O, nie przypuszczałem, że był założony temat o tym filmie. Miałem nieszczęście obejrzeć to zagranicą dwa miesiące temu. A zatem, dla równowagi moja "nieco" mniej pozytywna opinia:
Film dla hardkorowych fanów militarystyki. Prawdziwi żołnierze z NAVY Seals biegają na ekranie strzelając z pukawek do muzułmanów współpracujących z ex-sowietami. Ale czymże to jest wobec pokazu męstwa jakim musi wykazać się widz, gdy wojacy przestają się popisywać wojskową mową ciała, fikołkami, skrytobójczymi akcjami, schematami zachowań i innymi militarystycznymi bajerami, a zaczynają coś mówić, ba, nie tylko mówić, odgrywać sceny z dialogami. Efekt przebija wczesne reklamy z Adamem Małyszem wpieprzającym bułkę z bananem. A gdy dodać do tego tandetną fabułę, gloryfikującą dzielnych amerykańskich żołnierzy, zawsze gotowych do najwyższego poświęcenia w imię światowego pokoju, wolności i coca-coli, to rozpoczyna się prawdziwy dramat. Zachowany realizm zasługuje na pochwałę, ale to nie wystarcza żeby pociągnąć cały film, już lepiej zagrać sobie w Call of Duty, Medal of honor, Battlefielda czy co tam kto lubi.
Film dla hardkorowych fanów militarystyki. Prawdziwi żołnierze z NAVY Seals biegają na ekranie strzelając z pukawek do muzułmanów współpracujących z ex-sowietami. Ale czymże to jest wobec pokazu męstwa jakim musi wykazać się widz, gdy wojacy przestają się popisywać wojskową mową ciała, fikołkami, skrytobójczymi akcjami, schematami zachowań i innymi militarystycznymi bajerami, a zaczynają coś mówić, ba, nie tylko mówić, odgrywać sceny z dialogami. Efekt przebija wczesne reklamy z Adamem Małyszem wpieprzającym bułkę z bananem. A gdy dodać do tego tandetną fabułę, gloryfikującą dzielnych amerykańskich żołnierzy, zawsze gotowych do najwyższego poświęcenia w imię światowego pokoju, wolności i coca-coli, to rozpoczyna się prawdziwy dramat. Zachowany realizm zasługuje na pochwałę, ale to nie wystarcza żeby pociągnąć cały film, już lepiej zagrać sobie w Call of Duty, Medal of honor, Battlefielda czy co tam kto lubi.
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli...
TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji.
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli...
TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji.
27-05-2012, 23:34





