Widzę po opiniach (wyjąwszy Militarego, bo ta jest cokolwiek ekstremalna), że z "Insidious" jest jak z nierówną płytą, czyli: kilka nagrań ok, kilka całkowicie do dupy, a jedno lub dwa, to arcydzieła lub coś zupełnie wybornego.
Mus oglądnąć raz jeszcze, natomiast za Dartha Maula, hipnozę i idiotyczną metafizyczną wędrówkę, Wan powinien sterczeć w dybach przez kilka dni :)
Mus oglądnąć raz jeszcze, natomiast za Dartha Maula, hipnozę i idiotyczną metafizyczną wędrówkę, Wan powinien sterczeć w dybach przez kilka dni :)
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.
03-08-2011, 17:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-08-2011, 16:53 przez Tomkiewicz.)





