków: 29
Ekspres polarny - Ježíšku, ale to CGI się postarzało. W nielicznych momentach dalej robi wrażenie, ale w ogólnym rozrachunku to mamy przerażające kukły, a najlepszym przykładem są ci kelnerzy o sztywnych twarzach bez ekspresji. No i czemu tym elfom dano twarze jakichś żuli? Nic dziwnego, że jeden z głównych bohaterów nie chce oddać im prezentu. Co do fabuły - nawet sympatyczna z dobrym morałem, choć widać, że historia pasuje jedynie do 20 góra minut i próbowali wypchać zapychaczami, które prowadzą donikąd (np. bilet tej dziewczynki).
Opowiem jeszcze o polskiej wersji językowej, a mianowicie o polskich wtrętach (bo niedawno był Shrek :P). I momentami to nawet pasuje jak zrobienie z głównego bohatera Polaka, ponieważ historia w sumie jest uniwersalna i nawet nie poznajemy imienia głównego bohatera. Niestety wrażenie się psuje gdy elfy omawiają jakiegoś niegrzecznego bachora, gdzie ewidentnie mieszka w Ameryce Północnej i jest podpisany jako Steven - a polski dubbing robi go Stasiem, także z Polski :P.
W sumie polecam puścić to dzieciom i jako film świąteczny całkiem się sprawdza.
24-12-2017, 12:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-12-2017, 12:35 przez OGPUEE.)
Stały bywalec
Liczba postów: 12,499
Liczba wątków: 29
Black Christmas - ojciec slasherów nieco postarzał się. W wielu miejscach ma wolne tempo i parę nieporzebnych śmiechów. Także aktorstwo momentami żenuje. Jednak całość ratuje klimat osaczenia, mocne niektóe rozwiązania i autentycznie przerażająca postać killera. Szczególnie, że nigdy nie dowiadujemy, kim naprawdę jest zabójca. Świetnie działa zasada "im mniej tym lepiej" i film pokazuje, że naprawdę najstraszniejsze rzeczy są te najzwyklejsze (czy jakoś tak).
22-03-2018, 21:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-03-2018, 21:37 przez OGPUEE.)
Netrunner Junkie
Liczba postów: 2,998
Liczba wątków: 1
Może jakieś odświeżenie tematu? Do listy świątecznych filmów dorzucam:
Krampus (2015) - bardzo przyjemny horror fantasy, najbliżej klimatem chyba do Gremlins; warto nadrobić, by poczuć świątecznego ducha ;)
The Christmas Chronicles (2018) - mimo, że film jest dla mnie raczej słaby, to wiem, że dla świątecznej, często mniej wymagającej widowni może to być strzał w dziesiątkę, o którym warto pamiętać
14-12-2018, 18:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-12-2018, 22:03 przez Badus.)
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,900
Liczba wątków: 15
U mnie od premiery, wlatuje co roku. Wspaniałe kino
14-12-2018, 21:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-12-2018, 21:51 przez Corn.)
Oskarmeister
Liczba postów: 6,835
Liczba wątków: 18
O tak, najlepszy film z Sethem. Zawsze płaczę ze śmiechu jak dostaje smsy od "Jamesa" XD
14-12-2018, 22:00
Captain Skullet
Liczba postów: 20,279
Liczba wątków: 128
Sprawdzę w tym roku Kurta w roli Mikołaja, a tak to lecę klasykami.
14-12-2018, 22:04
Serio!? The Night Before Wam się podoba?
Mocno średnie.
15-12-2018, 00:17
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,900
Liczba wątków: 15
Może oglądałeś w złym towarzystwie i złej atmosferze ;)
15-12-2018, 12:23
O wiele lepsze Harold i Kumar Spalone Święta
15-12-2018, 14:05
Oskarmeister
Liczba postów: 6,835
Liczba wątków: 18
Przecież to najsłabsza część trylogii. Poza epizodem NPH nic już nie pamiętam z tego filmu.
15-12-2018, 14:44
Zgadzam się, że najsłabsza, ale i tak lepsza niż Night Before :)
15-12-2018, 14:57
Zgadzam się, że najsłabsza, ale i tak lepsza niż Night Before :)
15-12-2018, 16:51
Stały bywalec
Liczba postów: 12,499
Liczba wątków: 29
Rudolph the Red-Nose Reindeer (ten od Rankin/Bass) - w końcu raczyłem obejrzeć ten już klasyczny specjał, który oglądają Amerykanie. W sumie jest uroczy, animacja jest bardzo dobra, voice acting taki se. Można się śmiać, że Rudolf jest akceptowany dopiero, gdy przydaje się społeczeństwu, a wcześniej wszyscy traktowali go jak trędowatego, w tym św. Miki. Ale faktem jest, że w filmie wszyscy akceptują deformację Rudolfa i go przepraszają, nim Mikołaj wpadnie na pomysł z oświetlaniem drogi podczas zamieci.
Bardziej "problematyczny" jest ten cały Hermey dubbingowany przez Spider-Mana z kreskówki Ralpha Bakshi. Jęczą, że zamiast majstrować zabawki za miskę śniegu chce zostać dentystą (jak widać wszyscy tam na Biegunie Północnym nie mieli dotychczas problemów z zębami). Choć powinni się sapać, że jako jedyny z elfów nie ma spiczastych uszu :).
Albo te zabawki jęczące, że nikt ich nie chce z błahych powodów. Pajac z pudełka narzeka, że nikt nie zechce się bawić Charliem-in-the-Boxem (kochany, dziecko obchodzi mechanika zabawki a nie nazwa). Czy ten kapiszon na dżem (ej! dzisiaj miałby wzięcie! a i wtedy chłopcy pewno mieliby radochę obryzgać gópie dzieffczyny jakimś lepkim syfem :)).
Ale i tak jest to wciąż sympatyczny, prosty świąteczny specjał, który jakoś się nie zestarzał i nie pozostawia złego wrażenia. Nawet przesłanie nie wydawało jakoś nachalnie.
Zamiast systemu .../10 potraktuję to jako pracę domową. Dam ocenę 5+
15-12-2018, 18:33
Captain Skullet
Liczba postów: 20,279
Liczba wątków: 128
16-12-2018, 14:08
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-12-2018, 14:08 przez Gieferg.)
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
U mnie co roku Szklana Pułapka 1 i 2 (a także 3, bo czemu by nie) oraz Powrót Batmana.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
16-12-2018, 21:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-12-2018, 21:49 przez Hitch.)
Nowy
Liczba postów: 112
Liczba wątków: 0
Captain Skullet
Liczba postów: 20,279
Liczba wątków: 128
Obejrzałem wczoraj netflixowe Christmas Chronicles - Kurt jest świetny w roli Mikołaja, ale scenariuszowo film nie ma za wiele do zaoferowania, ot typowa świąteczna historyjka w sam raz do obejrzenia z dzieckiem. Dla Kurta można obejrzeć, ale świąteczną klasyką to to nie będzie.
20-12-2018, 09:51
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-12-2018, 14:42 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Jak dla mnie to raczej nędza na każdym możliwym poziomie. Nie licząc Kurta, który widać że miał frajdę z tej roli.
20-12-2018, 11:55
|