Skończyłem. Finał pod względem pustoszenia psychiki widza i ogólnie emocjonalnego rozpierdolu niewiele ustępuje moim zdaniem takim klasykom jak sfu czy The Shield. Fabuła jako taka co prawda nie powala i stosuje stary jak kryminały twist z gatunku "zabił kamerdyner", ale relacje postaciowe i interakcje między nimi poprowadzone są wzorcowo. Całość oceniam na 8+, polecam.
Why are you firing wallnuts at me?
21-05-2013, 23:21





