Azgaroth napisał(a):To jest logiczne. Gibson wkurza większość hollywood i "krytyków" za to, że jest przykładnym mężem i ojcem, jest wierzący i konserwatywny. Dzisiaj niestety żeby być niepoprawnym politycznie należy właśnie być taką postacią jak Gibson :? To dlatego tak bezlitośnie wypominają mu jego potknięcia i błędy, a filmy najchętniej by zakopali pod ziemię.Teoria godna mojego taty ;).
Ja bym to ujęła inaczej: Gibson jako dobry ojciec i katolik nikomu nie przeszkadza. Przeszkadza za to dobry ojciec i katolik, który ma ojca niewierzącego w Holocaust (co obecnie jest jedną z największych zbrodni na świecie) i nie chce o tym ojcu źle mówić. Na dodatek robi wszystko po swojemu, wykłada własną kasę i nie dba o to, co o nim mówią w mediach. Media nie znoszą być lekceważone.
military napisał(a):3. Łysiak to mitoman-megaloman.Trochę fantasta, ale spór Gibsona z lobby żydowskimi to nie jest, niestety, żadna fantazja :(
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
29-12-2006, 18:24





