Myślę, że "Conan Barbarzyńca" wciąż jest w czołówce nejlepszych filmów fantasy. Świetnie jest przypomnieć go sobie po latach zwłaszcza, że wydanie DVD prezentuje bardzo dobrej jakości obraz i dźwięk jak na tak wiekowy film. Nie stracił nic ze swojego uroku, a muzyką Poledourisa byłem i jestem zauroczony. Swego czasu przy odpalaniu Windowsa w moim kompie towarzyszył tekst Conana z filmu " You kill my mother, you kill my father..." Co by nie mówić, zapisał się w historii kina :) .
19-03-2007, 15:35






