Cholernie dobry film fantasy. Reżyser John Milius i odpowiedzialny za scenariusz Oliver Stone wiernie przenieśli klimat książek Howarda na duży ekran. Jest więc pełno przemocy, trochę seksu, magii i filozofii "co nas nie zabije to nas wzmocni". Schwarzenegger wypadł dobrze, chociaż czytając książki wyobrażałem sobie Conana trochę inaczej. Efekty są naprawdę dobre, zasiadając przed telewizor trochę się co prawda bałem że nie przetrwały próby czasu, ale okazało się że niepotrzebnie - ogromny wąż robi wrażenie do dzisiaj. Muzyka Poledourisa jest cudowna, jeden z najlepszych soundtracków w historii. Polecam ten wspaniały film!
15-03-2007, 14:41





