24-12-2023, 11:26
|
Filmy na święta
|
|
To raczej nie o święta chodzi a o naturę danego człowieka bądź rodziny. Tak samo takie osoby pewnie nie lubią jakichkolwiek spotkań rodzinnych. Przyznam, że tegoroczne święta nie są dla mnie łatwe, bo miały wyglądać inaczej, do tego dochodzą jakieś tam komplikacje rodzinne. No ale chuj, nie zamierzam przenosić swojej deprechy na rodziców, którzy stają na głowie,żeby zrobić dobre święta swoim synom i wnukom. Teraz oglądam kilkunasty raz Nagą Broń i jest w pyte.
Jak ktoś mi mówi, że nie lubi świąt, to od razu wiem, że są powody mu współczuć, bo coś musiało być nie tak z jego rodziną lub nawet ogólnie dzieciństwem, ewentualnie spieprzyło się później i zepsuło pozytywne skojarzenia (jak w przypadku dziewczyny z "Gremlinów").
24-12-2023, 12:16
Ja niestety nie przepadam za charakterem moich rodziców i za spędzeniem wspólnie czasu z nimi, przez co mają mnie za jakiegoś aspołecznego odludka. Prędzej z wujostwem, których mama z ojczymem lubią sobie pokrytkować na boku. Tak sobie myślę, że jak będę na swoim to nie będę bawił się w ubieranie choinki itd. Ot, kupię prezenty, zjem wigilijny barszcz u rodziny, potem odpalę sobie "Szklaną pułapkę" w TV i na tym koniec mego świętowania. Tym bardziej, że zacząłem uważać się za ateistę i zaangażowane obchody byłyby mocną hipokryzją.
24-12-2023, 12:17
Dla atmosfery się to robi. Mogę nie być zaangażowany w cokolwiek związanego z religią i nie przeszkadza mi to oglądac Jezusa z Nazaretu koło Wielkanocy, poza tym to że ja nie jestem w pewne sprawy zaangażowany nie znaczy, że mam dziecku skreślać rzeczy, które mi się zawsze pozytywnie kojarzyły. Ślub kościelny też wziąłem nie dlatego, że jestem wielce przekonany, że jest potrzebny.
W tym roku nie obejrzałem koło świąt jeszcze żadnego filmu świątecznego, oczywiście przeziębilem się (albo doziębiłem) na pogrzebie wujka, gdzie i w kościele było jak w lodówce i na cmentarzu piździło strasznie no i teraz nie bardzo mi się uśmiecha siedzieć z córką i oglądać, kaszląc jej nad głową, z kolei żona zajęta przygotowaniami i nie ma kiedy, a samemu filmów po prostu nie oglądam. No ale liczę, że gdzieś się jeszcze Griswoldów i Kevina uda zmieścić. 24-12-2023, 12:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-12-2023, 12:46 przez Gieferg.)
"Silent Night" (2023)
Joel Kinnaman w nowym filmie Johna Woo o kolesiu, który po śmierci swojego 7-letniego synka wpada w spiralę zemsty i postanawia za wszelką cenę odjebać latynoskich gangusów, którzy się do niej przyczynili. Myk jest taki, że wcześniej zostaje postrzelony w tchawicę i po operacji nie może mówić. No i tak naprawdę jest to tylko myk, bo niewiele a może nawet i nic to nie wnosi do samego filmu - jasne, jest to obraz w większości pozbawiony dialogów i John Woo hołduje w nim zasadzie "show, don't tell", ale nie robi z tym niczego ciekawego. W zasadzie nie ma to żadnego znaczenia i wpływu na fabułę, po prostu ktoś sobie takie coś wymyślił i na średnio zarysowanym pomyśle się skończyło. A szkoda, bo mógłby to być kolejny świąteczny klasyk, a tak raczej szybko zostanie zapomniany, bo całość nie wybija się jakoś specjalnie w żadnym aspekcie - ot, Kinnaman na początku chleje i płacze, potem jest wkurwiony i trenuje (pół filmu oglądamy jego przygotowania do zemsty) a na koniec idzie i się mści. Koncept znany choćby z różnych wcieleń Punishera i wielu innych filmów zemsty, tyle że tutaj sprowadzony do takiego najprostszego, schematycznego obrazka, który nie robi z tym niczego, czego byśmy wcześniej nie widzieli. I nie miałbym nic przeciwko, gdyby realizacja była jakaś wyjątkowa, ale i tutaj jest mocno tak se i nawet sceny akcji i strzelanin, z których ciekawej aranżacji i przedstawienia na ekranie John Woo słynął nie są zbyt interesujące i po prostu są. Lepiej obejrzeć jakiś starszy film tego reżysera, w którym jest to zrobione klasycznie a nie przy użyciu średniej jakości CGI. No i nie ma gołębi, dali tylko jakąś papugę na parapecie. Jakby ktoś się w święta mocno nudził i kiedyś tam leciało na Pulsie można zerknąć, ale nie spodziewajcie się niczego wybijającego się poza przeciętność.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
24-12-2023, 12:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-12-2023, 12:49 przez slepy51.) (24-12-2023, 12:17)Kryst_007 napisał(a): Ja niestety nie przepadam za charakterem moich rodziców i za spędzeniem wspólnie czasu z nimi, przez co mają mnie za jakiegoś aspołecznego odludka. Prędzej z wujostwem, których mama z ojczymem lubią sobie pokrytkować na boku. Tak sobie myślę, że jak będę na swoim to nie będę bawił się w ubieranie choinki itd. Ot, kupię prezenty, zjem wigilijny barszcz u rodziny, potem odpalę sobie "Szklaną pułapkę" w TV i na tym koniec mego świętowania. Tym bardziej, że zacząłem uważać się za ateistę i zaangażowane obchody byłyby mocną hipokryzją. Swieta obecnie (zwlaszcza na Zachodzie, ale w Poslce juz tez) to w zasadzie celebracja...coz, choinki? Takze nawet jako ateista swietuj sobie do woli te tradycyjne symbole, albo nawet same narodziny Chrystusa jako nie prawdziwego, ale psychologicznego mema, ktory zbudowal zachodnia cywilizacje. Sam Swieta kocham. W domu bylo przez cale moje dziecinstwo chujowo. Alkohol, toksyczne zachowania, przemoc psychiczna i fizyczna, caly pakiet. Mimo wszystko to dla mnie magiczny okres. Najlepsze moje Swieta to te od czasu wyjazdu do UK, wszystko co najlepsze w Swietach, minus patola. Okazalo sie bowiem, ze Swieta z kobieta, kuzynostwem i przyjaciolmi to jest to, czego zawsze od Swiat oczekiwalem. Pierwsze takie moje prawdziwe swieta (i pierwsze w UK) byly w Leeds, z Mefim, Beo i Deina. Te Swieta, wychodzi, ze ostatnie w UK takze w Leeds, poki co absolutnie przezajebiscie. Wczoraj drinkowanie przy choince, rodzinne gotowanie, pieczenie i ozdabianie piernikow, a finalnie wielkie rodzinne ogladanie filmow - Glupi i glupszy i Patriota, bo jeden film wybieraly dzieciaki, a drugi zony. Swieta w Polsce obecnie tez juz lepsze niz dawniej (klimat rodzinnego domu to zawsze +10 do swietowania), ale bywam nieczesto, a po powrocie to Swieta u mnie i toksyczne zachowania niektorych czlonkow rodziny zostaja przed progiem, albo nara. Zycze wam po prostu dobrej energii w te Swieta, relaksu, milosci (takze dla siebie), spokoju i najlepszego barszczyku z uszkami :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
24-12-2023, 12:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-12-2023, 12:50 przez Bucho.)
Obchodzenie świąt będąc ateistą to nie żadna hipokryzja, nie będę się rozwijał bo Bucho wyczerpał kulturowo temat. Od siebie dodam tylko, że chrześcijanie powinni być dumni, że ich tradycje dokonały takiej ekspansji, że nawet geje tańczą poloneza przy ubranej choince, mimo że na co dzień plują na wszelkie tradycje, a nie coś tam krzywić się i pierdolić że niewierzący też obchodzą.
Święta są momentem, w którym łapiemy się za głowę i uzmysławiamy, że naprawdę istniejemy obok innych ludzi, i warto nie być przez chwilę palantem. Myślę że mądrzy Żydzi projektujący chrześcijaństwo dobrze wyczuli, żeby umiejscowić je przed końcem roku, który kalendarzowo wymusza moment introspekcji u człowieka.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem
24-12-2023, 13:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-12-2023, 13:21 przez Ted.) (24-12-2023, 13:20)Ted napisał(a): Myślę że mądrzy Żydzi projektujący chrześcijaństwo dobrze wyczuli, żeby umiejscowić je przed końcem roku, który kalendarzowo wymusza moment introspekcji u człowieka.Przecież termin Bożego Narodzenia w okolicach przesilenia zimowego, to po prostu kontynuacja obrzędów pogańskich: sporo ludów odczuwało potrzebę zgromadzenia się w więcej osób, aby przyjemniej przeżyć najtrudniejszą, bo najdłuższą noc w roku. Taka długa noc sprzyjała różnym przemyśleniom, introspekcji, ale również to, że używano wtedy narkotyków w celu łączności ze zmarłymi i ten zwyczaj przetrwał jako proteza w postaci dań z makiem i grzybami. Swoją drogą marzą mi się kiedyś takie święta z grzybkami halucynogennymi i paleniem opium :D 24-12-2023, 13:33 (24-12-2023, 12:43)Gieferg napisał(a): Dla atmosfery się to robi. Tylko o atmosferę trudno, gdy wokół wszystko jest utrudnione. U mnie znowu Gwiazdka do dupy i choć starałem się zachować jako tako bożonarodzeniowego ducha, to w chwili obecnej kompletnie uleciał. Z rodziną tylko na obrazku. Dobrze, że chociaż z siostrą nie drę kotów teraz. I z dniem dzisiejszym obejrzałem Bożonarodzeniowy specjał z Jasiem Fasolą. Chciałem sobie w tym roku przypomnieć i przytomnie wybrałem seans na Wigilię. Klasyczny Mr. Bean że swoim zdziecinnieniem i nieogarem. Egoizm akurat nie, bo wymusił nastoletniego rzezimieszka do oddania kradzionych fantów. I warto ujrzeć dla tej atmosfery obchodów, które już nie przejdą w UK. Kolędnicy, szopka w centrum handlowym (Kiepscy zerżnęli od Brytyjczyka pomysł na zabawkową szopkę :). I genialne zakończenie w postaci rzymskiego policjanta), pocztówki ze Świętą Rodziną. I końcówka w sumie dość smutna jak na Jasia Fasolę. 24-12-2023, 17:00
No u mnie ze swiątecznymi seansami więcej planów było niż realizacji. Po prostu po przyjeździe domu rodzinnego ma się tyle na głowie, że nie wiadomo co robić. Dodatkowo ta urlopwa presja - mam wolne to mogę zrobić to, to i to, ale w ostateczności nie robię nic :P
Póki co obejrzałem świątczny odcinek "Family Guy'a" (tak to cały czas leci, nawet nie dlatego, że był taki dobry (odcinek 6/10) co po prostu z sentymentu za dawnymi czasami. ![]() W każdym razie pora przygotować się do rodzinnej kolacji - więc jeszcze raz życzę wam Wesołych Świąt Bożonarodzeniowych :) 24-12-2023, 17:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-12-2023, 20:15 przez Scheckley.)
Na naszej świątecznej playliście między innymi Cud na 34 ulicy, Gremliny i Joyeux Noel o świątecznym rozejmie podczas IWŚ, który powinien znaleźć się w kanonie absolutnych klasyków.
24-12-2023, 19:04 (24-12-2023, 10:38)Kryst_007 napisał(a): sam spotkałem się z paroma osobami, które otwarcie przyznają, że nie lubią Gwiazdki i wolą spędzać spokojnie Wigilię samemu w domu. Nawet Kevin dość szybko stwierdził, że to się średnio kalkuluje :) Poczekaj jeszcze parę lat to zatęsknisz. (24-12-2023, 12:49)Bucho napisał(a): Pierwsze takie moje prawdziwe swieta (i pierwsze w UK) byly w Leeds, z Mefim, Beo i Deina. Zwłaszcza z Deiną - ehehe, wspomnień czar ;) Cytat:Te Swieta, wychodzi, ze ostatnie w UK takze w Leeds, poki co absolutnie przezajebiscie. Heh, było mówić, to grzałbym na lotnisko jak mama Kevina :) Cytat:Glupi i glupszy i Patriota, bo jeden film wybieraly dzieciaki, a drugi zony. Wczoraj wlecieli Griswoldowie i Kevin, dziś pewnie Die Hard i może jakiś spokojniejszy klasyk w czerni i bieli dla kontrastu.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 24-12-2023, 20:24
Wy to macie fajnie, bo u mnie w domu rodzinnym to raczej w ogóle nie ogląda się filmów przez święta. Reszta rodziny wychodzi z założenia, że to nie czas na oglądanie filmów, można za to słuchać przez długie godziny koncertów z kolędami i świątecznych odcinków M jak Miłość i Klanu :D Kevin z reklamami na Polsacie, albo jakieś romansidło też może sobie lecieć w tle, ale broń Boże nie wybierać nic na streamingach, bo "film możesz se obejrzeć w każdy inny dzień, a teraz są święta" :p No i już wiecie jak to się stało, że dwa dni temu po raz pierwszy obejrzałem Seksmisję... W każdym razie moim mechanizmem obronnym jest wzięcie jakiejś książki z biblioteki i spokojna lektura.
24-12-2023, 21:37
Nie oglądam Kevina w święta, a Szklaną pułapkę oglądałem rok temu więc zapuściłem sobie... "Dziką noc" ze świetnym Davidem Harbourem w roli Mikołaja. I był to dobry wybór, bo było to takie połączenie obydwu wspomnianych wcześniej filmów. Zresztą oba są wspominane w tym filmie, a do Kevina są już oczywiste nawiązania. Z tym że dom tylko dla dorosłych bo sporo krwi i bluzgów. Ale uśmiałem się z moją kobietą co nie miara :)
Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
24-12-2023, 23:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-12-2023, 23:42 przez Pitero.)
Rodzinka na pasterce, a że od lat w kościele mnie nie widać, to postanowiłem zapodać sobie samotnie jakiś klasyk świąteczny. Mój wybór poszedł na...
A Christmas Story (1983) Da się? Da się. Ciepły rodzinny film świąteczny, w którym nie zastałem tandetnych ckliwych momentów. Po prostu samo życie. Tu serio naprawdę niemalże wszystko działa - żadnego idealizowania czy mydlenia oczu, ale jednocześnie niesamowity urok, prowokujący chęć do spędzenia gwiazdki w tamtych czasach. Świetne role, przesympatyczny humor i rozgrzewający serducho narrator, będący zarazem autorem ekranizowanych wspomnień. Gdy oglądałem to nie mogłem pozbyć się skojarzeń ze "Światem według Ludwiczka" - jedną z kreskówek mych lat szczenięcych. Wierzę, że Louie Anderson pokochał ten film i się inspirował tworząc kreskówkę o własnym dzieciństwie. Parę rzeczy się zgadza - nostalgiczna otoczka, prześmiewcza narracja, nieidealne ale przytulne ognisko domowe, marudny ojczulek, nadopiekuńcza wrażliwa mamuśka... Scena z ubieraniem na cebulkę młodszego braciszka ewidentnie zacytowana w świątecznym odcinku :) 8/10 - przestaje mnie dziwić pozycja ulubionego filmu świątecznego Ameryki. Szkoda, że polskie stacje nie wałkują tego co roku. Christmas with Kranks (2004) Dla odmiany film chętnie puszczany przez nasz kochany Polsat i zarazem taki, który uważam za absolutnie gówniany. Już gdy w dzieciństwie oglądałem to nie podobał mi się i bardziej mnie irytował niż bawił. Powtórka wykłada to jak kawa na ławę. Fabuła jest okropna i dzisiaj mogłaby być koszmarem każdego twitterowego lewaka - wycięte z amerykańskiej tektury małżeństwo zmaga się z prześladowaniami ze strony zjebanych konserw, nie godzących się z faktem, że ktoś może woli spędzić Gwiazdkę na wycieczkowcu. Serio. Nikt normalny w tym filmie nie jest. Po przeróbce skrypt nadawałby się jednak na thriller ala "Don't Worry Darling", będący krytycznym komentarzem na temat żarliwego przywiązania do tradycji. Beka, że scenarzyści jakby próbowali widzom wmówić, iż to sąsiedztwo ma rację psując ludziom krew, bo ci nie wystawili plastikowego bałwana z piekła rodem. Małżeństwo na pierwszym planie też nie lepsze, skoro na pewne sytuacje reagują nieadekwatnie i jak jakieś małpy w klatce (babka widzi przytrzaśnięte szybą rękawiczki Aykroyda i prawie pada na serce - WTF?). Nie pomaga jakże genialny humor na poziomie Jamie Lee Curtis ścigającej szynkę przez pół parkingu. 2/10 - słowa nie opiszą jak kurva tego ścierwa nie cierpię 25-12-2023, 04:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-12-2023, 14:29 przez Kryst_007.)
Nigdy nie rozumiem hejtu na Christmas with Kranks. Powtarzam to często, może nie co roku, ale jeśli wpadnie na święta to nigdy nie przełączam. Większości zarzutów nie kumam, zwłaszcza że to film o rodzinie i społeczności, na którą bohaterowie się wypinają bo ich wartością stają się nagle pieniądze. Ten film po prostu próbuje opowiedzieć właśnie o tym, że czasem w życiu nasza pozycja ma jakieś znaczenie dla okolicy a w końcówce ta okolica wynagradza przecież Krankom ich zaangażowanie sprzed lat śpiesząc z pomocą. Bohater Tima Allena z resztą dorasta do zrozumienia swojej pozycji oddając wycieczkę umierającej sąsiadce. Mega ciepły film ze spoko przesłaniem, takie „It’s a Wonderful Life” zmieszane z Griswoldami.
25-12-2023, 09:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-12-2023, 09:07 przez Corn.) Cytat:Nigdy nie rozumiem hejtu na Christmas with Kranks. Ja rozumiem. Raz obejrzałem (rok temu). Nigdy więcej. Przesłanie tego filmu to jedno wielkie WTF, a plusów brak. Cytat: a w końcówce ta okolica wynagradza przecież Krankom ich zaangażowanie sprzed lat śpiesząc z pomocą. Tak, bo się podporządkowują zjebanym sąsiadom. Jakbym miał własny "Indeks filmów zakazanych", ten syf na pewno by na nim wylądował. 25-12-2023, 10:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-12-2023, 10:39 przez Gieferg.)
Święta Last Minute? Widziałem, często puszczają, nie jest to zły film, ale nie bawi mnie zbytnio.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 25-12-2023, 10:46 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |

![[Obrazek: 77aa91bee99af9f32717d472d1d11505e25a757b...5f0d0e83c7]](https://wykop.pl/cdn/c3201142/77aa91bee99af9f32717d472d1d11505e25a757b0f37fc8909758116d0a8054a.png?author=Sheckley2&auth=a38d84df54cd9dcbd521ea5f0d0e83c7)





