Nic specjalnego. W ogóle odnoszę wrażenie że to sprytna kampania mająca na celu rozreklamowanie nazwiska tego pana, którego film pt. Monsters robi karierę w sieci chociaż nie widział go nikt poza pojedynczymi recenzentami (już mówi się o drugim District 9). Tam był i reżyserem i również sam na laptopie robił efekty.
PS. Jeśli jeden człowiek robi efekty do godzinnego filmu, to telewizję naprawdę musiał dotknąć kryzys.
PS. Jeśli jeden człowiek robi efekty do godzinnego filmu, to telewizję naprawdę musiał dotknąć kryzys.
04-06-2010, 13:26





