ech, nie mam siły i ochoty dyskutować z ludźmi, którzy uważają, że historie można interpretować na dowolny użytek osobisty. Bo to jak walka z wiatrakami:) Użyj tej metody na maturze. :D
"Prawdziwa historia...." jest pisna językiem prostym, ponieważ spisał ją prosty człowiek - zwykły żołnierz, który po powrocie do Hiszpani za specjalne zasługi w boju został obdarzony wielkimi honorami - co jak później się okazało nie wyszło nikomu na dobre. Zapisy te są uznawane przez najwybitniejszych historyków świata za najbardziej obiektywne i prawdziwe (hmm, ale to już chyba pisałam). Relacje swoją spisywał już w sędziwym wieku i oczywiste jest ze są w niej "dziury". Jednak te zostały uzupełnione dzięki najnowyszm odkryciom, oraz z innych kronik i źródeł. Jak masz inne ciekawe teorie na temat podboju Majów, napisz swoją książke, może kiedyś będziesz sławny i bogaty.
Jak możesz pisać takie bzdury, że Hiszpanie mieli ogromną przewagę nad Majami - skoro tak twierdzisz, a tym bardziej utrzymujesz to przekonanie, to mnie tylko śmiać się chce. To świadczy tylko o jakości twojej wiedzy (bez obrazy) ale takimi twierdzeniami ośmieszasz się tylko i ujawniasz swoją ogromną niewiedzę dotyczącą tego tematu. :) A jak dyskutować z kimś o podboju Majów skoro ten ktos nawet nie ma pojęcia o tak elementarnych rzeczach jak rozkład sił.
Miasto Majów liczyło kilka tysięcy dobrze wyszkolonych wojowników. Armia Korteza liczyła kilka setek uzbrojonych żołnierzy (w momencie wkroczenia do Meksyku). I kto miał większą przewagę militarną? Nadal twierdzisz, że Hiszpanie?
Kortez wiedział, że takimi siłami nie zdobędzie Meksyku. Nie miał co się łudzić. Imperium Majów opierało się na systemie niewolniczym - Kortez sprytrnie to wykorzystał. Ponieważ niewolnicy pochodzili z sąsiednich plemion, Kortez nakłonił je by te wystąpiły przeciwko Majom przyłącząjąc się do niego. Pech też chciał, że przed bitwą wybuchł bunt w mieście, który zakończył się śmiercia Montezumy (do dziś nie wyjaśniono i już zapewne to pozostanie tajemnicą czy Montezuma umarł z powodu odniesionych ran, czy też Hiszpanie celowo go dobili) Wprowadziło to niemałe zamieszanie a później panike ponieważ Montezuma był traktowany jak bóg. Śmierć Boga całkowicie osłabiła morale Majów. Następca Monetezumy (jego brat) był marionetką w rekach Hiszpan i robił to co mu nakazali Hiszpanie (przypłacił to życiem - gdy stał się już bezużytczny hiszpanie powieśli go). Majowie zaczeli traktować Korteza jak dawnego boga, ktory za swoją chciwość został obalony i wygnany za morze. Kacykowie zaczeli opowiadać przeróżne historie i twierdzili, że ów bog powrócił w postaci białego człowieka z brodą by dokonać krwawej zemsty na ich ludności. Majów na te wieści oblał strach, no bo która ludzka armia chciała by sie mierzyć z armią boga. Naprawde uwierzyli, że Kortez jest wygnanym bogiem i przybył by się zemścić. W nocy Majowie w swej bezsilności uderzyli na pałac królewski gdzie przebywał Kortez.... Hiszpanie podczas bitwy wykorzystali wąskie uliczki miasta przez co przewaga liczebna Majów nie miała takiego znaczenia. Największe straty Hiszpanie ponieśli na otwartych przestrzeniach (jak słynna potyczka na jeziorze wycofujących sie Hiszpan, gdzie grupa hiszpańskich żołnierzy praktycznie całkowicie została wybita) tak rozpoczeła się krwawa bitwa która jak się skończyła wszyscy wiemy.... chyba, że na ten temat też masz własną interpretacje i zaraz mnie oświecisz, że był remis :D
należy jeszcze dodać, że Hiszpanie przywieźli ze sobą dotąd nieznane indianom choroby, na które tubylcy nie byli odporni. To również miało ogromny wpływ na zwycięstwo Hiszpan.
Gdybym chciała opisać szczegółowo przyczyny upadku Majów zajełoby mi to kilka miesięcy. A ponieważ nie mam tyle czasu to to, co napisałam wyżej musi Ci wystarczyć... mam nadzieje, że choć troche zmotywuje Cię byś bardziej wgłębił się w ten teamt i poszerzył swoją wiedzę, co by w przyszłości nie zdarzyło Ci się więcej pisanie takich bzdur.
"Prawdziwa historia...." jest pisna językiem prostym, ponieważ spisał ją prosty człowiek - zwykły żołnierz, który po powrocie do Hiszpani za specjalne zasługi w boju został obdarzony wielkimi honorami - co jak później się okazało nie wyszło nikomu na dobre. Zapisy te są uznawane przez najwybitniejszych historyków świata za najbardziej obiektywne i prawdziwe (hmm, ale to już chyba pisałam). Relacje swoją spisywał już w sędziwym wieku i oczywiste jest ze są w niej "dziury". Jednak te zostały uzupełnione dzięki najnowyszm odkryciom, oraz z innych kronik i źródeł. Jak masz inne ciekawe teorie na temat podboju Majów, napisz swoją książke, może kiedyś będziesz sławny i bogaty.
Jak możesz pisać takie bzdury, że Hiszpanie mieli ogromną przewagę nad Majami - skoro tak twierdzisz, a tym bardziej utrzymujesz to przekonanie, to mnie tylko śmiać się chce. To świadczy tylko o jakości twojej wiedzy (bez obrazy) ale takimi twierdzeniami ośmieszasz się tylko i ujawniasz swoją ogromną niewiedzę dotyczącą tego tematu. :) A jak dyskutować z kimś o podboju Majów skoro ten ktos nawet nie ma pojęcia o tak elementarnych rzeczach jak rozkład sił.
Miasto Majów liczyło kilka tysięcy dobrze wyszkolonych wojowników. Armia Korteza liczyła kilka setek uzbrojonych żołnierzy (w momencie wkroczenia do Meksyku). I kto miał większą przewagę militarną? Nadal twierdzisz, że Hiszpanie?
Kortez wiedział, że takimi siłami nie zdobędzie Meksyku. Nie miał co się łudzić. Imperium Majów opierało się na systemie niewolniczym - Kortez sprytrnie to wykorzystał. Ponieważ niewolnicy pochodzili z sąsiednich plemion, Kortez nakłonił je by te wystąpiły przeciwko Majom przyłącząjąc się do niego. Pech też chciał, że przed bitwą wybuchł bunt w mieście, który zakończył się śmiercia Montezumy (do dziś nie wyjaśniono i już zapewne to pozostanie tajemnicą czy Montezuma umarł z powodu odniesionych ran, czy też Hiszpanie celowo go dobili) Wprowadziło to niemałe zamieszanie a później panike ponieważ Montezuma był traktowany jak bóg. Śmierć Boga całkowicie osłabiła morale Majów. Następca Monetezumy (jego brat) był marionetką w rekach Hiszpan i robił to co mu nakazali Hiszpanie (przypłacił to życiem - gdy stał się już bezużytczny hiszpanie powieśli go). Majowie zaczeli traktować Korteza jak dawnego boga, ktory za swoją chciwość został obalony i wygnany za morze. Kacykowie zaczeli opowiadać przeróżne historie i twierdzili, że ów bog powrócił w postaci białego człowieka z brodą by dokonać krwawej zemsty na ich ludności. Majów na te wieści oblał strach, no bo która ludzka armia chciała by sie mierzyć z armią boga. Naprawde uwierzyli, że Kortez jest wygnanym bogiem i przybył by się zemścić. W nocy Majowie w swej bezsilności uderzyli na pałac królewski gdzie przebywał Kortez.... Hiszpanie podczas bitwy wykorzystali wąskie uliczki miasta przez co przewaga liczebna Majów nie miała takiego znaczenia. Największe straty Hiszpanie ponieśli na otwartych przestrzeniach (jak słynna potyczka na jeziorze wycofujących sie Hiszpan, gdzie grupa hiszpańskich żołnierzy praktycznie całkowicie została wybita) tak rozpoczeła się krwawa bitwa która jak się skończyła wszyscy wiemy.... chyba, że na ten temat też masz własną interpretacje i zaraz mnie oświecisz, że był remis :D
należy jeszcze dodać, że Hiszpanie przywieźli ze sobą dotąd nieznane indianom choroby, na które tubylcy nie byli odporni. To również miało ogromny wpływ na zwycięstwo Hiszpan.
Gdybym chciała opisać szczegółowo przyczyny upadku Majów zajełoby mi to kilka miesięcy. A ponieważ nie mam tyle czasu to to, co napisałam wyżej musi Ci wystarczyć... mam nadzieje, że choć troche zmotywuje Cię byś bardziej wgłębił się w ten teamt i poszerzył swoją wiedzę, co by w przyszłości nie zdarzyło Ci się więcej pisanie takich bzdur.
22-06-2007, 09:12





