Hitch napisał(a):No ale chyba taki T-1000 w stanie plynnym to chyba dzielo komputerów, nie? Mam tu na mysli moment jak po zlaniu sie powstaje na nowo. Albo jak wlewa sie do helikoptera.
Zgadza się, choć komputerowe nie były pierwsze ujęcia, w których płynny metal w hucie zlewa się w całość, pierwsze ujęcia rozrywania się rozwalonej strzałem głowy T-1000 przy windzie szpitala Pescadero, przecięcie tułowia T-1000 w hucie przez T-800, ani widok metalu wbitego w głowę Todda Voighta. W tych scenach sprytnie kombinowano cyfrę z efektami, tworzonymi bezpośrednio na planie. Dlatego tak nalegam, by przy "T2" uważano przy zapisywaniu wszystkich ekranowych wodotrysków na rzecz cyfrowej animacji, bo podobnie, jak w przypadku "Trona", nie wszystko było cyfrowe, choć może tak wyglądać.
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam.
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam.
24-02-2007, 00:55






