Sorry, Millitary, ale jest różnica nawet w tonie, w jakim pisze się o pijanym Gibsonie, a o, dajmy na to pijanym Farrellu zdobywającym rolę Aleksandra. Wokół Gibsona zrobiła się wielka debata - z powodu czegoś, co wybełkotał po pijaku. Myślisz, że inne gwiazdy nie wyzywają od Żydów, "czarnuchów, pedałów, cycków"?
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
30-12-2006, 12:55





