Wybaczcie, obejrzałem ostatnio, zmusiłem się, przed uśnięciem uchroniły mnie wyłącznie głupkowate sceny z J. E. Jonesem (bo wtedy z reguły uderzałem otwartą dłonią w czoło, wybudzając się przy okazji).
Jedynie muzyka Poledourisa, chociaż archaiczna, to jednak broni się sama. Reszta to dla mnie sztuczna i kiczowata kiła, która nie przetrwała próby czasu (imho).
Jedynie muzyka Poledourisa, chociaż archaiczna, to jednak broni się sama. Reszta to dla mnie sztuczna i kiczowata kiła, która nie przetrwała próby czasu (imho).
04-07-2007, 23:13






