Jakuzzi napisał(a):Mam wiec nie zwymiotowac na widok jakiejs odrazajaco-ohydnej sceny, bo jest ona w istocie nieprawdziwa? Czy widok jakiejkolwiek, chocby najbardziej nieuzasadnionej makabry jest usprawiedliwiony tym, ze to kino, a wiec fikcja, nierzeczywistosc?Ależ proszę bardzo, wymiotuj i bądź obrzydzony. Ale kiedy przemoc wynika z fabuły, a twórców nazywa się psychopatami i ocenia film nie za to jaki jest, jakie ma przesłanie, ale za to że ktoś komuś miażdży głowę, to coś tu chyba jest nie tak.
I to że jest to fikcja nie jest żadnym usprawiedliwieniem, tylko niektórzy zachowują się jakby w kinach oglądali prawdziwe sceny.
Artemis --> poczekaj jeszcze trochę, a i w "Apocalypto" doszukają się antysemityzmu.
29-12-2006, 14:58





