Cytat:matka tańczy se na rurze, dziwką raczej być nie chce co ukazuje jej "wspaniałą" naturę
bardzo ironiczne. znasz może kobietę - poza skrajnymi przypadkami - która chce być dziwką? to, że tańczy w klubie i pokazuje cycki, nie oznacza, że jest dupodajna kurwą.
Cytat:tyle że nie jest to ani realne, ani fajne, a raczej jak ty to zawsze piszesz "młodzieżowe"
skoro powołujesz się na mój autorytet w kwestii młodzieżowości, to ja - jako ów autorytet - pragnę ci zakomunikować, że Halloween NIE JEST filmem młodzieżowym. gdyby Halloween było filmem młodzieżowym, uznałbym je za ekstrakt zerowy.
Cytat:Daeg Faerch jest tak nijaki w roli młodego Myersa,
Fearch był świetny. Wolę oglądać jego niż słodziutką Dakote Fanning.
Cytat:druga to już swego rodzaju slasherowe kuriozum podciągnięte do części entej banału i tandety mogącej być zawartej w tego rodzaju filmie.
po obejrzeniu wersji workprint (z wąskim zapikselowanym paskiem u góry kadru) też uznałem segment drugi filmu za niezbyt nieciekawy. męczyła mnie monotonia powtarzających sie scen. po obejrzeniu wersji unrated to dla mnie takie samo mistrzostwo jak część pierwsza.
Cytat:jeśli Michael, z małego grubaska urósł do wyskości dwóch i pół metra, posiadając posturę typowego tzw "koksika" siedząc w celi i klejąc te swoje maseczki, to ja nie wiem czym Mental jest dla Ciebie REALIZM.
realizm jest wtedy, kiedy nie musze pytac, dlaczego dziecko rośnie, przybiera na wadze i na muskulaturze. tkwiąc w celi młody Myers nie mial za wiele do roboty: mógł albo kleić maski, albo hodować mięśnie. mógł również robić obydwie rzecz naraz. jedno drugiego nie wyklucza.
Cytat:Potem ten wielki drąg przenosi pół tonowy nagrobek do swej kryjówki (realizm tip - top) oraz
zbyt dosłownie bierzesz słowa szeryfa. nagrobek nie ważył pół tony. ludzie czasami, no wiesz, przesadzają, wyolbrzymiają daną sytuacje. jest jeszcze coś, o czym najwyraźniej zapominasz: Myers to taki typ bohatera, jakiego zaprezentował chociażby Harmon w Autostopowiczu - jego skuteczność plus całkowita bezkarność, kiedy tak stoi sobie na chodniku w biały dzień i gapi się na spacerujące dziewczyny, każą zapytać, ile w nim jeszcze człowieka, a ile czegoś/kogoś innego. mam nadzieje, ze wiesz, o co mi chodzi.
Cytat:zabija w jak najbardziej "młodziezowy" sposób (tego ponoć Mental nie lubisz...) przy uzyciu, uwaga, telewizora! Czy nie mógł leżącęgo Danny'ego Trejo dobić butem, ręką czy tez czymkolwiek innym?
ciekawa sprawa z tym telewizorem. kiedy Myers sterczał przez chwilę nad lezacym Trejo, w tle widac było telewizor. pomyślałem sobie wtedy: "Weź to pudło i rozwal mu łeb". Serio :) Niezły ze mnie socjopata, co nie? :) Fakt, że Myers zrobił dokładnie to, co chciałem, żeby zrobił, świadczy zapewne o przewidywalności filmu, ale ja nigdy nie powiedziałem, iż Halloween to film odkrywczy, prekursorski i wybitnie niebanalny. Halloween to pełnokrwisty slasher w starym dobrym stylu. slasher zawsze był schematyczny.
Cytat:W tym przypadku (ucieczka Myersa z zakładu) wersja Workpront wypada owiele lepiej, ale była za mało krwawa, to dokręcono te popierdółkowate sceny, w których dwu i pól metrowy drab z kajdanek wydostaje się niczym David Coperfield i masakruje wszystkich po kolei tylko po to, by body count się zgadzał
ktoś, kto nie oglądał filmu, mógłby wykombinować, że masz rację, więc wyprostuje sprawę: ucieczka Myersa z zakładu w wersji innej niż unrated to farsa. wygląda to tak: Myers wychodzi z celi, uprzednio zabijając jednego strażnika - cięcie - Myers wybiega z zakładu. wersja unrated tłumaczy wiele nielogiczności, zrodzonych w wyniku takiego skrótu. rozwiązuje także problem "nagłebo znikniecie bez wieści" jednej z postaci.
aha, Myers, wydostając się z celi, nie miał na sobie bransoletek. dopiero Trejo próbował zakuć go w kajdanki, ale w efekcie skończył w telewizji :)
Cytat:Zakończenie to swego rodzaju "gwóźdź do trumny" tego gówna.W wersji Workprint było idealne.
to jest dopiero gwóźdź do trumny :)
i zdecyduj się, czym dla ciebie jest remake Halloween, bo sam się gubię w tych epitetach. gówniany? banalny? kiczowaty? schematyczny? poprawny? użyłeś wszystkich powyższych określeń i w konsekwencji przyprawiłeś mnie jako czytelnika o mały zawrót głowy. na poziomie wartościowania zachodzi poważna różnica między filmem gównianym a poprawnym, podobnie jak miedzy schematycznym a kiczowatym.
16-12-2007, 12:36






