-- Laozi
23-09-2019, 09:56
|
Trylogia The Mummy (1999-2008)
|
|
Może by go to zmotywowało do wzięcia się za siebie i przestania wyglądania jakby zjadał codziennie jednego takiego Ricka.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 23-09-2019, 09:56
Chętnie bym obejrzał nową część, co prawda ostatni epizod był słaby i recasting Weisz też napsuł, ale mimo wszystko dwie pierwsze części to naprawdę bardzo dobre filmy przygodowe, jedne z moich ulubionych.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 23-09-2019, 11:00
Właśnie leci na TVN7. Uwielbiam ten film. Poziom Indiany. Jest jakiś dobry making of z tego?
01-02-2020, 22:09
W październiku widziałem Mumię z Karloffem, to teraz powtórzyłem po latach remake z Voosloo. I to przykład jak trafnie remake’ować nie przy tym szargając oryginału i jednocześnie stać o własnych nogach.
Pierwsze co mnie uderzyło, to Sommers wcale nie porzucił horrorowych korzeni Mumii. Film mimo, że zdecydowanie bije bardziej w przygodowe tony i jest tu sporo humoru, to jednak potrafi być mroczny i niepokojący. W pierwszej współczesnej sekwencji Rick godzi się z tym, że Tuaregowie go zabiją, a ci uciekają w popłochu. I nagle słyszy niepokojące szepty, a po chwili wybucha piasek. Albo jak tego naczelnika więziennego zabiły skarabeusze od wewnątrz. Albo jak Imhotep czai się na jednego z Amerykanów i wyłupia mu oczy. I nie ma unikania widoku na wyssane ofiary przez Imhotepa. Ogólnie fabuła nie cacka się. Jak spada ognisty deszcz, to kule trafiają w kilku żołnierzy i palą ich żywcem. Jak udaje się bohaterom wyrwać z piaskowej ściany Imhotepa, to CGI nie się co oszukiwać - okropne - pierwsze sceny dziejące w starożytnym Egipcie wyglądają jak jakaś gra. I po tym widać, jak postęp technologiczny poszedł do przodu. Ale też były to te dobre czasy, gdy opierali się na prawdziwej scenografii, plenerach i statystach, a komputera używali tylko wtedy gdy to faktycznie był niezbędny. Nawet ustawili kilkanaście prawdziwych regałów, po to by się efektownie spadały – domyślam, ile musieli robić dubli! Zaś zmartwychwstali kapłani Imhotepa to ucharakteryzowani ludzie w kostiumach zamiast mocapowych piżamek i wspomagani komputerem tylko, gdy to konieczne. Mumia wygląda znośnie jak na tamte czasy i jest miłą odmianą po jęczącym kolesiu w papierze toaletowym. Cenię konsekwencję twórców, iż Imhotep przez cały film mówi po egipsku (i napisy pod nim maja stylizowaną czcionkę). Postacie naprawdę dają radę. Fraser sprawuje się znakomicie jako Rick i gdyby urodził kilka dekad wcześniej, pasowałby do jakiejś przygotówki z gatunku płaszcza i szpady (choć jak jest w więzieniu to wygląda jak George prosto z drzewa :D). Evelyn na pewno jest progresem w stosunku do poprzedniczek w tego typu kinie. Nie jest płaską dziewuchą służącą głównie za love interest, ale też nie Mary Sue. Ma umiejętność czytania języków, mimo że film daje do zrozumienia, że posadę dostała głównie drogą nepotyzmu :). Choć to wielokrotnie dama w opałach, ostatecznie to ona ratuje Ricka. Nawet comic relief w postaci brata Evelyn nie jest przeszarżowany. I nie jest taką pipką, jaką zapamiętałem z kolegami. Co innego Beni, drugi comic relief będący live action wersją Dijona z Kaczych opowieści. Jednak twórcy mieli świadomość że będzie potencjalnie irytujący i rozwiązali go w sposób satysfakcjonujący. Jako, że żyjemy w czasach w jakich żyjemy, to dało znać moje boomerskie skrzywienie ;). Pewnie dzisiaj zostałby oskarżony o różne herezje i pewnie na niektórych serwisach ma ostrzeżenie, że "niektórzy mogą być urażeni" (chociaż Arab w postaci Beniego jest pokazany jako ten tchórzliwy i zdradziecki). O Weisz pisałem. Zrobiła mi dzień scena jak Weisz by powstrzymać Imhotepa całuje go, a ten robi taką minę typu "Zrobiłaś to bez zgody! Za 90 lat to będzie uznane za molestowanie seksualne!". 8,5/10 03-02-2022, 01:35 (03-02-2022, 01:35)OGPUEE napisał(a): CGI nie się co oszukiwać - okropne - pierwsze sceny dziejące w starożytnym Egipcie wyglądają jak jakaś gra. I po tym widać, jak postęp technologiczny poszedł do przodu. To nie kwestia postępu. "Mumia" miała po prostu słabe CGI i tyle. Nie dlatego, że tak stała technologia filmowa w tamtych czasach. Powtórzę zresztą to, co pisałem przy "Epoce lodowcowej" - to nie tak, że dobre CGI z wiekiem się starzeje i robi się słabe. W "Mumii" po prostu zawsze było słabe, a prolog zawsze raził w oczy najbardziej. Jak oglądałem to w kinie w 1999, to nie dotarło do mnie, że to się już film zaczyna - byłem pewien, że puszczają zwiastun "Księcia Egiptu", bo tak waliło z tego animacją. (03-02-2022, 01:35)OGPUEE napisał(a): Pewnie dzisiaj zostałby oskarżony o różne herezje i pewnie na niektórych serwisach ma ostrzeżenie, że "niektórzy mogą być urażeni" (chociaż Arab w postaci Beniego jest pokazany jako ten tchórzliwy i zdradziecki). Ale jest tam też Arab-wojownik, dzielny i waleczny, więc jest zachowana pewna równowaga :) 03-02-2022, 10:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-02-2022, 10:07 przez al_jarid.) OGPUEE napisał(a):CGI nie się co oszukiwać - okropne - pierwsze sceny dziejące w starożytnym Egipcie wyglądają jak jakaś gra. al_jarid napisał(a):Jak oglądałem to w kinie w 1999, to nie dotarło do mnie, że to się już film zaczyna - byłem pewien, że puszczają zwiastun "Księcia Egiptu", bo tak waliło z tego animacją. Tyle, że to nie jest żadna animacja ani scena w całości wykreowana w kompie, tylko miniatury połączone ze scenami live-action, od 4:40: plus tutaj od 1:40: Tam jest problem z oświetleniem, które robili na kompie na ostatnią chwilę, bo się Sommersowi wizja sceny zmieniła.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
03-02-2022, 13:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-02-2022, 13:46 przez slepy51.)
No eksperci forumowi się nie wykazali. Marne CGI widzą :D choć to miniatury i live action.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
03-02-2022, 14:58
Ale zjebane CGI oświetleniem. Podobnie Spielberg spartolił sceny w dżungli z czwartego Indiany.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 03-02-2022, 15:00
Jak i Lucas w prequelach SW.
Przy okazji za mną Mumia powraca, której przypomnienia się bałem. M.in. obecność dzieciaka, głupie powroty zmarłych i pewnie gorsza jakość. Nie okazał się to zły film, choć me obawy się sprawdziły. Pierwsza scena z Rickiem nadal klimatyczna i mająca vibe z horrorem. Dopóki nie pojawia się gówniak i cały klimat siada. Ale nadal było OK. Było dużo akcji, efektów praktycznych, humor nie zawodził, fajna była sekwencja z autobusem, nawet dzieciak uchodził, choć wykazał się debilizmem zamiast zawołać rodziców (ci nie lepsi, bo wolą się grzdzić zamiast go pilnować), za co należy mu spotkanie z pasem (wtedy było to dozwolone). Ale potem z sceny na scenę robiło się słabiej. Jonathan już kompletnie zmienił się w comic reliefa. I jeszcze pojawia się czarnoskóry następca Winstona, oczywiście irytujący. Niestety, nie ginie.I gdybym ja w wieku 8 lat zostałbym porwany to nie zbierałoby mi się na sarkastyczne komentarze i był wydygany, zwłaszcza jakby moim strażnikiem był dwumetrowy Yoruba z ostrym nożem. W ogóle całość przemieniła się w kreskówkę. Np. jak kapłani Imhotepa biegają po ścianach jak Spider-Man. Szczególnie jak pojawiły się te szkieletowate gremliny. Ja wiem, że Mumia od Sommersa to generalnie lekkie kino nie stroniące się od humoru, ale to już przesada i wypatrywałem Scooby'ego-Doo i Kudłatego. Jak prolog pokazywał Króla Skorpiona, to człowiek sądzi że to on będzie nową mumią i antagonistą. Czemu Imhotep i Ank-su-jak-jej-tam wracają, skoro ich wątek w jedynce był definitywnie zakończony? Zła lasencja mogła być nową postacią i zamiast ożywiać Imhotepa to mogłaby szukać Skorpiona albo jego ożywiać. Albo być inną osobą, którą Imhotep bierze za ukochaną jak było to w przypadku Evelyn. CGI jak kiepawe było tak tak dalej jest. Szczególnie, jak lecą balonem i bluescreen daje po oczach. Armia Anubisa strasznie kreskówkowa, zarówno pod względem projektu, jak i animacji. O Królu Skorpionie to już każdy się wypowiadał, więc nic nowego nie powiem. I twórcy mają karniaka za Ale, żeby nie było, że tylko hejtuję i dam niską ocenę. Efekty specjalne te praktyczne i scenografia dają radę. Nawet jak fabułą kopiuje w jakimś stopniu jedynkę, to ma jakiś potencjał i po doszlifowaniu byłaby OK, Fraser i Weisz wciąż dają radę, humor w większości nie zawodzi i finałowa bitka w piramidzie była świetna (wyłączając CGI-Rocka, CGI-potępieńców i "NEEEIN!" Imhotepa rodem z jakiejś komedii). Wstawki horrorowe, choć w mniejszej skali niż w jedynce, to dają radę - scena w dżungli z truposzami potrafi być pełna napięcia. I oglądało mi się to bezboleśnie. Zawsze mogło być gorzej. 6/10 19-06-2022, 23:04 (19-06-2022, 23:04)OGPUEE napisał(a): Mumia powracaI było - już w kolejnej części. Tam, w scenie pojawienia się autentycznie parsknąłem śmiechem. A jeśli chodzi o dwójkę, to widziałem ją chyba tylko raz (w kinie) i strasznie wkurzało mnie to pójście w efekciarstwo. Jedynka była fajną przygodówką z dobrze wyważonymi proporcjami. Kompletnie to zaprzepaszczono w dwójce. No i to, że
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
19-06-2022, 23:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-06-2022, 23:12 przez Dirk.)
Ja tam uważam dwie pierwsze części za równie fajne, ale trójki to nawet nie tykam, kiedyś obejrzałem raz i ten film po prostu wybrzmiewa w każdy możliwy sposób jako cash-grab, Fraser się stara, nowa Evelyn jest ok, ale nie czuć tej chemii, a ten cały chiński wątek jest po prostu nudny.
19-06-2022, 23:27
Oglądałem ten film raz, myślałem, że Jet Li i armia chińczyków jest tylko w finale.
19-06-2022, 23:57 (19-06-2022, 23:04)OGPUEE napisał(a): Jak prolog pokazywał Króla Skorpiona, to człowiek sądzi że to on będzie nową mumią i antagonistą. Właściwie to mam wrażenie że pomysł na Króla Skorpiona był szerszy. Pierwsza część pokazała że można żyć bez duszy (Imhotep na końcu). Królowi Skorpionowi zabrano duszę. Ta dusza się w filmie pojawia.. Ale.. jak widzieliśmy w prologu.. gdzie ciało? ;) Stąd potem film o Królu Skorpionie a potem.. wyszło jak wyszło. (19-06-2022, 23:04)OGPUEE napisał(a): Albo być inną osobą, którą Imhotep bierze za ukochaną jak było to w przypadku Evelyn. Lepiej, teraz to że nie rozpoznał Evelyn w ogóle nie ma sensu :p 20-06-2022, 00:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-06-2022, 00:01 przez Rozgdz.)
"Returns" to chyba najbardziej frustrująca część serii. W każdej minucie musi przypominać o tym, że jest gorszą wersją poprzednika. Ja tego nie potrafię normalnie obejrzeć.
Trójka to niby znacznie gorszy film w ogólnym rozrachunku, a reboot z Tomkiem kompletnie nie wypalił z tym "DARK UNIVERSE", ale one po mnie po prostu spływają i jakoś nigdy mnie ich egzystencja nie ruszała. "Returns" mnie aktywnie wkurwia na samą myśl. 20-06-2022, 00:12 (20-06-2022, 00:00)Rozgdz napisał(a):(19-06-2022, 23:04)OGPUEE napisał(a): Albo być inną osobą, którą Imhotep bierze za ukochaną jak było to w przypadku Evelyn. Spotkałem się z teorią, że Imhotep w jedynce wziął oczy od gościa noszącego okulary, a co za tym idzie mającego słaby wzrok i stąd mylne wzięcie jej za Anck-Su-Namun. 20-06-2022, 00:45 Jedynka była całkiem dobra, poza tym cholernym Bennym jako comic reliefem. Dwójka zaś poszła w sequelozę na full, przez co postacie zagubily się w rozbuchanej akcji. Imhotep zupełnie niepotrzebny, przecież mamy już Rocka. Ogólnie prolog z Królem Skoprpionem wyszedł najlepiej z całego filmu, nic dziwnego, że doczekał się spin offu.
Reszta była tylko ok, dzieciak zupełnie niepotrzebny, Hannah uległ flanderyzacji a O'Connel został wyposażony w jakąś wydumaną przeszłość.
20-06-2022, 14:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-06-2022, 14:44 przez Scheckley.)
Zgadzam się z większością głosów. Jedynka jest sympatyczna i dobrze się sprawdza, kontynuacja obleci, ale poziom już wyraźnie spada. Trójeczka to już porażka pod każdym względem. Ani energii, ani pomysłu, ani w sumie nic. Całość dobija pomysł, że Alex poznaje swoją wybrankę tak jak poznali się rodzice. Bardziej okiem nie da się mrugnąć, a tu białko pękło totalnie i się rozlało. Mróz jak nie wiem :)
20-06-2022, 15:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-06-2022, 15:03 przez Jan_Władeczek.) (20-06-2022, 14:44)Scheckley napisał(a):O to to. Jeden z moich głównych zarzutów - nie cierpię takich pomysłów fabularnych, gdy w sequelu bohater dostaje dziwne backstory.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
20-06-2022, 15:06 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Ojciec chrzestny - najlepsza trylogia świata:) | deina | 233 | 59,758 |
23-05-2026, 13:22 Ostatni post: Mefisto |
|
| Żołnierze kosmosu - (już dawno) trylogia | military | 153 | 44,076 |
18-05-2026, 23:26 Ostatni post: Rozgdz |
|
| The Matrix (1999-2022) | Anonymous | 1,178 | 180,246 |
16-05-2026, 19:11 Ostatni post: Westcoast |
|
| Trylogia Back to the Future (1985-1990) | Lukash | 232 | 55,700 |
07-03-2026, 22:39 Ostatni post: Scheckley |
|
| Trylogia Martwe zło (Evil Dead, 1981-1992) | Szaman | 37 | 22,528 |
05-01-2023, 11:18 Ostatni post: Corn |
|
| Trylogia dolara- TO dopiero jest najlepsza trylogia świata;) | apone | 105 | 54,395 |
02-10-2022, 23:12 Ostatni post: Bibliomisiek |
|
| Trylogia wietnamska Olivera Stone'a | military | 7 | 14,909 |
13-02-2020, 02:53 Ostatni post: Gieferg |
|
| Trylogia Duch | Goro Gondo | 1 | 2,710 |
14-07-2012, 18:37 Ostatni post: shamar |
|
| Trylogia Millennium | Hannibal | 110 | 24,475 |
13-01-2012, 10:51 Ostatni post: Snappik |
|
| Trylogia Ocean's | military | 0 | 1,940 |
12-04-2011, 10:07 Ostatni post: military |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |