Mefisto napisał(a):(pominięto m.in. wątek siostry Masona, zminimalizowano do minimum wątek Barneya, a co za tym idzie wypadła świetna scena z pewną rybką )No to się ciekawie zapowiada. Jak już w końcu wymęczę "Silence of the Lambs", to biorę się za "Hannibala". Samego filmu już dość dawno nie oglądałem, ale to, co mam w pamięci oceniam raczej pozytywnie. Osobiście nie lubię porównywać "Hannibala" z "SOTL". Tak na dobrą sprawę to z filmem Demma łączy go chyba tylko Hopkins, na postać którego położony został większy nacisk.
Zgadzam się, że kiedy Hannibal wyrwał się na wolność, to jego czar jakby pryska i to rzeczywiście działa na niekorzyść filmu. Lepiej jakby przez większość filmu trzymali go na smyczy.
Słynna scena z obiadem (btw, w ankiecie głoś na Tak
) może odpychać, ale mnie jakoś specjalnia nie przeszkodziła. nawiasem mówiąc, Ray Liotta pokazał się z dobrej strony, włącznie ze sceną obiadu.
22.04.2011
29-07-2009, 19:53






