Troszkę się rozczarowałem.
Liczyłem na więcej konfrontacji "face to face" w pokoju wyłożonym gąbką.
Zdecydowanie za mało Ciarana Hindsa.
Momentami(ale to z raz, może dwa na cały seans) mierziła surowość w dialogach i aż prosiło się o bardziej soczyste teksty.
No i wreszcie - O CO DO CHOLERY CHODZIŁO Z TĄ SOWĄ?
Czy żałuję pieniędzy wydanych na bilet? Nie.
Przyznaję, nie czytałem ani książki Le Carre, na której powstał film(w ogóle nic nie przeczytałem od Le Carre; czas to nadrobić), ale już Forsytha i Ludluma owszem, i dzięki temu w kinie czułem się jak u siebie w domu.
Oczywiście sama intryga nie jest tak spektakularna jak w powieściach powyższych panów, jednak trzyma w napięciu, mimo, że dotyczy ona głównie przepychanek między wydziałami i wzajemnych podejrzeń.
Intryga jest precyzyjnie skonstruowana, ale przyznaję, ciężko się w niej nie zgubić. Przy czym ostrzegam-to nie jest standardowy(tj. staroświecki) kryminał, on jest...kurczę, nie wiem jak to powiedzieć. Ktoś przywołał "No country..." i to jest chyba dobry trop.
Chwali się też, że nie ma oczojebnego montażu, a klimat przypominał mi nieco Monachium, Maratończyka i, poniekąd, "Rozmowę" Coppoli. Również przemoc jest taka jak być powinna, nieatrakcyjna, bolesna, namacalna, stonowana.
Aktorstwo było...nie, to bez sensu. W tym filmie wystąpili Oldman, Hardy, Hinds, Strong, Hurt, Firth. Gorzej niż bardzo dobrze być nie mogło.
Ale i zajebisty snuj:)
W sumie jedyne co bym poprawił, to więcej dialogów w samym kierownictwie Cyrku, więcej wspomnianych konfrontacji...po cichu liczyłem na takie "Reservoir Dogs" w świecie angielskich dżentelmenów.
Zastanawia mnie jednak parę rzeczy...
Kusi mnie, żeby dać wyższą notę, ale mam parę wątpliwości, które pewnie rozwieje następny seans. Na dziś:
8/10
Porównanie z przysłowiowej(hehehe) dupy: Tinker, tailor, soldier, spy to równie niekonwencjonalny thriller szpiegowski, jak Assasination of Jesse James... nie jest zwykłym westernem.
Liczyłem na więcej konfrontacji "face to face" w pokoju wyłożonym gąbką.
Zdecydowanie za mało Ciarana Hindsa.
Momentami(ale to z raz, może dwa na cały seans) mierziła surowość w dialogach i aż prosiło się o bardziej soczyste teksty.
No i wreszcie - O CO DO CHOLERY CHODZIŁO Z TĄ SOWĄ?
Czy żałuję pieniędzy wydanych na bilet? Nie.
Przyznaję, nie czytałem ani książki Le Carre, na której powstał film(w ogóle nic nie przeczytałem od Le Carre; czas to nadrobić), ale już Forsytha i Ludluma owszem, i dzięki temu w kinie czułem się jak u siebie w domu.
Oczywiście sama intryga nie jest tak spektakularna jak w powieściach powyższych panów, jednak trzyma w napięciu, mimo, że dotyczy ona głównie przepychanek między wydziałami i wzajemnych podejrzeń.
Intryga jest precyzyjnie skonstruowana, ale przyznaję, ciężko się w niej nie zgubić. Przy czym ostrzegam-to nie jest standardowy(tj. staroświecki) kryminał, on jest...kurczę, nie wiem jak to powiedzieć. Ktoś przywołał "No country..." i to jest chyba dobry trop.
Chwali się też, że nie ma oczojebnego montażu, a klimat przypominał mi nieco Monachium, Maratończyka i, poniekąd, "Rozmowę" Coppoli. Również przemoc jest taka jak być powinna, nieatrakcyjna, bolesna, namacalna, stonowana.
Aktorstwo było...nie, to bez sensu. W tym filmie wystąpili Oldman, Hardy, Hinds, Strong, Hurt, Firth. Gorzej niż bardzo dobrze być nie mogło.
Cytat:Dla mnie jest to duże rozczarowanie, bo spodziewałem się suspensu, nie Julio Iglesiasa i fresku o życiu obyczajowym agentów.Fakt, to raczej snuj niż druga "Tożsamość Bourne'a".
Ale i zajebisty snuj:)
W sumie jedyne co bym poprawił, to więcej dialogów w samym kierownictwie Cyrku, więcej wspomnianych konfrontacji...po cichu liczyłem na takie "Reservoir Dogs" w świecie angielskich dżentelmenów.
Zastanawia mnie jednak parę rzeczy...
Kusi mnie, żeby dać wyższą notę, ale mam parę wątpliwości, które pewnie rozwieje następny seans. Na dziś:
8/10
Porównanie z przysłowiowej(hehehe) dupy: Tinker, tailor, soldier, spy to równie niekonwencjonalny thriller szpiegowski, jak Assasination of Jesse James... nie jest zwykłym westernem.
07-12-2011, 23:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-12-2011, 23:47 przez Phlogiston2.)
Spoiler




