I znowu, jak w przypadku "The Lone Ranger", ból dupy krytyków o cholera wie co. Fakt, film ma swoje problemy, momentami spore, ale ogólnie jest to bardzo przyjemna przygodówka.
Plusy:
+ Sanada jako Oishi jest dość charyzmatyczny i daje radę, gość ma coś w sobie z takiego rasowego samuraja.
+ Rinko Kikuchi jako Wiedźma. Kompletnie przerysowana, ale skłamałbym stwierdzeniem że nie polubiłem tej postaci.
+ Klimatyczny soundtrack.
+ Choreografia walk.
+ Całkiem ładne to estetycznie.
+ Szybko zlatuje i nie nudzi.
+ Podejście z szacunkiem do Japońskiej kultury.
+ REWELACYJNA sekwencja występu teatralnego z zamachem. Aż znowu się rozmarzyłem za "Assassin's Creed" w Japonii.
+ Scenografia i kostiumy.
+ + Efekty na przyzwoitym poziomie...
Minusy:
- ...ale niczym specjalnie się nie wyróżniające.
- Poza Sanadą i Kikuchi, bardzo drewniane i złe aktorstwo.
- Dużo suchych, okropnych dialogów.
- Łopatologia! Shogun tłumaczący czym jest seppuku Lordowi Asano... seriously?
- Miejscami niefortunny montaż. Prolog wygląda jak z produkcji telewizyjnej, a i trudno wyzbyć się wrażeniu że z filmu wyleciała masa scen.
- Nieciekawe potraktowanie villainów. Ok, Kira to pierdoła, kapuję że ta postać miała chyba taka być. Ale nie za bardzo wiadomo o co chodziło Wiedźmie, no i całkowicie zlanie Żelaznego Samuraja.
Neutralnie:
+/- Kai i wątki fantasy. W filmie nie przeszkadzają, ale kiedy wytniemy postać Kijanki i całą fantastykę, historia nic nie traci, gdyż to nie ma żadnego znaczenia fabularnego! A więc po kiego było to wprowadzać, skoro nie robi się z tego żadnego pożytku? Zmarnowanie potencjału.
+/- Trochę irytuje to że film jest po angielsku, a nie po japońsku.
Takie 6+/10, pomimo sporych problemów jakie ta produkcja posiada, oglądało mi się ją całkiem sympatycznie. Przyjemna B-klasowa przygodówka, której chętnie obczaiłbym jakąś wersję reżyserską na Blu.
Plusy:
+ Sanada jako Oishi jest dość charyzmatyczny i daje radę, gość ma coś w sobie z takiego rasowego samuraja.
+ Rinko Kikuchi jako Wiedźma. Kompletnie przerysowana, ale skłamałbym stwierdzeniem że nie polubiłem tej postaci.
+ Klimatyczny soundtrack.
+ Choreografia walk.
+ Całkiem ładne to estetycznie.
+ Szybko zlatuje i nie nudzi.
+ Podejście z szacunkiem do Japońskiej kultury.
+ REWELACYJNA sekwencja występu teatralnego z zamachem. Aż znowu się rozmarzyłem za "Assassin's Creed" w Japonii.
+ Scenografia i kostiumy.
+ + Efekty na przyzwoitym poziomie...
Minusy:
- ...ale niczym specjalnie się nie wyróżniające.
- Poza Sanadą i Kikuchi, bardzo drewniane i złe aktorstwo.
- Dużo suchych, okropnych dialogów.
- Łopatologia! Shogun tłumaczący czym jest seppuku Lordowi Asano... seriously?
- Miejscami niefortunny montaż. Prolog wygląda jak z produkcji telewizyjnej, a i trudno wyzbyć się wrażeniu że z filmu wyleciała masa scen.
- Nieciekawe potraktowanie villainów. Ok, Kira to pierdoła, kapuję że ta postać miała chyba taka być. Ale nie za bardzo wiadomo o co chodziło Wiedźmie, no i całkowicie zlanie Żelaznego Samuraja.
Neutralnie:
+/- Kai i wątki fantasy. W filmie nie przeszkadzają, ale kiedy wytniemy postać Kijanki i całą fantastykę, historia nic nie traci, gdyż to nie ma żadnego znaczenia fabularnego! A więc po kiego było to wprowadzać, skoro nie robi się z tego żadnego pożytku? Zmarnowanie potencjału.
+/- Trochę irytuje to że film jest po angielsku, a nie po japońsku.
Takie 6+/10, pomimo sporych problemów jakie ta produkcja posiada, oglądało mi się ją całkiem sympatycznie. Przyjemna B-klasowa przygodówka, której chętnie obczaiłbym jakąś wersję reżyserską na Blu.
17-01-2014, 15:30
Spoiler




